REKLAMA

Transport morski najtańszy od dwóch lat. Na morzu wraca normalność

2022-10-04 06:00
publikacja
2022-10-04 06:00

Mierzona za pomocą wskaźnika World Container Index cena frachtu morskiego spadła w ubiegłym tygodniu o 10 proc. To już 31. tydzień z rzędu, gdy międzynarodowy transport morski jest coraz tańszy.

Transport morski najtańszy od dwóch lat. Na morzu wraca normalność
Transport morski najtańszy od dwóch lat. Na morzu wraca normalność
fot. cdrin / / Shutterstock

Wskaźnik World Container Index firmy Drewry spadł w ubiegłym tygodniu do 4014,10 dolarów (-10 proc. tydzień do tygodnia) za kontener o długości 40 stóp. 

Drewry informuje o rzeczywistych stawkach frachtu kontenerowego dla głównych szlaków handlowych Wschód-Zachód. Podaje ceny dla największych tras między Azją, Europą i Ameryką Płn. oraz wylicza światowy wskaźnik. Dane są zbierane od pośredników transportowych, którzy zgłaszają stawki frachtowe, po których przewożą ładunki. Główny indeks waży je pod względem wolumenów i zwraca wartość w dolarach za kontener 40-stopowy.

Globalne ceny, a także ceny na poszczególnych trasach od roku są w wyraźnym trendzie spadkowym (wykres pozwala wybrać interesujący szlak). Dokładnie we wrześniu 2021 r. wypadł szczyt notowań tego indeksu kiedy cena za transport morski kontenera przekroczyła 10 370 dolarów. Ponad 16 tys. dolarów kosztowała wtedy np. cena frachtu z największego portu na świecie - Szanghaju - do Nowego Jorku.

Transport morski najtańszy od dwóch lat

W wysokich cenach upatrywano jednej z przyczyn rozpędzającej się inflacji, a najwięksi operatorzy jak Maersk notowali gigantyczne zyski. Produkcja była zwiększona, także przez silny trend budowania zapasów i tzw. produkcji na magazyn, a liczba statków ograniczona. Wszystko to podbijało ceny niewydolnej logistyki morskiej.

Zatory w portach doprowadzały do przerwania łańcuchów dostaw lub co najmniej kilkumiesięcznych opóźnień w transporcie kluczowych dla gospodarek towarów, produktów i komponentów. 

To jednak już przeszłość, a ceny powróciły do poziomu z końca 2020 r. W ubiegłym tygodniu fracht z Szanghaju do Nowego Jorku był wyceniany już na niespełna 7 300 dolarów za kontener. Z tego samego kierunku do Rotterdamu spadł do niespełna 5 450 dolarów, do Los Angeles wynosił mniej niż 3 300 dolarów. To poziomy notowane dwa lata temu. Wciąż w trendzie wzrostowym były te na trasie między Rotterdamem i Nowym Jorkiem, czy z USA do Chin, ale z cenami w okolicach 1 300 dolarów.

Od szczytu sprzed roku światowy indeks spadł już o 61 proc., jednak wciąż jest o 8 proc. wyższy niż 5-letnia średnia. Cena liczona od początku roku wynosi 7597  dolarów, czyli o 3884 dol. więcej niż średnia ze wspomnianych pięciu lat. Firma Drewry prognozuje, że indeks dalej będzie spadał w ciągu najbliższych tygodni.

Prognozy zapowiadają kolejne obniżki

„Można uczciwie powiedzieć, że prognozy popytu na transport transpacyficzny i transport kontenerowy generalnie szybko się zmniejszają”, powiedział Simon Heaney, starszy kierownik ds. badań kontenerów w Drewry, cytowany przez Bloomberga.

Konsumenci ograniczają wydatki z powodu inflacji, rosnących stóp procentowych i całego szeregu zawirowań w gospodarce, które pod znakiem zapytania stawiają ich budżety domowe w przyszłości. Fabryki w Europie i Azji ograniczają produkcję. Spowolnienie gospodarcze w Chinach ogranicza również popyt na import, a firmy z Azji  ponadto odnotowują słabszy wzrost i spadki zamówień, które wynikają także z pozbywania się przez przedsiębiorstwa wcześniej zgromadzonych zapasów. 

Stały spadek cen kontenerowych spot wywiera presję na przewoźników, którzy naciskają na podpisywanie większej liczby długoterminowych umów z klientami. Z kolei według firmy analitycznej Xeneta, wielcy detaliści jak Walmart, Amazon czy Ikea prawdopodobnie podpisali kontrakty, gdy ceny spot były na niemal rekordowym poziomie, teraz gdy popyt słabnie, wiele firm chce renegocjować umowy, bo dochodzi do sytuacji gdzie wg. ceny kontraktowej płacą dwa razy więcej niż wynosi cena na rynku spot.

„Spadek stawek frachtowych wynika ze spadającego popytu na całym świecie, a zatłoczenie portów zmniejszyło się, umożliwiając bardziej wydajną eksploatację statków” powiedział Peter Sand, główny analityk Xeneta, cytowany przez Bloomberga.

Ponadto jak zauważa analityk logistyki Bloomberg Intelligence w 2023 r. i kolejnych latach powiększy się ilość statków do obsługi międzynarodowych tras żeglugowych, zamówionych w okresie prosperity, kiedy armatorzy nie byli w stanie obsługiwać ilości zleceń od gospodarek odbijających po covidowej zapaści.

MKu

Źródło:
Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
prezestak
Transport w dół 20 procent dolar w górę 20 procent i się Polacy ucieszyli

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki