Zbliża się termin rozliczenia czerwcowej serii kontraktów terminowych na GPW. Dla tych opartych o indeks WIG20, jeśli inwestorzy zajęli na nich pozycję długą, rozlicznie może być bolesne. Wśród nich jest też Rafał Zaorski — coraz popularniejszy spekulant giełdowy, który rzucił wyzwanie amerykańskim bankom.


Większe zainteresowanie czerwcowym rozliczeniem kontraktów terminowych na GPW wynika z publicznego zakładu, jaki przyjął zyskujący popularność na fali udanych spekulacyjnych zagrań (m.in. upadek kryptowaluty Luna, wzrost Nasdaq i DAX) Rafał Zaorski. Sam też buduje wokół siebie społeczność, która uważnie śledzi jego zagrania, a czasami stara się je kopiować.
Dobra giełdowa passa i kilkadziesiąt milionów zysku w ostatnich miesiącach pozwoliły nabyć Zaorskiemu najdroższy apartament w Polsce przy Złotej 44 w Warszawie. To jednak nie oznacza przerwy w obecności na rynku. Przeciwnie, spekulant rozgrywa obecnie kilka pozycji na rynku kryptowalut, amerykańskich akcji i GPW.
Od połowy maja Rafał Zaorski obstawiał wzrost indeksu WIG20, nawet powyżej poziomu 2000 pkt., a byczy rajd największych polskich spółek miał mu przynieść zyski za pomocą kontraktów terminowych na ich benchmark.
Zaczynam kupować kontrakty na #Wig20 #long FW20M - 111 kontraktów Buy pod powrót wig20 nad 2000 pic.twitter.com/DHnDWKgrgz
— Rafał Zaorski (@rafal_zaorski) May 17, 2022
Kontrakty terminowe na WIG20 są handlowane na GPW w czterech seriach rozliczanych kwartalnie. Obecnie w obrocie jest seria do rozliczenia w marcu 2023 r. (oznaczona literą H), seria czerwcowa wygasająca w najbliższy piątek, 17 czerwca (oznaczona literą M), oraz serie wygasające we wrześniu (litera U) i grudniu (litera Z) tego roku. Największa płynność występuje na serii z najbliższym terminem wygaśnięcia. Po tym obroty w naturalny sposób zwiększą się na kolejnej serii.

Moment rozliczenia każdej serii przypadający na trzeci piątek miesiąca, w którym wygasa kontrakt, to tzw. dzień trzech wiedźm, przez co często sesja w swojej finałowej fazie jest miejscem gwałtownych zmian przy podwyższonych obrotach na indeksach i akcjach. Kontrakty terminowe na GPW dotyczą m.in. WIG20 i mWIG40 oraz kilkudziesięciu spółek.
Rafał Zaorski licząc na wzrosty, zajął pozycję długą, kupując kilkaset sztuk kontraktów terminowych na WIG20, każdy o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, jednak dzięki możliwej dźwigni finansowej gotówka potrzebna na zajęcie pozycji wyniosła tylko kilka procent wartości pozycji, o czym nieco później.
Póki co wzrostowy scenariusz na WIG20 nie jest realizowany, a otwarte pozycje przynoszą straty. Do wygaśnięcia czerwcowych kontraktów zostało jeszcze kilka dni, ale wzrosty na ponad 2000 pkt. to w obecnym momencie rynku scenariusz sci-fi oznaczający blisko 19-proc. wzrost indeksu w 3 dni (w czwartek, 16 czerwca, nie ma sesji). Ze stratą na czerwcowej serii wydaje się być pogodzony sam Zaorski, jednak ciągle wierzy we wzrost indeksu i rozpoczął budowanie pozycji długiej na serii wrześniowej.
Martwi licze sie z mozliwa strata wrzuce ja na twita jesli bedzie
— Rafał Zaorski (@rafal_zaorski) June 10, 2022
Pozycja długa oznacza, że inwestor wierzy, że instrument bazowy, czyli w tym przypadku indeks największych polskich spółek, urośnie, a on będzie mógł sprzedać kupiony kontrakt po wyższej cenie. Jej przeciwnością jest pozycja krótka, kiedy najpierw następuje sprzedaż, a zamknięcia pozycji inwestor liczący na spadek wartości dokonuje poprzez odkupienie kontraktu po niższej cenie.
Handel kontraktami terminowymi pozwala wykorzystać dźwignię finansową, dzięki czemu inwestor bez angażowania dużej gotówki uzyskuje znaczną ekspozycję na obstawiany scenariusz rynkowy. Dzieje się tak ze względu na depozyt zabezpieczający, który w odniesieniu do kontraktów terminowych na WIG20 wynosi tylko kilka procent wartości jednego kontraktu.
Wartość kontraktu określamy, wykorzystując aktualną wartość punktową instrumentu bazowego, np. WIG20 i mnożnik przypisany do każdego kontraktu. Dla WIG20 wynosi on 20 i oznacza, że każda zmiana notowań indeksu o jeden punkt to 20 zł zysku lub straty (bez uwzględnienia prowizji dla domu maklerskiego). Jeśli punktowa wartość indeksu WIG20 wynosi 1700 pkt., to jeden kontrakt ma wartość 34 tys. zł.
By go nabyć, nie potrzebujemy takiej gotówki, a jedynie kilka procent tej wartości na pokrycie depozytu zabezpieczającego i prowizję maklerską. To rozwiązanie pomaga ograniczyć koszty transakcji oraz przy zaakceptowaniu większego ryzyka pozwala zwielokrotnić zysk (tak samo jak i stratę). 19 maja na Twitterze Zaorski napisał, że posiadał 1111 szt. kontraktów o wartości blisko 40 mln zł, które będzie trzymał do końca (do wygaśnięcia w piątek).
hmm a miało spadać +900k zysku na #wig20 #long 1111sztM i 111sztU .. a to dopiero początek ;) https://t.co/mjTw2SMDxK pic.twitter.com/7c7aCly6R5
— Rafał Zaorski (@rafal_zaorski) May 23, 2022
Inwestycja w pewnym momencie pokazywał 900 tys. zł zysku. Gdy po raz pierwszy poinformował o budowaniu pozycji 17 maja, WIG20 zamknął sesję na 1800 pkt. 19 maja zamknięcie wypadło na 1776 pkt., 23 maja WIG20 był na 1836 pkt., a tydzień później nawet na 1858 pkt. W poniedziałek, 13 czerwca, WIG20 notowany był poniżej poziomu 1700 pkt.
Wygaśnięcie czerwcowych kontraktów ma też inny wątek, który nakreślił sam Zaorski. Według spekulanta jego gra pod wzrost jest w kontrze do obecności na GPW jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie – amerykańskiego Goldman Sachs. Kontrakty terminowe są notowane w oparciu o indeks WIG20, który po kilku tygodniach konsolidacji ponad poziomem 1800 pkt. opuścił ją na fali inflacyjnych doniesień z USA i ubiegły tydzień zamknął najniżej od listopada 2020 r.
Według początkowego scenariusza Rafała Zaorskiego na WIG20 miałoby dojść do short sqeezu ich krótkich pozycji, czyli przymusowego zamykania poprzez kupowanie wygasających kontraktów, co miałoby doprowadzić do szybkiego wzrostu. Rozgrywka jeszcze się nie skończyła i wielu inwestorów z uwagą będzie śledziło zamknięcie notowań w piątek i ostateczne rozliczenie wszystkich pozycji. Wtedy okaże się, czyj pomysł na rozegranie ruchu indeksu największych spółek był właściwy.
Czy będzie wyciskanko 'short squeeze' na koniec serii? Pamiętajcie że 17 czerwca wygasanie kontraktów na #fw20M seria M #wig20 #long :) moja strategia prosta trzymać i dokupywać aż do wygaśnięcia serii #ogon #zaora #macha #psem dla kumatych ;) https://t.co/mjTw2SMDxK pic.twitter.com/kiWgoeXDk1
— Rafał Zaorski (@rafal_zaorski) June 6, 2022
Na początku tygodnia wydaje się, że tym razem rynek nie pomoże zarobić kolejnych milionów na spekulacyjnym zagraniu i przyniesie sporą stratę. Jej rozmiar zależy od tego, jak nisko tydzień zakończy WIG20. Zaorski zapowiedział pokazanie wyniku spekulacji na WIG20, nawet jeśli będzie to strata. Podobnie zrobił przy okazji swoich pozycji długich na największych kryptowalutach, które zaliczają najniższe poziomy od 2020 r. Zrealizowane straty miały wynieść 700 tys. dolarów.
Warto pamiętać, że nie ma inwestorów, którzy ciągle wygrywają na rynku i straty są naturalną rzeczą, zwłaszcza przy spekulacyjnym charakterze inwestycji. Dopiero bilans zysków i strat jest wymiernym wskaźnikiem skuteczności inwestora. Ten w tym roku jest póki co wyraźnie po stronie Zaorskiego.
Michał Kubicki






























































