REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trwa globalny boom na Lego. Pandemia tylko pomogła

Michał Żuławiński2021-09-29 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Rekordowe wyniki duńskiego producenta zabawek to zarówno efekt pandemii, jak i podjęcia przez firmę odważnych decyzji w przeszłości. Wprawdzie akcji Lego kupić nie można, natomiast da się zainwestować w same klocki.

Trwa globalny boom na Lego. Pandemia tylko pomogła
Trwa globalny boom na Lego. Pandemia tylko pomogła
/ Lego

Prezenty, które nie stracą na wartości. Sprawdzamy ceny zabawek z dawnych lat

Prezenty, które nie stracą na wartości. Sprawdzamy ceny zabawek z dawnych lat

Urodziny, komunie, śluby, chrzest  - wiele osób zastanawia się, jaki dać prezent. Tablet, rower, zestaw ręczników na pewno sprawią radość i się przydadzą, ale... nie zostaną z właścicielami na długo, a ich wartość będzie spadać z każdym dniem. Co zaś się tyczy bukietów kwiatów, to marnieją one z minuty na minutę. Dlatego też warto rozważyć upominek, który cenowo wypada podobnie, a jego wartość po kilku latach może przejść najśmielsze oczekiwania obdarowanych. 


W pierwszej połowie 2021 r. Lego Group wypracowała 23 mld koron duńskich (1 DKK = 0,62 PLN, a więc 14,26 mld zł) przychodu. To o 46 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zysk netto producenta klocków sięgnął 6,3 mld koron i był o 140 proc. wyższy niż rok temu.

O ile w przypadku wielu firm tak wysoka dynamika wzrostu w 2021 r. jest efektem niskiego punktu odniesienia z roku wybuchu pandemii, o tyle w przypadku Lego w 2020 r. nie mieliśmy do czynienia z pogorszeniem wyników. Przeciwnie – przychody wzrosły wówczas o 13 proc., natomiast zysk netto o 19 proc.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z postępów dokonanych we wszystkich obszarach biznesowych w pierwszej połowie roku. Nasze wyniki w górę ciągnął silny popyt, zaś wzrost rok do roku skorzystał na mniejszej liczbie koronawirusowych restrykcji niż w 2020 r., dzięki czemu fabryki działały bez przerw, a większość sklepów detalicznych była otwarta – stwierdził w komentarzu do wyników Niels B. Christiansen, prezes Lego Group.

Mimo zbieżności nazwisk, obecny szef Lego nie jest związany więzami krwi z „rodziną panującą”, czyli potomkami Ole Kirk Christiansena, który w 1932 r. założył firmę. Sprawa nazwiska budzi jednak pewne kontrowersje – część rodziny zapisuje je przez K., część przez Ch., o czym Lego szczegółowo informuje na swojej stronie internetowej.

Wakacje na giełdzie

Lego nie jest spółką giełdową. 75 proc. udziałów w firmie kontroluje 73-letni Kjeld Kirk Kristiansen (wnuk założyciela firmy, który w dzieciństwie testował pomysły dziadka) wraz z rodziną. Pozostałych 25 proc. należy formalnie do charytatywnej Lego Foundation, a więc można powiedzieć, że i tak cały majątek został w rękach rodziny. Co ciekawe, Kjeld Kirk Kristiansen jest dopiero trzeci na liście najbogatszych Duńczyków z wynikiem 6,57 mld USD. Według zestawienia Bloomberg  Billionaries, wyprzedzają go działający w branży odzieżowej Anders Holch Povlsen (11,8 mld USD) oraz Niels Louis-Hansen (9,58 mld USD), który jest potentatem w produkcji worków stomijnych i podobnych, niekoniecznie najbardziej „medialnych”, wyrobów medycznych.

Udana przebudowa

Obecne sukcesy Lego są także pokłosiem restrukturyzacji, którą firma przeszła w 2017 r. Decyzję o jej przeprowadzeniu ówczesne władze spółki podjęły po tym, jak wyniki przestały rosnąć. Doszło wówczas do redukcji zatrudnienia, wyprzedaży starych zapasów i ograniczeniu się do najbardziej zyskownych linii produktów. Innym z filarów gruntownej zmiany był zwrot w kierunku multimediów: gier komputerowych, filmów, internetu etc.

Z perspektywy czasu uznać należy, że transformacja Lego się udała. Z ostatniego raportu finansowego wynika, że wzrost odnotowano we wszystkich segmentach produktów – najlepiej sprzedawały się Lego City, Lego Star Wars, Lego Harry Potter, Lego Creator Expert i Lego Technic. Dwie ostatnie grupy klocków są adresowane nie tylko do dzieci, lecz do klientów dorosłych.

- Rzeczywiście w ostatnich latach pracowaliśmy nad poszerzeniem grupy odbiorców. Start nowych linii produktowych zbiegł się w czasie z pandemią. Tym samym okres zamknięcia, w którym brakowało alternatywy na spędzanie wolnego czasu, mocno przyczynił się do tego, że wielu naszych klientów, którzy o LEGO z czasów dzieciństwa zapomniało, odkryło nas na nowo. Sporo w tym szczęścia, że chęć wprowadzenia tej konkretnej oferty dla starszych połączyła się z czasem, gdy miała ona najlepsze pole, żeby zakiełkować i znaleźć zainteresowanie. To zainteresowanie trwa dalej – mówiła na początku września w rozmowie z „Pulsem Biznesu” Beata Kucejko, dyrektor marketingu Lego na Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie.

Całej rozmowy wysłuchasz poniżej:

Poluzowanie pandemicznych restrykcji dało także wiatru w żagle samym sklepom Lego. W pierwszej połowie 2021 r. otwarto 60 nowych placówek, z czego ponad 40 w Chinach. Łącznie na całym świecie funkcjonowało 737 oficjalnych sklepów Lego, z czego 291 znajdowało się w Chinach. Miesiąc temu w warszawskiej Galerii Mokotów otwarto drugi oficjalny sklep Lego. Pierwszy również mieści się w stolicy, w centrum handlowym Arkadia.

- W drugiej połowie 2021 r. firma przyspieszy inwestycje w wieloletnią i obejmującą wszystkie obszary działalności transformację cyfrową. (…) W tym celu otwarte zostały „centra talentów” w Szanghaju i Kopenhadze – dodaje duńska firma.

Innym obszarem sporych zmian w Lego jest kwestia recyclingu. Firma zobowiązała się, że do 2030 r. wszystkie produkowane przez nią klocki będą produkowane z odpadów, co mieć pozytywny wpływ na środowisko. Już teraz Duńczycy opracowali prototyp kloców wykonanych z plastikowych butelek.

W oczekiwaniu na nowe klocki, Lego już wdrożyło inne „proekologiczne” działania – od przyszłego roku w pudełkach z klockami nie znajdziemy już plastikowych woreczków, które zastąpione zostaną opakowaniami papierowymi. Rok 2022 r. będzie dla Lego szczególny również ze względu na 90. rocznicę powstania firmy.

Jak już wspomnieliśmy wyżej, Lego nie jest spółką giełdową, więc nie można nabyć jej akcji. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby inwestować… w same klocki. W 2019 r. opisywaliśmy artykuł naukowy rosyjskiej ekonomistki Wiktorii Dobryńskiej, która udowadniała, że zbierając klocki Lego w ostatnich 30 latach, można było zarabiać lepiej, niż lokując w tradycyjne grupy aktywów.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki