REKLAMA

Trudniej zdać test na prawo jazdy

2015-07-30 04:57
publikacja
2015-07-30 04:57
Dodaj Bankier.pl w Google
Trudniej zdać test na prawo jazdy
Trudniej zdać test na prawo jazdy
fot. Artur Pawłowski / Reporter / / EastNews

Zmiany w egzaminach teoretycznych na prawo jazdy wprowadzone na początku 2013 r. na trwałe zmieniły statystyki zdawalności - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

(fot. Artur Pawłowski / Reporter / EastNews)

Wcześniej w części wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego za pierwszym podejściem testy zaliczało nawet 80 proc. kandydatów. Ale wówczas baza pytań liczyła ok. 300 pozycji, w dodatku niezbyt wymagających i ogólnodostępnych. Obecnie w bazie jest już ponad 2,6 tys. pytań, które od niedawna są jawne.

Tuż po zmianach z 2013 r. zdawalność w niektórych ośrodkach spadła nawet do kilkunastu proc.

Wakacje na giełdzie

Sytuacja się jednak poprawiła: w całym 2013 r. za pierwszym podejściem teorię zdawało już niemal 54 proc. osób, a w 2014 r. ponad 46 proc. wynika z danych udostępnionych "DGP" przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Ośrodków Szkolenia Kierowców.

Poziom zdawalności sprzed zmian może być jednak nieosiągalny. Jak bowiem wskazuje resort infrastruktury, baza będzie poszerzana o kolejne pytania i na bieżąco aktualizowana. (PAP)

rda/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Oiibb5h
Jedzcie do Czech albo na Słowację. Taniej , bez nerwów.
Czasem ludzie robią tez w USA jak jadą w jakiś sprawach. Ale drogo wychodzi.
Ja zdawałem 7 razy miałem 2 razy normalnego egzaminatora.
Płaca im od egzaminu a nie za godziny, wiec jak kolwiekzmieniaja sie przepisy ilośc zdających jest
Jedzcie do Czech albo na Słowację. Taniej , bez nerwów.
Czasem ludzie robią tez w USA jak jadą w jakiś sprawach. Ale drogo wychodzi.
Ja zdawałem 7 razy miałem 2 razy normalnego egzaminatora.
Płaca im od egzaminu a nie za godziny, wiec jak kolwiekzmieniaja sie przepisy ilośc zdających jest porównywalna.
~bohemista
A sprawdziles moze jakie sa warunki? Bo ja sprawdzalem... Na przyklad koniecznosc zamieszkania na terenie Czech, z tego co pamietam min. 180 dni (czy jakos tak). Wcale to nie jest takie proste...
~memory5 odpowiada ~bohemista
Widziałem w internecie na forum ogłoszenie typu "wynajmę najmniejsze mieszkanie w Czechach na ponad 180 dni z MELDUNKIEM. I komentarz, że woli płacić za pół roku za wynajem nie mieszkając tam (zaglądając tylko dla formalności) , niż zostawić 1 złotówką w tej Polskiej parodii egzaminowania na kierowców. Ludzie już do tego stopnia Widziałem w internecie na forum ogłoszenie typu "wynajmę najmniejsze mieszkanie w Czechach na ponad 180 dni z MELDUNKIEM. I komentarz, że woli płacić za pół roku za wynajem nie mieszkając tam (zaglądając tylko dla formalności) , niż zostawić 1 złotówką w tej Polskiej parodii egzaminowania na kierowców. Ludzie już do tego stopnia są wściekli na system uzyskiwania uprawnień, niektórzy idą na całość i jeżdżą bez prawka zdając sobie sprawę (lub nie) z konsekwencji takiej jazdy. Sam podwyższałem kategorię i wiem, że łatwiej uzyskać uprawnienia na lekki samolot (choć dużo drożej) niż na prawko. Poza Polska prawo jazdy to normalna rzecz u nas zrobili z tego maszynkę do zarabiania i PRZYWILEJ.
~wf
testy mają za zadanie sprawdzenie wiedzy czy podreperowanie kasy opłatami za powtórne egzaminy?
~Eltor
Nie zakładaj, że kandydaci na kierowców na pewno wszystko wiedzą, a tylko ktoś chce się wzbogacić ich kosztem.
Jak patrzę na kierowców na ulicach, to widzę elementarne braki w znajomości przepisów. To nie bierze się z niczego.
Człowiek się dobrze przygotuje, to zda nawet trudny egzamin, a korzyść będzie taka, że przynajmniej
Nie zakładaj, że kandydaci na kierowców na pewno wszystko wiedzą, a tylko ktoś chce się wzbogacić ich kosztem.
Jak patrzę na kierowców na ulicach, to widzę elementarne braki w znajomości przepisów. To nie bierze się z niczego.
Człowiek się dobrze przygotuje, to zda nawet trudny egzamin, a korzyść będzie taka, że przynajmniej będzie lepiej znał przepisy.
~cykor21 odpowiada ~Eltor
Bierze się z tego, że jakaś połowa kierowców to ma "prawko" zdane za łapówę (całkiem niedawno to była norma), jedna piąta to starsze pokolenie co zrobiło "prawko" w wojsku, itp, jedna piąta jeździ bez ważnych uprawnień i dopiero reszta to są ci co uczciwie zdali egzaminy.

U nas zawsze ośrodki były nastawione
Bierze się z tego, że jakaś połowa kierowców to ma "prawko" zdane za łapówę (całkiem niedawno to była norma), jedna piąta to starsze pokolenie co zrobiło "prawko" w wojsku, itp, jedna piąta jeździ bez ważnych uprawnień i dopiero reszta to są ci co uczciwie zdali egzaminy.

U nas zawsze ośrodki były nastawione na zarabianie, w końcu to ich źródło finansowania.
~memory5 odpowiada ~Eltor
Jak pytania na testach dotyczą np. długości drążka zmiany biegów, rozmiaru tablicy rejestracyjnej, itp., a na niektóre pytania aby zostały zaliczone nalezy udzielis odpowiedzi to nie ma się co dziwić, ze w natłoku BZDUR do nauki PODSTAWY przepisów i kodeksu drogowego są na dalszym planie.
~memory5 odpowiada ~Eltor
Bazy pytań sa dwie i zostały połączone, osoba nadzorująca egzaminy teoretyczne powiedziała mi, ze pytań jest ok. 7 czy 9 tys. !!! baza z pytaniami może rosnąć, bo rożne szkoły jazdy i ośrodki związane z motoryzacją, itp. mogą proponować własne pytania do już istniejącej bazy danych !!!

Powiązane: Budowa dróg i autostrad

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki