REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ukraina i Mołdawia coraz bliżej UE. Jest zielone światło na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych

2024-06-14 21:09, akt.2024-06-14 21:42
publikacja
2024-06-14 21:09
aktualizacja
2024-06-14 21:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Ambasadorowie krajów członkowskich w piątek jednomyślnie zatwierdzili tzw. ramy negocjacyjne wyznaczające ścieżkę rozmów akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. To oznacza, że oba kraje rozpoczną negocjacje jeszcze w czerwcu.

Ukraina i Mołdawia coraz bliżej UE. Jest zielone światło na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych
Ukraina i Mołdawia coraz bliżej UE. Jest zielone światło na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych
fot. esfera / / Shutterstock

Belgijska prezydencja poinformowała, że inaugurujące negocjacje akcesyjne konferencje międzyrządowe odbędą się 25 czerwca.

Zgoda państw członkowskich na tzw. ramy negocjacyjne była tym, co dzieliło Ukrainę i Mołdawię od rozpoczęcia rozmów akcesyjnych. Oba kraje mają status krajów kandydujących od czerwca 2022 r. W grudniu 2023 r. liderzy UE wyrazili polityczną zgodę na rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych.

Te jednak nie mogły się zacząć bez przyjęcia tzw. ram negocjacyjnych - mapy drogowej wyznaczającej zasady i przebieg rozmów akcesyjnych wraz z ich poszczególnymi rozdziałami (obecnie jest ich 35).

Chociaż Komisja Europejska zaproponowała ramy negocjacyjne w marcu, to krajom nie udawało się osiągnąć porozumienia ze względu na zastrzeżenia Węgier. Budapeszt miał uwagi do zapisanego w ramach negocjacyjnych planu rozmów z Ukrainą (choć nie z Mołdawią) - podnosząc m.in. kwestie praw mniejszości narodowych, handlu, walki z korupcją, rolnictwa, stosunków dobrosąsiedzkich z innymi krajami.

W piątek wieczorem ambasadorom krajów członkowskich udało się jednak porozumieć. Ich decyzja będzie musiała być oficjalnie zatwierdzona na szczeblu ministrów.

Konferencje międzyrządowe z Ukrainą i Mołdawią odbędą się 25 czerwca - na finiszu prezydencji belgijskiej, która zabiegała o przyjęcie dokumentu i rozpoczęcie negocjacji jeszcze w tym półroczu. Od 1 lipca przewodnictwo w Radzie UE obejmą Węgry.

Do obu spotkań dojdzie przy okazji posiedzenia ministrów ds. europejskich w Luksemburgu. Na tym spotkaniu dojdzie także do wysłuchania Węgier w ramach procedury z art. 7. Według unijnych źródeł nie jest wykluczone postawienie kolejnego kroku w ramach postępowania, które zgodnie z Traktatem o UE może doprowadzić do zawieszenia praw kraju członkowskiego m.in. do głosowania w Radzie UE.

Inauguracja rozmów oznacza rozpoczęcie długiego i żmudnego procesu dla Ukrainy i Mołdawii, które będą musiały dostosować swoje regulacje do prawa UE w bardzo szerokim zakresie.

Szef Rady Europejskiej Charles Michel w sierpniu 2023 r. powiedział, że Unia powinna być gotowa na przyjęcie nowych krajów członkowskich w perspektywie do 2030 r.

Poza Ukrainą i Mołdawią status krajów kandydujących ma jeszcze osiem państw: Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Kosowo, Macedonia Płn., Serbia, Gruzja i Turcja.

Z Brukseli Magdalena Cedro

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
polonu
w dawnych republikach ruskich noga jankesa nie stanie zobaczymy co będzie z tymi republikami Bałtyckimi, bo tu stacjonują . jankesi tu może być ciekawie , a tu już będzie starcie konkretne nie zabawa , jak w Ukrainie .
od_redakcji
Ołoszono powstanie nowego centrum szkoleniowego NATO w Polsce!
„Tworzą trzy duże bazy, aby transportować broń na Ukrainę. Będą one na terytorium państw NATO, a konkretnie Polski, Rumunii i Słowacji. Nie byliśmy gotowi na coś takiego, bo wierzymy, że te trzy bazy staną się celem wojskowym(!) ze strony Rosji. I wszystko może się
Ołoszono powstanie nowego centrum szkoleniowego NATO w Polsce!
„Tworzą trzy duże bazy, aby transportować broń na Ukrainę. Będą one na terytorium państw NATO, a konkretnie Polski, Rumunii i Słowacji. Nie byliśmy gotowi na coś takiego, bo wierzymy, że te trzy bazy staną się celem wojskowym(!) ze strony Rosji. I wszystko może się zdarzyć.
Nie chcemy być tego częścią. 31 państw członkowskich wywiera na nas presję, abyśmy przeszli ze strony pokoju na stronę wojny”
po_co
Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej przy opieszałości Polskich władz to najgorsza z możliwych ścieżek dla naszego kraju.
W krótkim czasie na rynku Europejskim legalnie znajdzie się ogromna ilość, taniej ale nie spełniającej wymogów, żywności. To oznacza dla Polskich rolników, w krótkiej perspektywie duże pakiety dopłat, które
Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej przy opieszałości Polskich władz to najgorsza z możliwych ścieżek dla naszego kraju.
W krótkim czasie na rynku Europejskim legalnie znajdzie się ogromna ilość, taniej ale nie spełniającej wymogów, żywności. To oznacza dla Polskich rolników, w krótkiej perspektywie duże pakiety dopłat, które będą miały przeciwdziałać podobnym protestom jakich przedsmak mieliśmy niedawno, a w długiej perspektywie bankructwa.

Ogromny potencjał dla Polskiego przemysłu, zostanie zmarnowany przez opieszałe i przekupne władze, które nie przygotują prawa tak aby to Polskie firmy np. budowlane, poszerzyły swój zakres działalności o nowe tereny.

Mało kto pamięta jakie argumenty padały podczas przygotowania Polski do dołączenia do Unii Europejskiej - miał się przed nami otworzyć ogromny rynek, tak w istocie było, tylko relacje na tym rynku były dla Polski niekorzystne co skończyło się wyprzedażą Polskich firm, które masowo były wykupywane przez zachodni kapitał.

Dziś Polska jest znacznie bogatsza o Ukrainy ale nie mamy żadnych liczących się firm, które mogłyby zrobić na Ukraińskim podwórku zakupy. Tym bardziej, że już od dawna są tam obecni Francuzi, Brytyjczycy (jak to kogoś bardzo boli, tak wiem to już nie UE) oraz Niemcy. Polacy posiadają skromny udział w rynku, głównie w formie przeniesionych ferm zwierząt futerkowych.

Dlatego Polacy powinni powiedzieć stanowcze NIE dla akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej, zacząć od zmiany populistycznych rządów które tylko czekają na wyprzedaż reszty naszego majątku i podporządkowanie decyzji politycznych zachodowi.
Dla jasności ja doskonale rozumiem reguły gry, wiem że nasza gospodarka jest niemal uzależniona od gospodarki Niemieckiej ale obecnie to jest ten moment kiedy moglibyśmy zmienić tę zasadę.
W polityce i biznesie nie ma sentymentów, możemy być lennikiem Niemiec przez następne pół wieku (nie będąc z tego powodu bardzo poszkodowanymi ekonomicznie i żyjąc na dość dobrej stopie) lub stać się tymi, którzy rozdają karty w Europie wschodniej.
Polska ma potencjał być trzecią siłą polityczną i gospodarczą w Europie, wiedzą o tym zarówno Niemcy jak i Francja, stąd rządy jakie mamy. Politycy KO, Lewicy, Trzeciej Drogi i PiS to politycy osłabiający Polskę. Nie wiem czy mamy jakąś alternatywę bo nie wydaje mi się żeby Konfederacja dziś była odpowiedzią na potrzeby naszego kraju, ale mamy potrzebę stworzenia suwerennej władzy - niestety od 20 lat takiej nie mamy.

Ukraina w Europie to na dzień dzisiejszy dla Polski bardzo zły ekonomicznie scenariusz.

Powiązane: Ukraina w Unii Europejskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki