REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Tygodniowy komentarz Rynku Walutowego i Pieniężnego

    Jacek Maliszewski2001-02-11 21:49
    publikacja
    2001-02-11 21:49

    Tygodniowy komentarz Rynku Walutowego i Pieniężnego


    RYNEK WALUTOWY

    W minionym tygodniu kurs złotego (wykres dzienny) osłabił się nieznacznie, lecz trudno na podstawie tego jednego tygodnia ogłosić zakończenie trendu zapoczątkowanego kilka miesięcy temu. W czwartek było dość nerwowo po wypowiedzi wiceministra finansów na temat braku możliwości obsługi zadłużenia zagranicznego oraz krajowego, jeśli Senat nie wprowadzi poprawki do Ustawy Budżetowej. Strach zajrzał w oczy inwestorom, co doprowadziło do dość znacznego wzrostu kursu dolara, dodatkowo pchanego w górę na rynku eur/usd. Jednak już w piątek w drugiej połowie dnia nerwy opadły i do głosu ponownie doszli inwestorzy wymieniający waluty na złotówki w celu kupienia naszych papierów skarbowych jeszcze przed obniżką stóp procentowych, która być może nastąpi 28 lutego. Na wykresie dziennym kursu dolara można zauważyć dość charakterystyczna formację spadającej gwiazdy, która z reguły jest oznaka końca fali wzrostowej. Co prawda obecna fala była bardzo krótka, co trochę umniejsza znaczenie tej formacji, jednak sądzę, że w nadchodzącym tygodniu czeka nas dalsze osłabianie dolara. Euro ma szansę utrzymać swoje notowanie względem złotego dzięki spodziewanemu umacnianiu się na rynku eur/usd. Jeśli spojrzeć na długoterminowe trendy, to w przypadku naszego rynku kurs dolara powinien spaść poniżej 4 złotych a kurs euro utrzymać się w przedziale 3,76-3,80 złotego. Na rynku eur/usd już niedługo należy się spodziewać kolejnej fali umacniania się kursu euro, nawet do poziomu 1:1.

    Umacnianie się naszej waluty z pewnością kiedyś się skończy i zmiana tego trendu może zajść bardzo gwałtownie. Na razie jednak nie ma żadnych oznak odwrócenia trendu. Warto jednak czujnie obserwować zachodzące zmiany, gdyż w każdej chwili można zostać zaskoczonym. Nie zdecydowałbym się teraz na kupno długich kontraktów na waluty. Można bardzo mocno ucierpieć. Ale zdecydowanie polecam wykupywanie wycieczek zagranicznych na wakacje w takich biurach podróży, w których ceny podawane są w markach niemieckich (Neckerman, TUI). Ja w każdym bądź razie tak właśnie uczynię, wykupując wycieczkę na Rodos z wyjazdem w czerwcu. Być może kupując za 2-3 tygodnie można będzie wyjechać jeszcze taniej. Uważam jednak, że i tak warto korzystać z nadarzającej się okazji.

    Dla przedsiębiorców mających dokonać płatności w markach albo dolarach w przyszłości radziłbym już teraz zabezpieczyć się przed nieoczekiwanym gwałtownym wzrostem walut obcych. Lepiej dmuchać na zimne i kupić opcje kupna na tę walutę, w której w przyszłości będzie trzeba dokonać płatności.

    Jak sądzę, do osłabienia naszego złotego może dojść już na parę dni przed ewentualną obniżką stóp procentowych. Pamiętając o tym, że transakcje na rynku międzybankowym dokonywane są z dwudniowym okresem rozliczenia (tzw. SPOT), warto być czujnym już w okolicach 25-28 lutego. Na zakończenie zamieszczam tabelę z przelicznikiem wymiany poszczególnych walut wchodzących w skład EURO. Wiem, że wiele osób szuka takich danych, więc być może tabela ta będzie przydatna.

     

    RYNEK PIENIĘŻNY

    W minionym tygodniu na rynku pieniężnym nie zachodziły większe zmiany. Zupełnie stabilny był rynek lokat międzybankowych nominowanych w USD. Praktycznie przez cały tydzień stawki LIBOR dla wszystkich terminów utrzymywały się na niezmienionym poziomie. W przypadku lokat nominowanych w euro zanotowano kilka kolejnych wzrostów oprocentowania. Jednak trend spadkowy na tym rynku nadal się powinien utrzymywać. Na naszym rynku podobna stabilizacja jak na rynku lokat USD, z lekka przewagą tendencji spadkowej. Coraz ciekawiej wygląda krzywa dochodowości lokat międzybankowych. Prawy kraniec tej krzywej jest już o ponad 2pkt procentowe poniżej krańca lewego. Taki układ oznacza silne oczekiwanie rynku na obniżkę stóp procentowych. Korzystając z prostych przekształceń matematycznych można wyznaczyć prognozy rynkowe poszczególnych rodzajów lokat na nadchodzące miesiące. Z obliczeń tych wynika, iż rynek oczekuje aż 200 pkt obniżki oprocentowania w ciągu najbliższych 2 miesięcy, przy czym 100 pkt w ciągu miesiąca i kolejne 100 pkt w miesiącu następnym. Tabele takie prezentuje co dziennie i zapraszam do przeglądania zachodzących tam zmian. Podobne krzywe FORWARD wyliczone dla lokat USD oraz EUR wykazują dużo mniejsze oczekiwania co do obniżki stóp na tych rynkach. A jeszcze nie tak dawno temu krzywa dla USD była dużo bardziej stromo nachylona. Widać wyraźnie, że pewność co do kolejnej obniżki stóp w USA osłabła. To od razu przełożyło się na umocnienie kursu dolara w ostatnich dniach względem euro. Tak, te rynki są bardzo silnie ze sobą powiązane.

    Spójrzmy teraz na nasz rynek bonów skarbowych oraz obligacji o stałej stopie procentowej. Na ostatnim poniedziałkowym przetargu nieznacznie wzrosła rentowność bonów 13 tygodniowych (z 16,933 tydzień temu do 16,993% w miniony poniedziałek) oraz nieznacznie wzrosła rentowność bonów 52 tygodniowych (z 16,888% tydzień temu do 16,854% w ostatni poniedziałek). W nadchodzący tygodniach ministerstwo finansów musi wykupić dość spore ilości bonów skarbowych wcześniej sprzedawanych. Należy więc oczekiwać wzmożonej podaży nowych bonów skarbowych, ze sprzedaży których gotówka pójdzie na spłatę starego długu. W związku z takim układem nie oczekiwałbym szybkiego spadku rentowności bonów. Dopiero pod koniec lutego, gdy już osłabnie podaż ze strony ministerstwa finansów oczekiwałbym spadku rentowności bonów. W sumie zbiegłoby się to w czasie z datą posiedzenia RPP.

    Spójrzmy teraz na rynek obligacji o stałej stopie procentowej. Na ostatnim przetargu 7 lutego wystawiono rekordową ilość obligacji pięcioletnich. Mimo to, cała podaż wynosząca 2,5 miliarda złotych nominału została z łatwością wchłonięta przez popyt w wysokości ponad 10 miliardów złotych. Ach, to się nazywa płynność rynku. Nie to co na rynku akcji, gdzie obroty w wysokości 400 milionów złotych uznawane są za duże. Ministerstwo finansów coraz częściej będzie zmuszone do wystawiania tak dużej ilości obligacji, aby móc spłacić kapitał oraz odsetki od starych (wcześniej wyemitowanych) obligacji. W nadchodzącej przyszłości czeka nas zapewne olbrzymia oferta obligacji, która zbiegnie się w czasie w z wykupem obligacji w dniu 12 czerwca 2001 roku (wykup o wartości ponad 3,6 miliarda złotych). O tym, że nasze obligacje o stałej stopie procentowej są łakomym kąskiem dla zagranicznego kapitału spekulacyjnego, może świadczyć przebieg piątkowego handlu obligacjami na rynku wtórnym międzybankowym. Rentowność obligacji pięcioletnich wzrosła w ciągu dnia z poziomu 12,575% (poziom ustalony na przetargu środowym) do 12,100%. Niby nic wielkiego, ale taki spadek o 47,5 pkt bazowych oznacza wzrost ceny obligacji o 1,77%. To dużo jak na jeden dzień. Co ciekawe, w przypadku utrzymywania się cały czas rentowności na poziomie 12,575%, cena tych obligacji musi zwiększać się każdego dnia o 27,97 groszy (cena nominalna obligacji 1000 złotych), gdyż skraca się okres do wykupu. Ta sama obligacje z rentownością 12,100% utrzymywaną przez cały czas musiałaby drożeć o 27,55 groszy. Niech to da do myślenia. Naprawdę dużo bardziej opłacalne jest sprzedanie obligacji na rynku po skokowej obniżce oprocentowania, niż czekanie z nimi do wykupu.

    Na zakończenie proponuję zerknąć na rentowność amerykańskich obligacji 30 letnich oraz 10 letnich. Rentowność tych pierwszych szybko zmierza do dolnej linii spadającego 30 letnich. Oznacza to szybki wzrost ich ceny na rynku (cena obligacji porusza się w odwrotnym kierunku do rentowności). Podobnie szybko spada rentowność obligacji 10 letnich. Potwierdzeniem mojego spostrzeżenia z ubiegłego tygodnia, iż cały czas kapitał z rynku akcji odpływa na rynek obligacji długoterminowych papierów dłużnych, jest właśnie obraz szybko drożejących obligacji. Jak sądzę, w kolejnych tygodniach może dojść do odreagowania i obligacje mogą troszkę potanieć a rentowność ich nieco wzrosnąć w ramach opadającego kanału trendowego.

    Jacek Maliszewski

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Waluty

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki