71-latka przekazała w transzach 214 tys. zł fałszywemu nafciarzowi w Turcji. Rzekomy kierownik kopalni w Kambodży wyłudził od 51-latki 173 tys. zł, a 72-latek stracił ćwierć miliona, bo zakochał się w nieistniejącej lekarce z Japonii. Wszyscy troje padli ofiarą romance scamu – jednego z najokrutniejszych oszustw internetowych.


Pracownicy lotnisk doskonale znają ten widok: samotna osoba z kwiatami czeka w hali przylotów na kogoś, kto nigdy się nie pojawi. Czekają na Brada Pitta, amerykańskiego żołnierza, reportera wojennego, inżyniera z platformy wiertniczej czy lekarza z misji humanitarnej. Lista ról, w które wcielają się przestępcy, jest długa. „Obiecywał, że zakończy służbę, przyjedzie do Polski i spędzi ze mną resztę życia w Grójcu” – zeznała na policji jedna z ofiar.
W październiku 71-letnia mieszkanka Krakowa zgłosiła stratę ponad 200 tys. zł. Przez kilka tygodni finansowała swojego „ukochanego” pracującego rzekomo na platformie wiertniczej w Turcji. Pieniądze miały pokryć naprawę silnika maszyny, co pozwoliłoby mu szybciej zakończyć kontrakt i przyjechać do Polski. Z kolei w Głubczycach na komendę zgłosił się 70-latek po tym, jak jego żona wyczyściła ich wspólne konto z 70 tys. zł, chcąc pomóc miłości poznanej w sieci.
Przykłady można mnożyć. Choć każda kradzież finansowa jest bolesna, romance scamy są wyjątkowo dotkliwe. Ofiary tracą nie tylko oszczędności życia, ale również zaufanie do ludzi i wiarę w siebie. Poszkodowanych liczy się w tysiącach – są to zarówno seniorzy, jak i osoby bardzo młode. Przestępcy łowią swoje ofiary w mediach społecznościowych i aplikacjach randkowych.
Błędem jest myślenie, że ofiarami padają wyłącznie osoby naiwne. Badania pokazują, że często są to ludzie z natury nieufni, którzy odrzucają pierwsze zaczepki. Jednak poddani długotrwałej socjotechnicznej manipulacji, wchodzą w relacje trwające miesiącami. W tym czasie przestępcy budują iluzję bliskości, by ostatecznie pozbawić ofiarę pieniędzy, a nierzadko nakłonić ją do zaciągnięcia kredytów. Chińczycy, uważani za mistrzów tego procederu (często łączący go z fałszywymi inwestycjami), nazwali tę technikę pig butchering – tuczeniem świni.
Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia podcastu z Pauliną Krakowską, ekspertką cyberbezpieczeństwa w PKO BP. Na co dzień spotyka się ona z klientami w całej Polsce, edukując ich w zakresie metod stosowanych przez przestępców. Do ekspertki nader często zgłaszają się ofiary oszustw „na miłość”. Wymaga to od nich nie lada odwagi, ponieważ historie te wiążą się z ogromnym wstydem i bólem – jak w przypadku starszej pani, która czekając na swojego „żołnierza z Ameryki”, kupiła nowe łóżko i przemeblowała całe mieszkanie.
































































