REKLAMA

Trump nakłada cła na Chiny - azjatyckie giełdy zanurkowały

2018-03-23 07:27, akt.2018-03-23 09:03
publikacja
2018-03-23 07:27
aktualizacja
2018-03-23 09:03
fot. Jonathan Ernst / FORUM

Azjatyckie giełdy gwałtownie zareagowały na decyzję Trumpa o obłożeniu zaporowymi cłami dużej części produktów importowanych z Chin i odpowiedź Pekinu na działanie Amerykanów.

Głębokie spadki odnotowały dziś wszystkie najważniejsze azjatyckie parkiety. Japoński Nikkei zakończył sesję 4,51 proc. pod kreską, a indeks szerokiego rynku Topix - 3,37 proc. Koreański KOSPI zniżkował o 3,18 proc.

W Chinach głębiej zanurkowały indeksy szerokiego rynku - Shanghai Composite spadł o 3,39 proc., a Shenzhen Composite aż 4,49 proc., podczas gdy zrzeszający największe spółki z obu parkietów CSI 300 stracił 2,87 proc. "Chiński Nasdaq", czyli Chinext obsunął się o 5,02 proc. Walory z Państwa Środka znalazły się na najniższych poziomach od 9 lutego, gdy do Azji dotarła fala mocnych spadków rozpoczęta na Wall Street.

Kliknij, aby przejść do notowań / Bankier.pl

Hongkoński Hang Seng zamknął się 2,49 proc. na minusie. Ton spadkom narzucał Tencent. Technologiczny gigant z Chin nurkuje na kilkanaście minut przed finiszem sesji o przeszło 4 proc. po tym, jak jeden z największych akcjonariuszy spółki - Naspers - ogłosił wczoraj, że zamierza sprzedać akcje warte ok. 10 mld dolarów po cenie o 7,8 proc. niższej niż cena zamknięcia z czwartku. Jest to największa transakcja w historii parkietu, pomijając debiuty. Tencent jest piątą najwyżej wycenianą spółką publiczną na świecie - z kapitalizacją na poziomie 500 mld dolarów znajduje się tylko za Apple'em Alphabetem (Google), Amazonem i Microsoftem, ale choćby przed Facebookiem.

Wyprzedaż dotarła także na chiński rynek metali przemysłowych. Kontrakty na rudę żelaza, gumę i stal zbrojeniową spadały o maksymalny dopuszczalny dzienny limit, a inne metale traciły po 4-6 proc.

Decyzję Trumpa odczuli również akcjonariusze spółek notowanych w USA. Dow Jones stracił w czwartek ponad 700 punktów, a więc 2,93%. Indeks S&P500 zanurkował o 2,52%, kończąc dzień na najniższym poziomie od połowy lutego. Nasdaq stracił 2,43% i wymazał marcowe wzrosty. Były to najsilniejsze spadki na Wall Street od sześciu tygodni.

Prezydent USA podpisał memorandum, na mocy którego amerykańska administracja może nałożyć cła i inne restrykcje na niektóre produkty importowane z Chin. Konkretna lista towarów ma zostać ogłoszona w ciągu 15 dni, ale już wiadomo, że znajdą się na niej dobra, których import do USA z Państwa Środka wynosił ok. 60 mld dolarów rocznie (ok. 10 proc. całego importu do Stanów z Chin). Stawki mają sięgać nawet 25 proc. wartości sprowadzanych dóbr. Waszyngton ma też jeszcze mocniej niż dotychczas ograniczać chińskie inwestycje w USA.

Sankcje są odpowiedzią na praktyki Chin polegające na kradzieży i wymuszaniu transferów własności intelektualnej z amerykańskich firm, ale też na deficyt USA w obrotach handlowych z Chinami.

Trump nie musiał długo czekać na reakcję Pekinu

"Jeśli ktoś wypowiada wojnę handlową Chinom, będziemy walczyć do samego końca" - stwierdził ambasador Państwa Środka w USA Cui Tiankai. Chińskie ministerstwo handlu ogłosiło dziś zamiar objęcia 15-proc. cłem 120 amerykańskich towarów, od owoców, orzechów i wina, po stalowe rury oraz 25-proc. cłem 8 produktów - kilku rodzajów wieprzowiny i aluminium z recyklingu. Łączna wartość importu tych dóbr z USA do Chin to ok. 3 mld dolarów rocznie.

Na liście zabrakło kluczowych produktów - soi, sorgo i samolotów Boeinga. Dopiero objęcie tych produktów specjalnymi taryfami poważnie uderzyłoby w gospodarkę USA, szczególnie wrażliwy sektor rolniczy, istotny w tzw. "swing states", gdzie decydują się losy wyborów w Stanach Zjednoczonych.

Na razie Pekin oficjalnie twierdzi, że podjął działania w związku z wchodzącymi dziś w życie taryfami obejmującymi stal i aluminium, eksportowane zza Muru do USA, choć ogłoszenie ich tuż po kolejnym  ciosie Trumpa nie jest raczej dziełem przypadku. Chiny zapowiedziały już, że szykują kolejne retorsje.

Najnowsze wieści zza Muru

Najnowsze wieści zza Muru

Więcej informacji, komentarzy i analiz dotyczących gospodarki Chin znajdziesz w naszej nowej sekcji.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
2kbb
To dobra informacja dla Polski... Spowoduje ona ważne konsekwencje dla Polski i tego regionu Europy...
- W Chinach spowolni wzrost PKB co spowoduje także osłabienie Rosji eksportującej surowce do Chin.
- spowolni to budowę Nowego Jedwabnego Szlaku co nie pozwoli Rosji mieć korzyści z tej sieci kolei
- USA wzmocnią
To dobra informacja dla Polski... Spowoduje ona ważne konsekwencje dla Polski i tego regionu Europy...
- W Chinach spowolni wzrost PKB co spowoduje także osłabienie Rosji eksportującej surowce do Chin.
- spowolni to budowę Nowego Jedwabnego Szlaku co nie pozwoli Rosji mieć korzyści z tej sieci kolei
- USA wzmocnią militarnie Wschodnią część Europy a przede wszystkim Kraje Bałtyckie, i Polskę. To spowoduje w przyszłości oderwanie się Białorusi ze strefy wpływów Rosji
- na morze Północne powracają platformy wydobywcze i poszukiwawcze gazu i ropy
- USA będzie miała większy wpływ na gospodarkę światową i będzie się szybciej rozwijać kosztem innych części globu...
- współpraca z USA da Polsce większe korzyści niż dotychczas
- Polska będzie realnym konkurentem dla Niemiec i Rosji realizując projekt Międzymorza
..... Można by tak wyliczać jeszcze długo ale niewątpliwie trzeba pozostawić Trumpowi ze z punktu widzenia biznesu USA dokonuje odważnych i dobrych dla tego kraju pociągnięć które obronią przywództwo światowe Stanów...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
konra74
Jak tak dalej pójdzie to się na wojnie handlowej nie skończy.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki