REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"ECONOMIST"Trump chce kontrolować co Amerykanie czytają, słyszą i widzą

2025-09-26 17:07
publikacja
2025-09-26 17:07
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump chce kontrolować to, co Amerykanie czytają, słyszą i widzą; pozywa media, próbuje je zastraszać lub - jak w przypadku TikToka - powierzać kontrolę nad nimi zaprzyjaźnionym miliarderom - ostrzega „Economist” w okładkowym artykule najnowszego wydania brytyjskiego tygodnika.

Trump chce kontrolować co Amerykanie czytają, słyszą i widzą
Trump chce kontrolować co Amerykanie czytają, słyszą i widzą
fot. Pool/ABACA / /  Abaca Press

Trump nienawidzi być przedmiotem krytyki, czy tematem żartów, więc jego pretorianie - prawnicy, regulatorzy rynku mediów, albo biznesmeni - atakują redakcje, tytuły, koncerny będące właścicielami środków masowego przekazu, dziennikarzy, a nawet komików - wyjaśnia „Economist”.

Prezydent pozwał już „Wall Street Journal” i jego właściciela Ruperta Murdocha za tekst o swej korespondencji ze skazanym przestępca seksualnym Jeffreyem Epsteinem, dziennik „Des Moines Register” za opublikowanie niekorzystnych dla Trumpa sondaży, „New York Times” za krytyczne artykuły, a sieci ABC i CBS za programy, które nie przypadły mu do gustu.

Kontrolowany przez administrację USA regulator rynku medialnego, Federalna Komisja Komunikacji (FCC) zaatakowała koncern Disneya, Pentagon zagroził odebraniem akredytacji dziennikarzom, którzy nie podporządkują się narzucanym im ograniczeniom. Trump zaproponował nawet, by odbierać licencje telewizjom, które będą go krytykować.

Innym sposobem modyfikowania na siłę przekazu mediów jest zmiana struktury ich własności, na wzór strategii premiera Węgier Viktora Orbana, który powierzył kontrolę nad większością mediów zaprzyjaźnionym biznesmenom. A zatem TikTok zostanie zapewne przejęty przez stronników Trumpa - rodzinę Larry'ego Ellisona, założyciela koncernu Oracle. Ponadto syn Ellisona kupił studnio Paramount i prawdopodobnie nabędzie Warner Bros Discovery, co da mu kontrolę nad sieciami telewizyjnymi CBS i CNN - wylicza tygodnik.

Wakacje na giełdzie

Jeszcze innym narzędziem nacisków stosowanym przez Trumpa są absurdalne pozwy sądowe, które oskarżane media mogłyby teoretycznie z łatwością wygrać w sądzie, ale w praktyce koszty postępowania, które przekładają się na zyski udziałowców, zniechęcają je do podejmowania walki. Właśnie ze względu na takie koszty sieci ABC i CBS zdecydowały się na kosztowne ugody pozasądowe z Trumpem - wyjaśnia „Economist”.

Zastrzega jednak, że prezydent nie ma raczej szans na pozyskanie kontroli nad rynkiem amerykańskich mediów, ponieważ jest on dobrze dokapitalizowany, podzielony, różnorodny i bardzo dynamiczny. Nowe media zmieniają też ten krajobraz.

Jak przypomina tygodnik, we Włoszech, kiedy premierem był Silvio Berlusconi, liczyło się naprawdę tylko kilka kanałów telewizyjnych, a on był właścicielem prawie połowy z nich. Rynek węgierskich odbiorców, liczący 9,5 mln osób, można łatwo opanować. Ameryka jest inna, a ponadto sektor mediów społecznościowych nie daje się łatwo kontrolować i nie podlega jurysdykcji FCC.

MAGA, ruch zwolenników prezydenta, nie ma wielkich szans na zdominowanie amerykańskich mediów. „Ale jeśli nawet Trump nie wygra tej bitwy, Ameryka wciąż może stracić” - podkreśla „Economist”.

Wywieranie presji na media, przemiana informacji i komentarzy w wieczną walkę stronnictw, w której liczy się tylko to, co przyciąga uwagę zwolenników, a więc wszystko jest „apokalipsą, wezwaniem do rewolucji lub faszyzmem”, prowadzi do zamiany debaty publicznej w „wodewil”, a to stanowi „poważne obciążenie dla nadwerężonej amerykańskiej demokracji” - podsumowuje brytyjski tygodnik. (PAP)

fit/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki