REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ujawnisz dane do e-bankowości, stracisz prawo do reklamacji

Wojciech Boczoń2013-11-19 11:37analityk Bankier.pl
publikacja
2013-11-19 11:37
Dodaj Bankier.pl w Google

KNF ostrzega przed podawaniem swoich danych do logowania na ROR podmiotom innym niż bank, który prowadzi nasz rachunek. O takie dane prosi między innymi firma Sofort obsługująca internetowy sklep Deichmanna, ale także... inne banki.

Komisja Nadzoru Finansowego wydała komunikat, w którym ostrzega przed podawaniem swoich danych dostępowych do serwisu bankowości internetowej (login i hasło) podmiotom innym niż bank, który prowadzi nasz rachunek. Niektóre sklepy internetowe wymagają takich danych do zrealizowania płatności. I choć nadzór nie wymienia konkretnych podmiotów, to taki system płatności stosowany jest przez firmę Sofort, która pojawiła się na naszym rynku w ubiegłym roku.

Sofort Banking obsługuje między innymi sklep znanej sieci obuwniczej Deichmann. Po dokonaniu zakupu klient proszony jest o podanie hasła i loginu do swojej bankowości internetowej. System w imieniu klienta loguje się na jego rachunek i zleca przelew. Do tej operacji potrzebny jest kod jednorazowy, który także użytkownik udostępnia pośrednikowi. Dodatkowo pośrednik zastrzega sobie prawo do odczytania salda konta posiadacza rachunku oraz sprawdzenia historii transakcji na rachunku.

Sofort się nie boi

Firma Sofort zapewnia, że system jest absolutnie bezpieczny. Od powstania firmy w 2005 roku przeprowadzono już ponad 50 milionów transakcji i w żadnym przypadku nie doszło do nadużycia danych logowania do bankowości internetowej. Co więcej, na rynku niemieckim Federalny Urząd Antymonopolowy oświadczył, że regulaminy banków (lub ich interpretacje), które zakazują korzystania z SOFORT Banking, uważa za naruszające prawo antymonopolowe.

Wakacje na giełdzie

Tymczasem polskie banki w swoich regulaminach jednoznacznie zakazują podawania danych innym podmiotom. Przykładowo w regulaminie mBanku znajdziemy zapis: "Bank ma prawo do zablokowania dostępu do Rachunku w wypadku: (...) podejrzenia nieuprawnionego dostępu do Rachunku przez osobę trzecią; korzystania przez Posiadacza Rachunku z aplikacji automatyzujących".

Same banki nie są bez winy

Inna sprawa, że sam mBank też prosi klientów innych banków o podanie swojego loginu i hasła do serwisu obliczającego zdolność kredytową klienta. Automat w imieniu klienta loguje się na jego konto i zaciąga historię operacji. Na jej podstawie jest w stanie oszacować kondycję finansową klienta wnioskującego o pożyczkę. Dzięki temu skróceniu ulega procedura udzielenia kredytu klientowi zewnętrznemu, bo klient nie musi dostarczać papierowych dokumentów. Taką procedurę stosują też Idea Bank i Alior Sync.

W tym roku banki skarcił za taką praktykę prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. W korespondencji wysłanej do banków podkreślił, że takie praktyki "zagrażają ponaddziesięcioletniej kampanii edukacyjnej kierowanej do klientów korzystających z usług bankowości elektronicznej, związanej ze standardem postępowania klienta w zakresie zabezpieczenia instrumentów uwierzytelniających wykorzystywanych w procesie logowania do serwisów transakcyjnych". Dodał także: "Brak możliwości nadzoru nad sposobem przetworzonych w ten sposób informacji, a tym samym brak możliwości weryfikacji zabezpieczeń, których stosowanie stanowi jeden z elementów przetwarzania pozyskanych danych, implikuje ryzyko wykorzystania tych danych w procesie m.in. phishingu lub kradzieży tożsamości."

Podawanie danych to ryzyko

Nadzór przypomina, że użytkownik bankowości internetowej naraża się na następujące ryzyka:

Ryzyko naruszenia umowy o prowadzenie rachunku bankowego oraz regulaminu, który stanowi integralną część umowy o rachunek. Klient jest co do zasady zobowiązany do zachowania poufności i ochrony przed dostępem osób trzecich indywidualnych danych identyfikacyjnych, czyli loginu i hasła do strony transakcyjnej banku, z którego usług korzysta. Ten sam zakaz obejmuje też hasła jednorazowe.

Ryzyko utraty prawa do reklamacji nieautoryzowanych transakcji. Ujawnienie danych logowania może stanowić naruszenie umowy o prowadzenie rachunku i regulaminu, które mogą skutkować zwolnieniem banku z odpowiedzialności za ochronę środków zgromadzonych na rachunku.

Ryzyko nieautoryzowanego przechwycenia danych logowania, a w konsekwencji ryzykiem utraty kontroli nad środkami przechowywanymi na rachunku.

Wojciech Boczoń

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dlaczego CPN nie rusza akcyzy? Rząd ma problem z realizacją planu dochodów z tego podatku
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~AZ
proste !!!!
NIE KUPUJĘ PRZEZ TAKI SERWIS I PO PROBLEMIE
~menel
Z podmiotami, które żądają danych do konta nie współpracuje się. Nie daje się na ulicy obcej osobie klucza do własnego mieszkania, bo ta musi coś sprawdzić, czy zrobić coś w naszym imieniu. Podobnie jest z kontem bankowym.
~gosciu
> [...]Telefon zastrzezony z banku z wypytywaniem o
> szczegóły dla weryfikacji kłoci się z zalecanymi [...]

Wystarczy odmowic udzielenia informacji. Obcemu na ulicy tez nie musisz pokazac dowodu jak poprosi.

~zdzisiek z bagien
Dnia 2013-11-19 o godz. 12:16 ~gazgazgaz napisał(a):
> Banki są winne. To złodzieje. Procedury bezpieczeństwa to
> kpina. Telefon zastrzezony z banku z wypytywaniem o
> szczegóły dla weryfikacji kłoci się z zalecanymi
> procedurami. Koza z banku dokładnie wie do kogo dzwoni. To
> scierwo bankowe nalezy
Dnia 2013-11-19 o godz. 12:16 ~gazgazgaz napisał(a):
> Banki są winne. To złodzieje. Procedury bezpieczeństwa to
> kpina. Telefon zastrzezony z banku z wypytywaniem o
> szczegóły dla weryfikacji kłoci się z zalecanymi
> procedurami. Koza z banku dokładnie wie do kogo dzwoni. To
> scierwo bankowe nalezy powybijac.
Nikt nie każe takich telefonów odbierać.
~alfa
Teraz wiadomo skąd się bierze rosnąca ilość wyłudzeń kredytów dokonywana przez oszustów.
~gazgazgaz
Banki są winne. To złodzieje. Procedury bezpieczeństwa to kpina. Telefon zastrzezony z banku z wypytywaniem o szczegóły dla weryfikacji kłoci się z zalecanymi procedurami. Koza z banku dokładnie wie do kogo dzwoni. To scierwo bankowe nalezy powybijac.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki