Jednak najwięcej może kosztować obniżenie ceny detalicznej "GW". Przy obecnym poziomie nakładu przejście na niższą cenę kosztować będzie "GW" ok. 60 mln zł. Można jednak oczekiwać 3 proc. spadku nakładu co przyniesie 80 mln stratę – powiedziała "GF" Puchlew z BDM. To dopiero okaże się po 3-4 miesiącach, kiedy to sprzedaż Dziennika i GW w miarę się ustabilizuje. Wtedy będzie wiadomo, ile konkurent zabrał czytelników. – Uważamy, że obniżenie ceny egzemplarza może być bardziej efektywne niż działania promocyjne, których koszty byłyby równe utraconym przychodom z obniżonej ceny. Przy bardzo wysokich wydatkach na promocję, każda kolejna wydana złotówka przynosi coraz mniejsze korzyści. Cena "GW" pod koniec roku z pewnością zostanie podniesiona, przynajmniej do poziomu zbliżonego do starej ceny – ocenia Piotr Her z DM Millennium.
Spadek przychodów nie ominie również dochodów z tytułu reklam. Analitycy BDM wyliczyli, że spadek przychodów z reklam "GW" w tym roku wyniesie 2 proc. i 1 proc. w przyszłym, wobec spadku nakładu o 3 proc. w b.r. i 4 proc. w 2007 r. Odebranie budżetów reklamowych nie jest jednak proste ani szybkie: pomimo oświadczeń Axel Springer, dotyczących sukcesów w sprzedaży powierzchni reklamowej, w "Dzienniku" dużo reklam nie widać. Wynika to z tego, że reklamodawców interesują dane o faktycznym czytelnictwie w dłuższej perspektywie czasu, niż tylko po debiucie. Wiadomo, że na początku każdy kupuje gazetę z ciekawości. – Sytuację Agory ratują dynamicznie rozwijające się segmenty reklamy zewnętrznej oraz internetowej, które wpłyną pozytywnie na wyniki Agory, na koniec tego roku – komentuje Piotr Her z DM Millennium.
Piotr Her, DM Millennium
Oczekujemy, że wyniki finansowe spółki za I kwartał 2006 będą niższe niż przed rokiem, natomiast naszym zdaniem obecna przecena walorów spółki jest zbyt głęboka.
Należy pamiętać o tym, że przychody Agory są w istotny sposób zdywersyfikowane, a przychody ze sprzedaży "Gazety Wyborczej" stanowiły ok. 15 proc. przychodów grupy w 2005 roku. Axel Springer wprowadził nowy tytuł z istotnym opóźnieniem i w mniejszym nakładzie niż było to oczekiwane, zatem wpływ tych zdarzeń na wyniki finansowe Agory w tym roku będzie mniejszy niż można się było wcześniej spodziewać.
Dorota Puchlew, Bankowy Dom Maklerski PKO BP
W naszej opinii kurs zareagował zbyt nerwowo na pojawienie się nowego tytułu na rynku i oczekujemy jego odbicia, ponieważ Agora może utrzymać większą część budżetów reklamowych, niż jest to uwzględnione w cenach. Nasza rekomendacja dla graczy giełdowych to akumuluj.
Janusz Grobicki, Centrum im. Adama Smitha
"GW" niewątpliwie straciła miano gazety opiniotwórczej i stała się „słupem ogłoszeniowym”. Czytelnicy zorientowali się, że zawartość merytoryczna to tylko 4 stron, a pozostałe 40 wyrzuca się do kosza, bo przecież nie każdy zainteresowany jest ogłoszeniami. Uważam, że zarząd Agory zbyt mocno poszedł w kierunku komercji zapominając, czym tak naprawdę jest gazeta – do czego, a także komu służy. Ludzie teraz bardziej szukają ogłoszeń w internecie, a od gazety codziennej oczekują czegoś innego. Przy obecnym układzie politycznym pozycja flagowego tytułu Agory została mocno zmieniona. W tej chwili sytuacja jest dynamiczna, nowy konkurent prowadzi intensywną kampanię reklamowo-marketingową, dlatego myślę, że dopiero po wakacjach będzie wiadomo – ile i czy, tak naprawdę, "GW" straciła czytelników oraz reklamodawców. Nie wykluczone, że pojawi się może jeszcze jeden konkurent.
Szymon Szadkowski




























































