REKLAMA

Trump podpisał pierwszą część porozumienia handlowego z Chinami

2020-01-15 19:11, akt.2020-01-16 07:29
publikacja
2020-01-15 19:11
aktualizacja
2020-01-16 07:29

Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę pierwszą część porozumienia handlowego z Chinami. Dokument przewiduje m.in. zwiększenie zakupów amerykańskich produktów przez ChRL oraz ograniczenie wojny celnej.

/ fot. Kevin Lamarque / Reuters

W ramach pierwszej części porozumienia - jak donoszą media - Chiny zgodziły się zwiększyć import amerykańskich towarów co najmniej o 200 mld USD w porównaniu z wartością swojego importu z USA w 2017 roku. Stany Zjednoczone w zamian przystały m.in. na niewprowadzanie niektórych zapowiadanych wcześniej odwetowych ceł.

Po podpisaniu w środę pierwszego etapu porozumienia handlowego nadal obowiązywać będą odwetowe 25-procentowe taryfy, jakie USA nałożyły na chiński eksport, głównie produkty konsumpcyjne, o wartości 250 mld USD rocznie. Stanowi to ponad połowę rocznej wartości chińskiego eksportu do USA. Utrzymanie tych ceł może poważnie zmniejszyć popyt na chińskie produkty wśród amerykańskich konsumentów, dlatego zdaniem ekonomistów na środowym porozumieniu więcej zyskają USA niż Chiny.

Chiny - podobnie jak w innych swoich deklaracjach - zobowiązały się w porozumieniu do powstrzymywania się od dewaluacji juana w celach handlowych. Administracja Trumpa zarzucała Pekinowi, że sztucznie zaniża kurs waluty, by w ten sposób podnosić konkurencyjność chińskich towarów na rynkach światowych. W rezultacie w sierpniu 2019 r. Chiny znalazły się na oficjalnej liście USA obejmującej państwa manipulujące swoją walutą.

Te liczby doprowadzają Trumpa do szału

Te liczby doprowadzają Trumpa do szału

W 2019 r. Chiny miały niemal 300 miliardów dolarów nadwyżki w handlu towarowym z USA. Dziś została podpisana wstępna umowa handlowa, która powinna zredukować kosmiczny deficyt Stanów Zjednoczonych, doprowadzający do szału prezydenta Donalda Trumpa.

Podczas uroczystości podpisania dokumentu w Białym Domu Trump poinformował, że pozostają w mocy amerykańskie cła na chińskie produkty, gdyż w przeciwnym przypadku Stany Zjednoczone nie będą miały odpowiedniej pozycji negocjacyjnej w dalszych rozmowach z Chinami. Jak wskazują eksperci, prawdopodobnie dotyczyć będą one m.in. drażliwej kwestii kradzieży własności intelektualnej.

Prezydent USA deklarował wcześniej, że drugą część umowy negocjować będzie w Pekinie. Jego zdaniem będzie to już ostatnia faza negocjacji z władzami chińskimi.

W imieniu ChRL 86-stronnicowy dokument podpisał wicepremier Liu He, szef chińskiego zespołu negocjacyjnego w rozmowach handlowych z USA. W uroczystości w Białym Domu uczestniczyli wysocy rangą przedstawiciele amerykańskiej administracji, w tym m.in. wiceprezydent Mike Pence, minister skarbu Steven Mnuchin i amerykański przedstawiciel ds. handlu Robert Lighthizer.

Obie strony podkreślały, że porozumienie, które wchodzi w życie w 30 dni od jego podpisania, jest korzystne dla USA, Chin oraz całego świata. Wskazywały też, że dokument stanowi ważny pierwszy krok w dalszych rozmowach handlowych między stronami.

W Białym Domu Liu He odczytał list od prezydenta Chin Xi Jinpinga. Chiński przywódca zapewniał w nim o swoim zadowoleniu z porozumienia oraz woli utrzymania bliskich relacji z Trumpem. Podkreślał, że umowa stanowi przykład, jak na drodze dialogu dwa mocarstwa mogą rozwiązać problemy.

Zawarcie częściowego porozumienia z Chinami pokazało fiasko prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa wojny handlowej z tym krajem - powiedziała w środę demokratyczna przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi.

"Ceremonia podpisania umowy była niczym więcej niż tylko spektaklem telewizyjnym, który miał zakryć kompletny brak postępów w negocjacjach" - podkreśliła Pelosi.

Jej zdaniem wojna handlowa z Chinami wyrządziła ogromne i trwałe szkody amerykańskiej gospodarce. Nancy Pelosi skrytykowała także Trumpa za to, że eskalował konflikt handlowy z Pekinem, nie współpracując przy tym z Unią Europejską, Japonią i innymi krajami. Taka współpraca - jak podkreśliła Pelosi - mogłaby skłonić Chiny do większych ustępstw.

W ocenie "Wall Street Journal" pierwsza część porozumienia ma na celu "ograniczenie napięć" handlowych między USA i Chinami.

Chiński dziennik "Global Times", cytując anonimowe źródło, pisał w środę, że rozmowy Pekinu i Waszyngtonu w sprawie drugiej części porozumienia nie rozpoczną się w najbliższym czasie. Trump w środę nie przedstawił dokładnej daty ich początku.

Reuters podkreśla, że chińskiej treści porozumienia nie opublikowały jeszcze władze w Pekinie.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
listopad1971
Ze strony Chin nawet nie premier, tylko wice. Widać jak szanują Trampa :)
ajwaj
Mala pauza,
potem scenariusze ekstremalne. Neocon wojna ew. zaglada, Demsi ruina USA i swiatowa masakra ekonomicznie. Prez. Trump na zawsze nie jest
johny_kielbasiany
No to dolar od jutra w doł
kimdzongtusk
No i teraz mozna zacząć padake w USA, a mają do spuszczenia trochę powietrza z tych balonów.
rozwielitek
Raczej bedzie pompa w góre na tych balonach i "wieczna" hossa
cek
Nie potrwa to długo, szybko zmienią zdanie
talmud
prezydent chin olał moczem ciepłym....LOL....a mina wicepremiera liu he mowi reszte.....:):)
chloptas od zapalania swiec chanukowych.....bezcenne.....LMAO
grzegorzkubik
Inwestorów to nie rusza. Trzeba pompować indeksy Panowie ale ulica tego nie zrobi. Dla ulicy lepsza inwestycja to złoto, srebro, pallad.
arturo77
to dobrze tlumaczy dlaczego w PL nagle wykryto ptasia grype dzieki czemu Chiny nie beda kupowac kurczakow od nas bo musza od USA.tyle dobrego ze kurczaki nie podrozeja w sklepach a przynajmniej nie powinny poki co.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki