Bank centralny Turcji zdecydował się na głębsze od oczekiwań cięcie stóp procentowych. Reakcja liry była umiarkowana – przynajmniej jak na standardy tureckiego rynku walutowego.


Bank Centralny Republiki Turcji (TCMB) postanowił obniżyć stopę polityki monetarnej (wyznaczaną przez oprocentowanie tygodniowych operacji repo) aż o 250 punktów bazowych z 16,50% do 14,00%.
Tak głębokie cięcie zaskoczyło sporą część rynku, ponieważ większość ekonomistów spodziewała się obniżki stopy procentowej TCMB tylko do 15,50%.
Stąd też negatywna reakcja rynku walutowego. Bezpośrednio po ogłoszeniu decyzji TCMB kurs dolara podniósł się z 5,7440 do 5,7680 liry. Kwadrans później kurs USD/TRY obniżył się do 5,7527 liry. Jak na standardy bardzo zmiennego rynku liry był to raczej drobny wstrząs niż tąpnięcie.
To już druga w tym roku obniżka kosztów kredytu w Turcji. We wrześniu TCMB ściął stopy o 325 pb., a w lipcu o 425 pb. Zatem w ciągu zaledwie trzech miesięcy główna stopa procentowa w tureckim banku centralnym została obniżona z 24% do 14%, a więc aż o 1000 punktów bazowych (10 pkt. proc.).

W 2018 roku na skutek błędnej polityki pieniężnej i niekontrolowanego wzrostu zadłużenia zagranicznego Turcja przeżyła poważny kryzys walutowy. Turecka lira straciła 40% wartości względem dolara amerykańskiego, co skutkowało eksplozją inflacji cenowej. Rok temu inflacja CPI sięgnęła aż 25,2%. Największa gospodarka Bliskiego Wschodu wpadła w recesję, a stopa bezrobocia podniosła się z 11% do 14,7%.
Jednakże zeszłoroczna, podręcznikowa terapia antyinflacyjna zaczęła przynosić efekty. Turcja radykalnie zredukowała deficyt na rachunku obrotów bieżących, a stopa inflacji CPI obniżyła się do 9,3%. To pozwoliło bankowi centralnemu na drastyczne obniżki stóp procentowych, przy utrzymaniu względnie stabilnej wartości liry.
KK



























































