Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski już w pierwszym roku rosyjskiej pełnowymiarowej agresji złożył wniosek o przystąpienie do NATO. Po czterech latach konfliktu to nadal odległa perspektywa. Obecnie akcesji sprzeciwiają się m.in. USA, ale władze Sojuszu zapewniają, że droga Ukrainy do NATO jest „nieodwracalna”.


Do przystąpienia nowego państwa do NATO potrzebny jest konsensus wszystkich 32 krajów członkowskich, a obecnie go nie ma - mówił w grudniu 2025 r. sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte.
Jednocześnie po raz kolejny przypomniał, że podczas szczytu NATO w Waszyngtonie w 2024 r. wszystkie państwa członkowskie zgodziły się, że droga Ukrainy do Sojuszu jest „nieodwracalna”.
Rutte ponowił też zapewnienia o wsparciu NATO dla Ukrainy i z zadowoleniem przyjął wysiłki dyplomatyczne USA w celu zakończenia wojny.
- Bądźmy szczerzy, obecny rząd USA nie widzi dla nas miejsca w NATO, tak samo jak poprzedni, i otwarcie o tym mówią, ale to nie znaczy, że w przyszłości Ukraina tam się nie znajdzie. Zadeklarowaliśmy, że chcemy być częścią NATO i jesteśmy na to gotowi, by być silnym członkiem wzmacniającym wszystkich sojuszników. (...) Teraz piłka jest po stronie naszych partnerów z NATO - mówił Zełenski w ubiegłym tygodniu w wywiadzie dla brytyjskiego dziennikarza Piersa Morgana.
Ukraiński przywódca wspominał w innych wypowiedziach, że przystąpienia jego kraju do NATO nie popierają obecnie nie tylko USA, ale też wiele innych państw Sojuszu.
Brak jednogłośnego poparcia wśród członków NATO dla akcesji Kijowa spowodowany jest przede wszystkim wojną prowadzoną na terytorium Ukrainy i obawą o dalsze zaognienie stosunków z Rosją.
- Nie jesteśmy jeszcze na etapie, w którym rozmawiamy w Sojuszu o wystosowaniu w najbliższej przyszłości zaproszenia (dla Ukrainy) - mówiła jesienią 2024 r., jeszcze przed przejęciem władzy w Białym Domu przez Donalda Trumpa, ówczesna ambasadorka USA przy NATO Julianne Smith.
Ukraina w 2019 r. zapisała w konstytucji wejście do NATO i Unii Europejskiej jako strategiczne cele państwa, a już po rosyjskiej inwazji, rozpoczętej 24 lutego 2022 r., złożyła wniosek o członkostwo w Sojuszu. Podczas szczytu NATO w Wilnie w lipcu 2023 r. postanowiono, że droga Ukrainy do NATO nie wymaga Planu Działań na rzecz Członkostwa - standardowej ścieżki przewidzianej dla nowych kandydatów. Utworzono też Radę NATO-Ukraina. Kijów nie otrzymał jednak bezpośredniego zaproszenia do organizacji.
W listopadzie 2025 r. USA przedstawiły projekt planu pokojowego dla Ukrainy. Według dokumentu Kijów miałby zapisać w konstytucji, że nie przystąpi do NATO, co miałby potwierdzić ze swojej strony sam Sojusz. W zamian Ukraina otrzymałaby jednak gwarancje bezpieczeństwa m.in. od USA i europejskich sojuszników NATO, „oparte na zasadach artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego”.
Propozycja spotkała się z krytyką wielu państw europejskich, które uznały, że plan zawiera zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Rosji. Ukraina nie zgodziła się na kilka punktów tego projektu, w tym zobowiązanie do neutralności i zamknięcie drogi do NATO, i przedstawiła alternatywny plan. Amerykańska propozycja była następnie modyfikowana. Trwają negocjacje między Ukrainą i Rosją, prowadzone za pośrednictwem USA, ale rokowania te jak na razie nie przyniosły rozwiązania konfliktu.
Zarówno NATO, jak i państwa członkowskie Sojuszu wspierają Ukrainę na wiele sposobów od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę. To m.in. pomoc zbrojeniowa i przekazywanie amunicji, ale również wsparcie wywiadowcze czy programy szkoleniowe dla ukraińskich żołnierzy.
Jedną z najnowszych inicjatyw jest zapoczątkowany w sierpniu 2025 r. program PURL (Prioritised Ukraine Requirements List), w ramach którego sojusznicy z NATO finansują zakup potrzebnej Ukrainie broni z amerykańskich zapasów. Jest to odpowiedź na wstrzymanie bezpośredniej pomocy wojskowej przez USA. Do programu przystąpiło ponad dwie trzecie sojuszników, deklarując pomoc za 4 mld dolarów - informował na początku grudnia Rutte. Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił, że polski wkład to 100 mln dolarów.
Sekretarz generalny NATO wyraził nadzieję, że w 2026 r. wsparcie sojuszników dla Ukrainy będzie miało wartość co najmniej 1 mld dolarów miesięcznie. (PAP)
adj/ rtt/




























































