

Urząd Komunikacji Elektronicznej nie prowadzi analiz
dotyczących unieważnienia bądź odwołania aukcji częstotliwości -
poinformował urząd na stronach internetowych. To ważna informacja m.in. dla akcjonariuszy Orange Polska.
UKE zaprzeczyło plotkom dotyczące przerwaniu aukcji częstotliwości. "Jednocześnie Prezes UKE ponownie podkreśla, iż jedynie od uczestników aukcji zależy w jakim momencie proces zostanie zakończony. Uczestnicy aukcji zgodnie z warunkami zawartymi w dokumentacji aukcyjnej kształtują ceny za dane bloki częstotliwości. Przy czym jedynym kryterium w aukcji jest wysokość zadeklarowanej kwoty, a podmioty biorące w niej udział zobowiązały się, przystępując do aukcji, do zapłaty ceny, którą zadeklarowały w ofertach" - napisano w komunikacie.
"Przystąpienie przez zainteresowane podmioty do aukcji w oczywisty sposób jest akceptacją nadrzędnego jej celu tj. dystrybucji, a przez podmioty nabycia, wylicytowanych bloków częstotliwości. Potencjalnie w sytuacji, kiedy uczestnicy aukcji kształtowaliby jej przebieg w taki sposób, aby powyższy cel nie został osiągnięty, należy rozpatrzyć, czy działania takie nie noszą cech nieuczciwej konkurencji" - dodano.
Problem dla akcjonariuszy Orange
O możliwości odwołania aukcji informowali m.in. analitycy DM mBanku. W swoim raporcie dotyczącym wyceny akcji spółki Orange Polska była to główna podstawa podwyższenia ceny docelowej telekomu do 10,2 zł. W artykule prasowym o możliwości przerwania aukcji pisała także była prezes UKE, Anna Streżyńska. Odwołanie przetargu pozwoliłoby Orange zachować w kasie 2,3 mld zł.

Raport mBanku był motorem napędzającym wzrosty na akcjach pomarańczowego telekomu. W środę podrożały one o 4,5%, dziś szły w górę o kolejne 2%. Informacja z UKE sprawiła jednak, że Orange znalazło się pod kreską. Około godziny 13 akcje taniały już o ponad 1%.
Urząd Komunikacji Elektronicznej od lutego prowadzi aukcję zasobów radiowych przeznaczonych dla operatorów komórkowych na rozwój internetu mobilnego w technologii LTE. W środę suma ofert w aukcji wzrosła do 5,89 mld zł.
Każdy z operatorów może kupić w aukcji maksymalnie dwa bloki częstotliwości 800 MHz i cztery bloki w paśmie 2,6 GHz. Orange Polska w marcu wycofał się oficjalnie z licytowania jednego z bloków 2,6 GHz. Wcześniej z aktywnego udziału w aukcji zrezygnował Polkomtel.
seb/ kuc/ jtt/ PAP/ at/ BPL/





























































