REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Uczelnie przechodzą w tryb zdalny, bo oszczędzają prąd

2023-01-10 07:05
publikacja
2023-01-10 07:05

Wprowadzenie limitu cen energii elektrycznej dla szkół wyższych nie zapobiegło nauce online - podała we wtorek "Rzeczpospolita"

Uczelnie przechodzą w tryb zdalny, bo oszczędzają prąd
Uczelnie przechodzą w tryb zdalny, bo oszczędzają prąd
fot. Keith Morris / / Universal Images Group

"Uniwersytety będą ogrzane, żadnej nauki zdalnej nie będzie i razem ten kryzys przejdziemy – zapewniał na początku roku akademickiego minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek" - przypomniała "Rz".

"Okazuje się jednak, że część szkół wyższych ze względu na rosnące ceny mediów zdecydowała się na przejście na tryb online" - czytamy. Jak poinformowała "Rz" "są wśród nich Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Uniwersytet Gdański, Katolicki Uniwersytet Lubelski, Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie czy Akademia Nauk Stosowanych w Tarnowie".

"Rz" podała, że "już na początku roku akademickiego wiele uczelni zapowiadało, że będą miały problem z opłaceniem rachunków. Ceny prądu podskoczyły nawet o kilkaset procent. Wówczas szkoły wyższe zostały ustawowo zakwalifikowane do kategorii podmiotów wrażliwych, którym przysługuje cena maksymalna za energię elektryczną w wysokości 785 zł/MWh netto".

"To jest i tak jest cena ponaddwukrotnie wyższa niż ceny z 2021 r. (czyli 336 zł/ MWh netto)" – mówi "Rz" Magdalena Kaleta, sekretarz rektora Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. (PAP)

Wakacje na giełdzie

oloz/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (36)

dodaj komentarz
samsza
Ceny prądu podskoczyły nawet o kilkaset procent.

Proste pytanie, dlaczego ?
peluquero
Z perspektywy czasu każdy rozsądny dochodzi do wniosku że studiowanie, czyli tzw przedłużenie młodości (albo starości jak to się niektórzy śmieją z uniwersytetów trzeciego wieku) jest przede wszystkim po to by zbudować sobie bazę - wiedzy, ale przede wszystkim - kontaktów.

A te najskuteczniej buduje się np. podczas rozwiązywania
Z perspektywy czasu każdy rozsądny dochodzi do wniosku że studiowanie, czyli tzw przedłużenie młodości (albo starości jak to się niektórzy śmieją z uniwersytetów trzeciego wieku) jest przede wszystkim po to by zbudować sobie bazę - wiedzy, ale przede wszystkim - kontaktów.

A te najskuteczniej buduje się np. podczas rozwiązywania układów macierzy w czwartek głębokim popołudniem w akademiku, w trakcie kiedy litraż chłodzi się w zamrażarce, harmider na korytarzu się wzmaga i prawdopodobnie w piątek rano czyli koło 11-12 (szanująca się uczelnia w piątki nie męczy studentów dziennych zajęciami których nie można opuścić) nikt absolutnie nic nie będzie pamiętał :)

Ostatnie 2 lata studiowania (zresztą nauki w liceum i niżej też, tylko akurat tam nie podąża się z własnej woli) to jest wprost circus, tragi-komedia, kuriozum. Odebrano lub znacząco zmniejszono największą zaletę studiowania - poznawanie ludzi. Wpisuje się to w retorykę ostatnich lat, czyli scenariusz Do It Yourself we wszystkim i to chodzi by prości ludzie działali w odosobnieniu.
jenak
Takie luźne rozważania intelektualne.


Bo i tak to już nic nie zmieni.

Tu też jest dawno po 18 (a nie za pięć 12).

hehe
minekminka134
Po co kształcić studentów.Teraz potrzebne jest mięso armatnie.Wszak Pan Klaus Schwab zakłada redukcję goi o 90%
prawdziwynierobot
rety, 19 komentarzy 99% jednego użytkownika
jenak
I nie chodzi o uczelnie. Nie są zainteresowane w szczególe. Ale kiedyś - być może - da asumpt do historii niżej opisanej.
dasbot
"Education, education, education and.......war".........Tak było od zawsze. Uczelnia, a szerzej akademia, tylko przygotowuje do myślenia (tak być powinno). Człowiek inteligentny, ciekawy świata i ludzi, sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem w poszukiwaniu sensu życia. Niestety żyjemy w zafałszowanym systemie, gdzie "Education, education, education and.......war".........Tak było od zawsze. Uczelnia, a szerzej akademia, tylko przygotowuje do myślenia (tak być powinno). Człowiek inteligentny, ciekawy świata i ludzi, sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem w poszukiwaniu sensu życia. Niestety żyjemy w zafałszowanym systemie, gdzie większość z konieczności stała się niewolnikami pogoni za szczęściem wyrażonym stanem posiadania. To jest tzw. affluenza, a więc bolesny, zaraźliwy i społecznie przenoszony stan przeciążenia długami, w konsekwencji prowadzący do niepokoju i marnotrawstwa, wynikający z upartego dążenia do posiadania więcej..........Ci co to wszystko kontrolują poprzez wpływ na kreację pieniądza pod płaszczykiem dbania o tzw. konkurencję, tak naprawdę kultywują monopole, które powstały w II połowie XIX w i w zasadzie mają się świetnie do dzisiaj. To wszystko powoduje, że większość spędza czas na pogoni za pieniądzem, aby zapłacić rosnące ciągle rachunki. Mając potencjał intelektualny nie mogą albo nie chcą go wykorzystać, aby doczytać prawdę, brutalną prawdę o realiach w jakich żyjemy. Są podatni na chwyty socjotechniki, bezkrytycznie "łykają" propagandową ściemę, szczepią się bez zadawania pytań, zmieniają dietę, wydychają inny gaz, aby udowodnić chorą zeroemisyjną tezę i generalnie dają sobie wcisnąć każdy kit, aby tylko dalej móc płacić rachunki albo pomnażać kolejne dobra.
jenak
Zostawiam czytelników z mocą aspektów i pytań.


Ufam, że szczęki leżą na ziemi.
jenak
Wniosek?

Bardzo prosty, logiczny, przynajmniej w mojej szkole.


Na uczelniach nie uczą myślenia.
To jedynie proteza myślenia.
faramir_z_gondoru
Toż to niemożliwe, do "spisku" dołączyła kuźnia pisowskich talentów czyli KUL. Nawet tam już nikt nie wierzy w propagandę sukcesu? Większą wiarę daje się licznikom elektrycznym niż zapewnieniom rządowych politruków?

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki