REKLAMA

USA wznowiły ataki na Iran. Jest odpowiedź Teheranu, ropa w górę

2026-08-31 04:13, akt.2026-08-31 07:43
publikacja
2026-08-31 04:13
aktualizacja
2026-08-31 07:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Siły zbrojne USA zaatakowały w niedzielę irańskie wyrzutnie rakiet w Cieśninie Ormuz w pierwszej akcji wojskowej od miesiąca, przerywając tym samym okres zawieszenia walk. Iran, w odwecie, jak to określił, za śmiertelny atak, wystrzelił rakiety w kierunku amerykańskich baz w Jordanii.

USA wznowiły ataki na Iran. Jest odpowiedź Teheranu, ropa w górę
USA wznowiły ataki na Iran. Jest odpowiedź Teheranu, ropa w górę
fot. Sepahnews / /  Reuters / Forum

Według Tima Hawkinsa, rzecznika Centralnego Dowództwa USA, zaobserwowano, że siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej przygotowują się na wyspie Larak do wystrzelenia rakiet z minami morskimi w kierunku cieśniny. Wojsko amerykańskie w zeszłym tygodniu zakończyło usuwanie min morskich z międzynarodowych szlaków żeglugowych cieśniny, dodał rzecznik.

Półoficjalne media w Iranie donosiły o odgłosach eksplozji w pobliżu wyspy Larak na cieśninie. Gwardia Narodowa w oświadczeniu przekazanym przez irańską stację nadawczą odnotowała „męczeństwo i obrażenia kilku naszych bojowników i rodaków”.

Później irańska telewizja państwowa pokazała, jak twierdziła, rakiety balistyczne wystrzelone przez Iran w kierunku baz amerykańskich w Jordanii w odpowiedzi na amerykańskie ataki.

Jordańskie siły zbrojne poinformowały, że w poniedziałek rano przechwyciły osiem pocisków, które przeniknęły przestrzeń powietrzną kraju na Bliskim Wschodzie.

Amerykańscy urzędnicy wojskowi zakwestionowali twierdzenie Iranu, jakoby ostatnie amerykańskie ataki były aktem agresji, nazywając je „ograniczoną, precyzyjną akcją” przeciwko siłom, które – jak twierdzili – stawiały miny.

Wakacje na giełdzie

W istocie Iran stworzył zagrożenie, a wojsko USA je wyeliminowało, aby chronić cywilną marynarkę, żeglugę handlową i swobodny przepływ handlu międzynarodowego – poinformowało w niedzielny wieczór Centralne Dowództwo USA w oświadczeniu.

Siły zbrojne Iranu: zaatakowaliśmy bazę w ZEA, gdzie stacjonują siły USA

Irańska armia poinformowała w poniedziałek, że zaatakowała bezę lotniczą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA), gdzie stacjonują siły USA. Teheran określił atak jako odwet za niedzielne uderzenie sił amerykańskich na wyspę Larak w cieśninie Ormuz - przekazała irańska telewizja państwowa, cytowana przez agencję AFP.

Na antenie telewizji powiadomiono - powołując się na oświadczenie armii - że atak na bazę Al-Minhad w ZEA był wymierzony w miejsca, gdzie przebywają amerykańscy żołnierze i stacjonują śmigłowce. Władze w Teheranie zaznaczyły, że uderzenie przeprowadzono w odwecie za niedzielny atak USA na wyspę Larak, w wyniku którego - według irańskiej agencji Tasnim - zginęły dwie osoby, a dwie kolejne zostały ranne.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował również o zestrzeleniu nad cieśniną Ormuz amerykańskiego drona MQ-9 Reaper, wykorzystywanego m.in. do działań rozpoznawczych.

W poniedziałek IRGC przekazał ponadto, że jeden z supertankowców został całkowicie unieruchomiony i stanął w płomieniach po tym, gdy wpłynął na dwie miny morskie w południowej części cieśniny Ormuz. Według Korpusu jednostka próbowała nielegalnie przejść przez cieśninę. Nie ujawniono nazwy statku ani informacji o jego załodze.

Jednak powrót do otwartego konfliktu byłby niebezpieczny dla regionu, gdzie Iran atakował amerykańskie bazy wojskowe i infrastrukturę w krajach Zatoki Perskiej od początku wojny 28 lutego.

Po raz ostatni wojsko amerykańskie potwierdziło atak na Iran 29 lipca, ogłaszając „silną falę ataków” na dziesiątki celów Gwardii Rewolucyjnej, w tym na obiekty nadzoru i obrony wybrzeża.

1 sierpnia prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nakaże wojsku wstrzymanie się z nowymi atakami na prośbę sojuszników z Zatoki Perskiej: Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.Stany Zjednoczone zwróciły się ku presji ekonomicznej

Atak nastąpił zaledwie kilka dni po tym, jak administracja Trumpa zapowiedziała, że skupi się na zwiększaniu presji ekonomicznej – zamiast działań militarnych – aby spróbować zakończyć wojnę z Iranem. Zmieniająca się strategia koncentruje się na groźbach ukarania każdego kraju lub podmiotu, który nadal prowadzi interesy z Teheranem.

„WP”: amerykańscy dowódcy ostrzegli, że dalsze operacje przeciwko Iranowi osłabią wojsko

Szereg dowódców wojskowych ocenił w dokumencie dla szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, że dalsze operacje na dużą skalę przeciwko Iranowi są nie do utrzymania i osłabią gotowość sił USA do odpowiedzi na inne kryzysy - podał w niedzielę „Washington Post”.

Jak pisze gazeta, takie ostrzeżenie znalazło się w regularnie wydawanym dokumencie Secretary of Defense Orders Book (SDOB), opisującym dostępność sił USA na całym świecie. Z powodu żądania prezydenta Donalda Trumpa, by w wojnie z Iranem mieć dostępne do zachowania „wszelkich możliwych opcji”, od miesięcy ponad 50 tys. wojsk USA jest utrzymywanych w stanie wysokiej gotowości. Dokument z 14 sierpnia rozkazuje przedłużenie tego stanu do końca września dla niektórych sił, a do 2027 r. dla innych.

Sprzeciw wobec dalszego wykorzystywania ich sił do wojny z Iranem zasygnalizowali w dokumencie z 14 sierpnia szefowie dowództw odpowiedzialnych za Europę, Azję i Pacyfik oraz Amerykę Południową, a także dowódca Marynarki Wojennej. Wszyscy jednak zadeklarowali, że mimo to będą dalej wykonywać polecenia.

Według urzędników, na których powołuje się gazeta, dowódcy zdecydowali się zaznaczyć swój sprzeciw z powodu obaw o to, że dalsze utrzymywanie obecnego stanu osłabi zdolności wojska do odpowiedzi na inne kryzysy. Chodzi o zużywanie się sprzętu i zmęczenie wojskowych. Dotyczy to zwłaszcza Marynarki Wojennej, która jest zmuszona utrzymywać m.in. blokadę irańskich portów.

Jak pisze „WP”, dowództwo sił lądowych i sił powietrznych zgodziło się z wolą Hegsetha, aby przedłużyć gotowość swoich wojsk do wojny z Iranem, ale każde z nich podkreśliło, że wiązałoby się to ze znacznym ryzykiem.

Choć zgłaszanie obiekcji dotyczących ryzyka poszczególnych decyzji ze strony dowódców nie jest niczym niezwykłym, to według cytowanego przez dziennik urzędnika krytyczne komentarze zawarte w dokumencie były bardziej dosadne. Najbardziej krytyczny miał być dowódca Marynarki Wojennej adm. Daryl Caudle. Zaznaczył on, że jego siły nie są w stanie podtrzymać obecnego poziomu wsparcia misji w Iranie, bo nie ma perspektyw jej zakończenia. Miał też ocenić, że jedynie ok. 1/4 floty niszczycieli jest gotowa do rozmieszczenia, co według rozmówców gazety stanowi ostry spadek wobec stanu sprzed wojny.

„Ogólnie rzecz biorąc, dowództwo wojskowe stwierdziło, że trwająca już sześć miesięcy operacja w Iranie jest zbyt intensywna i trwa zbyt długo” – podsumował jeden z informatorów gazety.

Na publikację artykułu ostro zareagował Pentagon, oskarżając gazetę o popełnienie przestępstwa.

„Publikowanie ściśle tajnych ocen z książki rozkazów Sekretarza jest przestępstwem. To zdrada sił zbrojnych. A wiele z tego, co publikują, jest nieścisłe” - napisał na X rzecznik resortu Sean Parnell. Zapewnił przy tym, że wojsko jest „w świetnej formie na całym świecie”, a dziennikarze „nienawidzą prezydenta Trumpa i sekretarza Hegsetha bardziej, niż kochają Amerykę”.

Niedzielny atak był „fatalnym błędem reżimu Trumpa podczas wojny gospodarczej”, a wróg poniesie konsekwencje militarne i gospodarcze – powiedział rzecznik Gwardii Narodowej, generał Hossein Mohebi, w oświadczeniu opublikowanym przez irańskie media.

Zwrot USA w kierunku sankcji nastąpił w momencie, gdy administracja rozważa zmniejszenie zapasów amunicji po miesiącach wojny, co wzbudziło obawy, że przedłużający się konflikt może podważyć gotowość militarną USA w innych częściach świata.

W miarę jak konflikt się przedłuża, Trump również wydaje się słabnąć. W zeszłym tygodniu podkreślił, że „nie spieszy mu się” z powrotem Iranu do stołu negocjacyjnego i nadal utrzymuje, że przywództwo Republiki Islamskiej jest zagrożone.

Nominacje na stanowiska kierownicze w irańskich służbach bezpieczeństwa w ciągu ostatniego miesiąca świadczą jednak o oporze Teheranu po dekadach sankcji, a także o braku tolerancji dla sprzeciwu w kraju.

Trump konsekwentnie podkreślał, że kampania USA i Izraela była niszczycielska dla irańskiej marynarki wojennej i sił powietrznych. Irańscy urzędnicy twierdzą, że kraj poniósł 270 miliardów dolarów strat bezpośrednich i pośrednich. Izraelskie ataki wojskowe w pierwszych tygodniach wojny zniszczyły znaczną część teokratycznej struktury przywódczej rządu.

Iran znalazł jednak przewagę dzięki atakom na statki w Cieśninie Ormuz, gdzie stosunkowo niewiele statków przewożących ropę naftową i skroplony gaz ziemny ryzykuje przepływ. Iran wciąż dysponuje wystarczającą liczbą dronów i pocisków, aby ostrzeliwać statki przepływające przez szlak wodny, którym normalnie przepływa 20 proc. światowej ropy naftowej.

Ceny ropy naftowej wzrosły w niedzielę w odpowiedzi na atak USA. Cena baryłki amerykańskiej ropy wzrosła o 1,8 proc. do 84,94 USD, a cena baryłki ropy Brent, będącej międzynarodowym standardem, wzrosła o 1,9 proc. do 89,79 USD.

Teheran nadal twierdzi, że nawet po opracowaniu planu zarządzania cieśniną z Omanem, sąsiadem po drugiej stronie szlaku wodnego, Stany Zjednoczone nie będą mogły z niej korzystać, dopóki nie wypełnią zobowiązań wynikających z memorandum o porozumieniu podpisanego przez te kraje w połowie czerwca.

Trump wielokrotnie deklarował, że „Cieśnina Ormuz jest otwarta”, mówiąc, że w zeszłym tygodniu przepłynęły przez nią 24 statki. Ale to tylko ułamek…około 130 statków przepływało przez cieśninę codziennie przed wybuchem wojny.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/ wr/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Projekt Wolność w cieśninie Ormuz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki