Prezydent USA Donald Trump oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone mogą wycofać się z układu NAFTA. Po raz kolejny wezwał również Meksyk do sfinansowania budowy muru na granicy między oboma państwami.


"Jesteśmy w trakcie renegocjacji układu NAFTA, najgorszej umowy w historii, z Meksykiem i Kanadą. To dwaj bardzo trudni (partnerzy w rozmowach - PAP), może wypowiemy umowę?" - napisał Trump na Twitterze. "Meksyk ma jeden z najwyższych wskaźników przestępczości na świecie, musimy mieć mur. Meksyk zapłaci za niego przez zwrot kosztów lub inaczej" - dodał.
We are in the NAFTA (worst trade deal ever made) renegotiation process with Mexico & Canada.Both being very difficult,may have to terminate?
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 27 sierpnia 2017
20 sierpnia zakończyła się pierwsza runda negocjacji zmian w układzie o wolnym handlu NAFTA, która ujawniła poważne różnice zdań pomiędzy sygnatariuszami układu - USA, Kanadą i Meksykiem. Druga runda rozmów ma odbyć się 1-5 września w Meksyku.
Trump podczas kampanii wyborczej nazwał układ NAFTA "najgorszym porozumieniem w historii świata" i obiecał wycofanie się USA z tego układu. Jednak po objęciu urzędu prezydenta zmienił zdanie. Zamiast zerwania układu, który przyczynił się do stworzenia największej strefy wolnego handlu na świecie, Trump zgodził się na jego renegocjowanie.
Północnoamerykański Układ o Wolnym Handlu (NAFTA) był negocjowany w czasach administracji republikańskiego prezydenta Georgea H.W. Busha (1989-93), a następnie ratyfikowany przez Kongres i podpisany po objęciu rządów w Białym Domu przez Demokratę Billa Clintona. Układ wszedł w życie 1 stycznia 1994 roku.

Prezydent Trump pojedzie we wtorek do Teksasu
Donald Trump uda się we wtorek do Teksasu, aby na miejscu zapoznać się ze skutkami potężnego huraganu Harvey i katastrofalnych powodzi - poinformowała w niedzielę rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders.
Trump już wcześniej zapowiadał, że pojedzie do Teksasu, w rejony dotknięte kataklizmem, ale tylko gdy będzie pewne, że jego obecność nie zakłóci akcji ratowniczej.
Harvey uderzył w wybrzeże Teksasu w piątek wieczorem czasu lokalnego. Był to najsilniejszy huragan w tym rejonie USA od ponad pół wieku. W ostatnich kilkunastu godzinach żywioł znacznie osłabł, ale przekształcił się w burzę tropikalną, która praktycznie przestała się przesuwać.
Burzy towarzyszą ulewne deszcze, które powodują gigantyczne powodzie. Dotychczasowe oficjalne dane mówią o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych kataklizmu. Ratownicy zabrali z dachów zalanych samochodów i domów ponad tysiąc osób.
"Mamy do czynienia z frontem deszczowym w kształcie trójkąta, m.in. w Houston, Victorii oraz Corpus Christi" - oznajmił w niedzielę na konferencji prasowej gubernator stanu Teksas Greg Abbott. Gubernator wydał również ostrzeżenie przed tornadami i poinformował, że z powodu burzy zamknięto w Teksasie ok. 250 dróg.
Do walki z żywiołem zmobilizowano około 3 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej. Na razie trudno jest precyzyjnie oszacować straty materialne, ale wiadomo już, że są one gigantyczne.
Prezydent Donald Trump wprowadził na wniosek gubernatora Teksasu stan klęski żywiołowej w tym stanie, aby "uruchomić wszelkie możliwe siły, które wesprą władze w walce z żywiołem".
Służby meteorologiczne poinformowały, że w Teksasie może mocno podać do czwartku, a nie wykluczone, że nawet do piątku.
mobr/ ap/ sp/






























































