Cła odwetowe na samoloty Airbusa w górę

Biały Dom zapowiedział w piątek, że począwszy do 18 marca cła odwetowe na samoloty produkowane przez firmę Airbus zostaną podwyższone z 10 do 15 proc. Cła, którymi w październiku obłożono m.in wina, sery, kawę, oliwki i anoraki, pozostaną na poziomie 25 proc.

(fot. Regis Duvignau / Reuters)

W piątek potwierdzono, że nie ulegną one zmianie.

Cła karne na wszystkie te produkty zostały wprowadzone w związku z pomocą państwową dla koncernu Airbus, w obawie, że europejskie i francuskie subwencje dają mu silniejszą pozycję na rynku amerykańskim. W sumie cłami karnymi objęto towary sprowadzane do USA z Unii Europejskiej o wartości 7,5 mld dolarów USA.

"Ciągnący się od 15 lat konflikt, w którym zderzyły się interesy koncernów Boeing i Airbus, rzutuje na interesy krajów, gdzie znajdują się te firmy i stopniowo dotyka też relacji handlowych na linii Stany Zjednoczone-Unia Europejska" - pisze w komentarzu Agence France Press. "Przy każdej nowej decyzji dotyczącej ceł poszczególne sektory wstrzymują oddech, oczekując z nadzieją już to zniesienia ceł, które ich dotyczą już to pogrążając się w obawach, że zostaną ni stąd, ni zowąd objęte cłami" - dodaje AFP.

"Decyzja o podniesieniu ceł uderzy w pierwszej kolejności w amerykańskie linie lotnicze, zmniejszając flotę powietrzna w USA i utrudniając dostęp do części zamiennych" - wskazało w oświadczeniu kierownictwa koncernu Airbus wydanym w piątek w reakcji na decyzję Białego Domu. W komunikacie napisano, że piątkowa decyzja skomplikuje i tak już niełatwe negocjacje handlowe z Komisją Europejską.

"Decyzja amerykańskiego przedstawiciela ds. handlu nie bierze pod uwagę ograniczeń, jakim podlegają amerykańskie linie lotnicze ani tego, że to amerykański klient będzie w ostatecznym rachunku musiał pokryć podwyżkę ceł, o której zadecydowano w piątek w Waszyngtonie" - argumentowali szefowie Airbusa.

Po wojnie handlowej z Chinami, to Unia Europejska staje się kolejnym frontem i uwaga mediów skupia się na tym konflikcie - pisze AFP. W styczniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent USA Donald Trump zapowiedzieli po rozmowach w kuluarach forum gospodarczego w Davos, że Unia Europejska i Stany Zjednoczone wznowią rozmowy handlowe, otwierając nowy rozdział w ich rozwoju.

Negocjacje nie weszły jednak jeszcze w dynamiczną fazę - zauważa AFP i sugeruje, że decyzja o podwyżce karnych ceł na produkty z UE ma być w zamyśle Amerykanów "zachętą" do większej aktywności w omawianiu warunków nowej umowy handlowej. (PAP)

mars/

arch.

Źródło: PAP
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 8 znawca_wszystkiego

Ta UE to jakieś miękkie wacki. Zamiast przywalić cła odwetowe to się głupio uśmiechają i czekąja aż usa przywali 25% cła na samochody. Wtedy też nic nie zrobią.

! Odpowiedz
4 36 kali17

Trump chce ratowac Boinga bo ten ma duże kłopoty gdyż ich nowe modele maja problemy techniczne i dosłownie nawet parkingi samochodowe są zawalone samolatmi. Boeing dziennie ponosi wielomilionowe straty https://www.wprost.pl/swiat/10228575/uziemione-boeingi-737-max-na-parkingu-samochodowym-niecodzienne-zdjecia-w-sieci.html

! Odpowiedz
15 39 ajwaj

""Cła odwetowe na samoloty Airbusa w górę""

- tak USA stosuje "wolny rynek" (kiedy przegrywa). Podobnie z tepsza bronia rosyjska, weglowodorami, samochodami UE, chinska HighTec itd.

UE nie chce isc bezwolnie na rzez. "Zachód" sie skonczyl. Micron (jedyny w UE wlasciciel triady jadrowej (woda-powietrze-ziemia)), chce resetu z Rosja. Podobnie Merkel, jako szanse na przetrwanie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 9 ajwaj

Coraz lepiej u kal-bojów > dzis

""Nurkowanie - Boeing nie mógł sprzedać ani jednego samolotu.
Boeing Corporation zgłosił swoje straty - po raz pierwszy od 1997 roku. A w styczniu w ogóle nie otrzymała żadnych zamówień na samoloty - to się nie zdarzyło od prawie sześćdziesięciu lat. Jak przyznało kierownictwo firmy, pokonanie kryzysu zajmie co najmniej dwa lata. Ministerstwo Finansów stwierdziło, że wpłynie to na całą gospodarkę amerykańską.""

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 ajwaj odpowiada ajwaj

""Minus 0,5 procent PKB
737 MAX stanowi około jednej czwartej całkowitej produkcji samolotów w USA. Jak podkreślili analitycy JP Morgan, nawet jeśli ich publikacja będzie kontynuowana, problemy Boeinga będą miały negatywny wpływ na gospodarkę USA z powodu spowolnienia inwestycji i spadku eksportu.
Z powodu wstrzymania produkcji tych samolotów wzrost PKB w USA będzie spowolniony. W każdym razie Bank of America tak uważa, co obniżyło prognozę na pierwszy kwartał z 1,7 procent do 1,2 procent. ""

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne