Trend spadkowy w bezrobociu ma się odwrócić, prognozuje NBP

założyciel SpotData.pl

NBP w cyklicznej projekcji inflacji zrewidował oczekiwania dotyczące stopy bezrobocia w Polsce. Zamiast spadać, jak analitycy banku oczekiwali dotychczas, ma ona nieznacznie wzrosnąć w 2020 r. Jest to zmiana mała, ale symboliczna.

Jednocześnie to zapewne najciekawszy element projekcji inflacji. Czyżby mocna podwyżka płacy minimalnej uderzyła w zatrudnienie? Sygnalizowałem już kilkakrotnie, że pojawia się coraz więcej wskazówek, że firmy redukują planowany poziom zatrudnienia.

Według projekcji inflacji, bardzo ciekawego dokumentu analitycznego, który pojawia się raz na cztery miesiące, stopa bezrobocia w Polsce w tym roku wyniesie średnio 3,6 proc., w 2020 r. 3,8 proc., a w 2021 r. – 4,1 proc. Szczęśliwym jesteśmy krajem, skoro możemy debatować o niewielkim wzroście bezrobocia z bardzo niskiego poziomu. Ale mimo wszystko potraktowałbym ten wzrost serio. Może być to sygnał, że płaca minimalna została podniesiona w Polsce zbyt mocno. Gdyby stopa bezrobocia rzeczywiście wzrosła, byłby to pierwszy taki epizod od 2013 r.

Wprawdzie NBP tłumaczy, że za wzrost bezrobocia odpowiada przede wszystkim spowolnienie gospodarcze, a efekt płacy minimalnej jest niewielki. Ale redukcja prognoz wzrostu gospodarczego nie jest na tyle silna by uzasadniać takie odwrócenie kierunku w stopie bezrobocia. A jak pokazuje doświadczenie innych krajów, w obecnym cyklu firmy mniej chętnie niż w przeszłości redukują zatrudnienie. Więc wątpię, czy obniżenie tempa wzrostu gospodarczego z 4,3 do 3,6 proc. może wyjaśniać wzrost bezrobocia.

(SpotData)

Ktoś mógłby powiedzieć, że tak niewielkie koszty podnoszenia płacy minimalnej nie są istotne. Cóż, to będzie ok. 40-50 tys. miejsc pracy mniej. To już nie do ekonomisty należy odpowiedź, czy to dużo czy mało.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 16 carlito1

Nie ma bezrobocia w Polsce...! Nie znam żadnej osoby która szuka pracy i nie może jej znaleźć ... Za to znam sporo ludzi którzy nie chcą pracować za żadne pieniądze... Bezrobocie zostało już tylko świadome i tzw. długotrwałe..( nieroby, pijaki, beneficjenci szerokiego wachlarzu zapomóg)

! Odpowiedz
3 13 bt5

Po pierwsze to nie bardzo wiadomo o jakim szerokim wachlarzu zapomóg w Polsce piszesz, 85% zarejestrowanych i 100% nie zarejestrowanych bezrobotnych w PL nie ma zasiłku. Inna sprawa to wielomiesięczne nabory na najbardziej nawet żenujące stanowiska, wisiało na portalu przez rok ogłoszenie na pracownika konserwacji kanalizacji czyli mówiąc po polsku kanalarza. 5- cio krotnie aplikowałem i brak odzewu. Generalnie osoby w wieku 40+ otrzymują bardzo rzadko odpowiedzi na aplikacje, po wizytacji osobistej można usłyszeć "mamy tu młody zespół" , " dziadków nie potrzebujemy" i do chamskich odzywek "zalatuje cmentarzem" włącznie. Ogólnie masa ofert pracy w Polsce jest bezużytecznym śmieciem , np. widzę teraz w koło macieju ogłoszenia na 1/2 czy 1/4 etatu w marketach. Jak ktoś nie mieszka blisko to dojazd jest nieopłacalny. Podobnie zresztą nie opłaca się dojeżdzać na 3 zmiany na strefy przemysłowe w sporej odległości od miast , samochód, paliwo to duże koszty a oferowane płace oscylują wokół minimalnej która w Polsce jest słabiutka. W Norwegi np, bezrobocie rejestrowe jest 3% a do marketów zawsze przychodzą codziennie podania o przyjęcie do pracy i z całego dnia się całkiem sporo uzbiera. Na sprzątaczkę w Norwegi trzezba mieć znajomosci żeby się dostać na etatowe stanowisko, no bo zarobki są dość atrakcyjne. A w PL na sprzątanie szukają poniżej płacy minimalnej na jakieś kombinacje i jeszcze wymagane orzeczenie o niepełnosprawności.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 5 silvio_gesell

Nic nadzwyczajnego, bo dołki bezrobocia wypadają cyklicznie co 11 lat (1998-2009-2020) w rytm cyklicznej aktywności słonecznej.

https://bit.ly/353zBHH

! Odpowiedz
7 53 anty12

Ale jak to ? Przeciez jest tak piekie, 2 mln Ukraincow pracuje i innych obcokrajowcow a tu nagle bezrobocie ma wzrosnac ? Juz Jarek mowil o kryzysie ekonomicznym. To juz nie wystarczy nie krasc ? Proponuje szybka ewakuacje za granice.

! Odpowiedz
3 69 drdre1111

Dobra dobra nic mnie to nie obchodzi, Ja czekam na 4000 brutto płacy minimalnej. Suweren Pozdrawia

! Odpowiedz
12 30 bt5

Poziom zatrudnienia zależy w największym stopniu od poziomu produkcji , zbytu, popytu. wysokośc płacy jest tak naprawdę dość drugorzędną sprawą. W Hiszpani gdy byłem przed krachem 2008 to boss nam fundował panienki na godziny i wyjazdy do nienajgorszej restauracji, i na koncie pojawiały się jakieś ponadnormatywne wpływy. Skończył się zbyt skończyła się robota , i nawet zerowa płaca minimalna by nic nie pomogła. Inny przykład : strefa przemysłowa Ostaszewo pod Toruniem, słynąca od zawsze z żenująco niskich zarobków. W 2008 ludki zarabiali tam jakieś 1200 zł na miesiąc w fabrykach japońskich koncernów i związki bezskutecznie próbowały wywalczyć chociaż 50 zł podwyżki (no mega ubaw). Ale jak przyszedł koniec zbytu to fabryki zostały zamknięte , zostało trochę ludzi do pilnowania. Potem polski biznes to odkupił i morduje maszyny , i wyzyskuje ludzi , notabene mimo rzekomego prosperity zarabia się tam śmieszne grosze. Co prawda raczej takiej plajty jak w 2008 to obecnie nie będzie. Niemniej jednak zbyt wyhamowuje z takiej prostej przyczyny że kto miał na Zachodzie czy w Polsce siłe nabywczą jest już ubrany w długoletnie hipoteki i nie ma hajsu na rozkurz, ludki mają same wydatki sztywne. wiem to od siostry za granicą i jej faceta , i to o nich i ich znajomych. I tak samo wygląda to w Polsce. Więc nie będzie sprzedaży to nikt nie będzie trzymał pracowników bo z czego im będzie płacił jak z magazynów towar nie będzie wyjeżdżał. A utrzymanie tzw. załóg w zakładach przemysłowych to są ogromne koszty. Tak mi się przynajmniej wydaje bo nawet jak miałem 1 - ego , góra 2 - óch pracowników to ciężko było nastarczyć na wypłaty. Ale powtarzam kluczowa jest kwestia zamówień a nie wysokości płac.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 21 _jasko

"Ale powtarzam kluczowa jest kwestia zamówień a nie wysokości płac."
Toteż powtarzam dać 1000+ na każde (nawet planowane) dziecko a popyt, choćby na jachty pełnomorskie, drastycznie wzrośnie.

! Odpowiedz
6 42 pedrosss

niewidzialna ręka rynku jest brutalna. Podniesienie płacy minimalnej miało zrobić dobrze obywatelom a wyszło jak zwykle -> wzrost bezrobocia w biedniejszych regionach gdzie płaca będzie oderwana od realiów rynku. Może część osób chciałoby pracować za niższą stawkę (zwłaszcza tych bez kwalifikacji) a pracodawca chętnie zatrudniłby, ale nie może bo ustawy go blokują.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
53 6 grzegorzkubik

Nie ma czegoś takiego jak tańsze regiony.

! Odpowiedz
3 49 pedrosss odpowiada grzegorzkubik

np. czy fryzjer/mechanik/pieczywo w Warszawie kosztuje tyle co w Gołdapi?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil