REKLAMA

USA zmieniają politykę zagraniczną. "Azjatyckie sojusze to najwyższy priorytet"

2021-04-16 19:58, akt.2021-04-17 09:19
publikacja
2021-04-16 19:58
aktualizacja
2021-04-17 09:19
fot. TOM BRENNER / FORUM/Reuters

Premier Japonii Yoshihide Suga został w piątek przyjęty w Białym Domu jako pierwszy zagraniczny przywódca za prezydentury Joe Bidena. Zaniepokojeni wzrostem znaczenia Chin politycy zapewniali o swoim przywiązaniu do demokracji oraz rozwoju współpracy w dziedzinie technologii.

Spotkanie Suga-Biden zdominowały kwestie podejścia do Chin i wzmacniania sojuszu Waszyngton-Tokio w obliczu rosnącego znaczenia tego państwa. "Zobowiązaliśmy się do współpracy, aby stawić czoła wyzwaniom stawianym przez Chiny oraz w sprawach takich jak Morze Wschodniochińskie, Morze Południowochińskie i Korea Północna" - powiedział Biden w trakcie konferencji prasowej w Ogrodzie Różanym.

Suga podkreślił, że demokracja i prawa człowieka stanowią "podstawę dobrobytu regionu (Azji) oraz świata". Zaznaczył, że ważne jest, by w Cieśninie Tajwańskiej panował "pokój i stabilność". Japoński szef rządu zaapelował o pracę, by doprowadzić do stabilnych i konstruktywnych relacji z Pekinem.

Zgodnie z zapowiedziami stron Tokio i Waszyngton mają rozwijać współpracę technologiczną, w tym przy sieci 5G czy sztucznej inteligencji. Biden mówił, że należy inwestować w technologie, "które utrzymają lub zwiększą naszą przewagę konkurencyjną".

Wybór premiera Japonii na pierwszego zagranicznego przywódcę, z którym spotka się w Białym Domu prezydent Biden to jasny sygnałem, że administracja USA postrzega azjatyckie sojusze jako swój najwyższy priorytet wobec rosnącej militarnej potęgi Chin oraz ich agresywnych posunięć - ocenia dziennik "Washington Post".

Biden dał jasno do zrozumienia, że wycofania amerykańskiego kontyngentu z Afganistanu jest konieczne, by uwolnić militarne zasoby, które muszą zostać przeszkolone pod kątem konfrontacji z Chinami - pisze "WP".

Prezydent postanowił uwolnić "czas, uwagę, środki naszego wyższego dowództwa i naszej armii, by skoncentrować się na tym, co uważamy za fundamentalne wyzwanie XXI wieku" - powiedział dziennikowi przedstawiciel Białego Domu.

Biden chce wzmocnić najważniejsze sojusze Ameryki w Azji, toteż po wizycie Sugi planowane jest w maju spotkanie z prezydentem Korei Południowej Mun Dze-inem.

"Japonia jest traktowana po królewsku ponieważ administracja Bidena uznała region Indo-Pacyfiku za najważniejszy, a Chiny, za największe wyzwanie geopolityczne" - mówi ekspert ds. Azji waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) Michael J. Green.

Premier Suga przyleciał do Waszyngtonu w czwartek i pozostanie tam do niedzieli.

We wtorek wywiad USA opublikował raport, w którym ostrzega, że walka Chin o pozycję globalnego mocarstwa będzie największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Komunistyczna Partia Chin (KPCh) będzie nadal walczyć o umocnienie globalnej pozycji tego kraju i zabiegać o eliminowanie wpływów USA, a także skonfliktowanie Ameryki z jej partnerami i sojusznikami - głosi doroczny raport wywiadu, zwany Oceną Ryzyka na rok 2021.

Administracja Biden sygnalizuje od początku kadencji prezydenta, że sojusz z Japonią oraz ożywienie współpracy w ramach sojuszu Quad, który łączy Waszyngton, Tokio, Canberrę i Delhi stanowią fundament polityki zagranicznej Waszyngtonu wobec Azji. Chiny skrytykowały grupę Quad, opisując ją jako "azjatyckie NATO", które może wywołać jeszcze większe napięcia w regionie. (PAP)

fit/ tebe/

arch.

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz iKonto Biznes w Alior Banku, spełnij warunki promocji i zgarnij 300 zł od Bankier.pl i do 1500 zł od Alior Banku.

Otwórz iKonto Biznes w Alior Banku, spełnij warunki promocji i zgarnij 300 zł od Bankier.pl i do 1500 zł od Alior Banku.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
itso_jedenproc_na_wolnosc
a Europa nadal gania za własnym ogonem hehe
ssmentek
Na bankier.pl weekand z geopolityką dla ubogich ...
ajwaj_
To, ze nie masz kasiory to nie wstyd,
choc specjalnie sie chwalic tez nie trza
wrecker
USA mają sztamę z Japonią i Koreą Południowa a te kraje też nie chcą dominacji Chin. Nie umiem sobie wyobrazić świata bez USA gdzie najsilniejsze by były komunistyczne Chiny i komunistyczna Rosja. A nie ma nic gorszego od komuny
talmud
все страны хотят тирании / господства в США......LOL
ajwaj_ odpowiada talmud
W Chinach nie ma komuny, wiecej w PISu,
Chiny maja niepowtarzalny system, zreszta go
zmieniaja-udoskonalaja np. po ostatnim zjezdzie
santoriusz
a Ty wiesz chociaż co to jest ta komuna?
lorelie
z tymi zasrancami po ataku na Irak i Syrię nikt nie chce mieć nic wspólnego... nawet jak jesteś najsilniejszy a nikt z tobą się nie zadaje w klasie to wcześniej czy później już po tobie. Z mordercami setek tysięcy niewinnych ludzi nikt nie chce się zadawać. Są daleko od Europy i Azji. Sa osamotnieni. Koniec dolara to z tymi zasrancami po ataku na Irak i Syrię nikt nie chce mieć nic wspólnego... nawet jak jesteś najsilniejszy a nikt z tobą się nie zadaje w klasie to wcześniej czy później już po tobie. Z mordercami setek tysięcy niewinnych ludzi nikt nie chce się zadawać. Są daleko od Europy i Azji. Sa osamotnieni. Koniec dolara to ich koniec.Nalozyli już sankcje na cały świat :) teraz 447 i nałożą i na nas
ajwaj_
Krwawa epoka anglosasów i innych z koloniami dobiega konca, tez przez BLM Fatum-karma negatywna.

Azja nie chce dolara, wymieniaja sie w swoich walutach, albo kombinuja np. Venezuelski El P e t r o, krypto z pokryciem zlota, nafty, diamentów itd.
El P e t r o wymieniaja np na bitcoina i kupuja-sprzedaja wszedzie bez $
ajwaj_
Azjaci sa bardziej przebiegli od Jankesów, nie beda dla padajacego kiedys mocarstwa,
ryzykowac zadymy, wojny u siebie.
Azjaci maja w genach Hiroshyme, Nagasaki, bron chemiczna na Vietnam > OrangeAgent, Laos, Koree, Birme, anglosasów Kangurów > masakrowali 95% przyjaciól Aborygenów dla sportu (nic do rabunku nie mieli),
Azjaci sa bardziej przebiegli od Jankesów, nie beda dla padajacego kiedys mocarstwa,
ryzykowac zadymy, wojny u siebie.
Azjaci maja w genach Hiroshyme, Nagasaki, bron chemiczna na Vietnam > OrangeAgent, Laos, Koree, Birme, anglosasów Kangurów > masakrowali 95% przyjaciól Aborygenów dla sportu (nic do rabunku nie mieli), Indie, Chiny itd.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki