REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ataki „poniżej progu” otwartej wojny. Amerykańskie dowództwo analizuje ruchy Iranu

2026-05-05 14:22, akt.2026-05-05 17:02
publikacja
2026-05-05 14:22
aktualizacja
2026-05-05 17:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Zawieszenie broni nadal jest w mocy, mimo irańskich ataków na statki i siły USA - powiedział we wtorek szef Pentagonu Pete Hegseth. Generał Dan Caine uznał ostatnie irańskie operacje wojskowe za niezbyt groźne.

Ataki „poniżej progu” otwartej wojny. Amerykańskie dowództwo analizuje ruchy Iranu
Ataki „poniżej progu” otwartej wojny. Amerykańskie dowództwo analizuje ruchy Iranu
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

Hegseth odniósł się do poniedziałkowych ataków Iranu na okręty USA oraz statki handlowe i emiracki terminal eksportu ropy naftowej podczas konferencji prasowej na temat „Projektu Wolność”, czyli operacji mającej na celu umożliwienie statkom handlowym tranzytu przez cieśninę Ormuz.

Zawieszenie broni jest w mocy. To („Projekt Wolność”) jest osobny projekt i spodziewaliśmy się, że na początku nastąpią pewne zawirowania, które rzeczywiście miały miejsce - oświadczył Hegseth, pytany o to, czy poniedziałkowe ataki Iranu oznaczają koniec rozejmu.

Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Caine powiedział, że kwestia tego, co stanowi pogwałcenie zawieszenia broni, ma charakter polityczny, a zatem nie należy do niego. Określił też irańskie ataki rakietowe i dronowe na statki oraz port w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako „niewielki ogień zaczepny”. Ocenił również, że „Iran chwyta się brzytwy”.

Generał poinformował, że od czasu zawarcia rozejmu blisko miesiąc temu Iran ostrzelał statki handlowe dziewięć razy i przejął dwa kontenerowce, a także zaatakował siły USA ponad 10 razy. Jednocześnie ocenił, że były to ataki „poniżej progu konieczności wznawiania poważnych działań bojowych”. Gen. Caine podkreślił, że irańskie struktury dowodzenia są mocno podzielone, dlatego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej może podejmować decyzje wbrew władzom cywilnym.

Mimo to minister wojny ostrzegł Iran, że dalsze ataki spotkają się z ostrą odpowiedzią.

Wakacje na giełdzie

- Jeśli zaatakujecie amerykańskie wojska lub niewinne statki handlowe, spotkacie się z przytłaczającą i niszczycielską siłą ognia Ameryki. (...) Wolimy, aby była to pokojowa operacja, ale jesteśmy gotowi bez wahania bronić naszych ludzi, naszych okrętów, naszych samolotów i tej misji. (Chcemy), aby niewinne statki mogły swobodnie przepływać - powiedział Hegseth.

Minister zaznaczył, że misja jest tymczasowa, a USA przekażą po niej odpowiedzialność za cieśninę partnerom. W ocenie Hegsetha państwa partnerskie są zainteresowane takim przedsięwzięciem. Sekretarz obrony wyraził też nadzieję, że do wysiłków na rzecz odblokowania szlaku wodnego dołączy Korea Południowa, której statek został trafiony w poniedziałek przez Iran.

Hegseth ocenił, że poniedziałkowy tranzyt przez cieśninę dwóch amerykańskich statków oraz dwóch okrętów USA pokazał, że cieśnina jest żeglowna. Gen. Caine zapowiedział, że z korytarza wyznaczonego przez siły USA, przebiegającego nieopodal wybrzeża Omanu, skorzystają kolejne statki.

Pytany o doniesienia, że Iran jest tak zdesperowany, że szkoli „delfiny kamikadze” do ataków w cieśninie, Hegseth powiedział, że nie może potwierdzić ani zaprzeczyć, że takie zdolności posiadają USA, lecz Teheran - w jego ocenie - na pewno nie dysponuje takimi możliwościami. Jednocześnie zapewnił, że - mimo osłabienia sił Iranu - nie lekceważy zagrożenia związanego z aktywnością małych łodzi szturmowych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.

Od 8 kwietnia w wojnie obowiązuje rozejm, który został następnie przedłużony przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podkreśliła w drugiej połowie kwietnia, że Trump nie wyznaczył daty końca zawieszenia broni. (PAP)

osk/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
darius19
widze ze farmerzy Putlera juz sa ze swoimi wnioskami.
to_i_owo
A ty nie we Lwowie na marszu banderowców ku czci dywizji SS Galizien pod hasłem „Banderowców nie da się zatrzymać”?

Niby to było w sobotę, ale wy lubicie jak ruscy popić, to masz prawo być zmęczony
marianpazdzioch
Teatrzyk jak u ruskich. Tylko czekać kiedy pomarańczowy "znudzi się" wojną, która realnie jest na lata jeśli nie chce się wywołać gigantycznego kryzysu humanitarnego, i zostawi sprawy dużo gorzej niż zastał.
bha
Szkoda tylko że w zasadzie to mamy serwowane poglądy, słowa, opinie analizy etc tylko z tej jednej info za Oceanicznej strony widziane i wypowiadane o tym co się tam dzieje.Jedna strona tylko medalu non stop jest pokazywana na okrągło.
meridol
ograniczenia ustawowe co do czasu trwania konfliktu bez zgody ichniejszego sejmu wiążą ręcę ekipie Trumpa, przez co ignorują złamanie rozejmu i udają że nadal jest w mocy, także pytanie ile Amerykańskich statków zatonie zanim powiedzą, że już nie ma rozejmu
polonu
będą zawirowanie ale na wodzie jak te okręty pójdą na dno ,

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki