DM Trigon zaleca kupno akcji Polenergii, a cenę docelową ustala na 44 zł za papier.
"Spółka zamierza wypłacić pierwszą dywidendę za 2016 rok, zakładamy że wyniesie ona jedynie 0,3 zł (1 proc. DY) i stopniowo będzie rosła, aby osiągnąć 1,2 zł (4,3 proc. DY) za 2019 rok. Ze względu na znaczną wartość spłat długu i CAPEX przed 2020 rokiem szacujemy, że spółka wypłaci 97 proc. wartości nominalnej wszystkich dywidend po 2020 roku" - napisano w raporcie.
Według analityków, spełnienie przez Polskę założenia o 19,13-proc. pokryciu zużycia energii z OZE w 2020 (w elektroenergetyce) jest na tyle wymagające, jeśli chodzi o przyłączenia nowych mocy, że "w praktyce to właściciele projektów farm mają monopol wobec prezesa URE, a nie na odwrót".
"Szacujemy, że nawet przyłączenie wszystkich 3700 MW mocy, które wzięły udział w próbnej aukcji OZE, może nie wystarczyć, aby spełnić wymogi UE" - napisano w raporcie.

Trigon oczekuje ograniczonej podaży projektów farm w pierwszej aukcji ze strony dużych spółek energetycznych i nie sądzi, by wygrana 279 MW, które planuje zaoferować Polenergia, była zagrożona.
"W praktyce uważamy, że istnieje ryzyko co najwyżej przesunięcia wygranej części projektów w czasie o rok. Ze względu na niedobór projektów farm wiatrowych uważamy, że strategia cenowa oferujących moce OZE nie będzie polegała na minimalizacji ceny, a raczej na złożeniu oferty pozwalającej zmieścić się cenowo nieznacznie poniżej najmniejszych oferujących o słabszych parametrach kosztowych" - napisano w rekomendacji.
"Wyceniamy istniejące i budowane 245 MW farm (ZC) na 27 zł, kolejne 340 MW farm, które spółka powinna wybudować po wygraniu aukcji, na 11 zł, pozostałe 390 MW projektów uwzględnione po wartości odsprzedaży na 4,5 zł. Pozostałe segmenty wyceniamy na 11 zł (...)" - czytamy w raporcie. (PAP)
morb/ osz/






























































