Maersk poinformował, że przedłużające się zakłócenia w łańcuchach dostaw spowodują utrzymanie zysków firmy w 2022 r. na wysokim poziomie.


Firma spodziewa się, że podstawowy zysk EBITDA wyniesie w tym roku około 24 mld dolarów - podobnie jak w roku ubiegłym. To nieco poniżej oczekiwanych przez analityków 24,4 mld - informuje Reuters.
Zyski firmy napędzają wysokie stawki frachtów spowodowane zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Maersk przewiduje, że utrzymają się one do połowy 2022 r. W czym widzi szansę na utrzymanie ogromnych zysków.
Rekordowo wysokie stawki spowodowane pandemicznym zatłoczeniem, brakiem kontenerów i gwałtownym wzrostem popytu konsumenckiego doprowadziły do rekordowo wysokiego wzrostu i rentowności w Maersk - powiedział dyrektor generalny Soren Skou, cytowany przez agencję Reuters.
Firma 14 stycznia opublikowała rewelacyjne wyniki za IV kwartał i wyjaśniła, że spadek wolumenu kontenerów oceanicznych o 4 proc. został więcej niż zrównoważony przez stawki frachtowe, które poprawiły się o 80 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim – podaje agencja.

Akcje spółki spadły o około 7,7 proc od początku roku, ale w połowie stycznia po publikacji wyników, osiągnęły swoje historyczne maksimum. Maersk obsługuje około 17 proc. kontenerów przewożonych na świecie. W ubiegłym roku zwiększył wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy do 47 mld koron duńskich (7,20 mld dolarów), czyli 2 500 koron na akcję, w porównaniu do 330 koron na akcję rok wcześniej. Spółka w zeszłym miesiącu została wyprzedzona przez szwajcarską grupę kontenerową Mediterranean Shipping Company (MSC) jako największy na świecie przewoźnik – podsumował Reuters.
MSC w tej chwili zdolność do przewożenia równowartości 4,284 milionów kontenerów, z kolei Maersk dysponuje potencjałem 4,282 mln.
W 2016 r. Maersk sprzedał swój biznes naftowo-gazowy oraz kupił m.in. magazyny, aby przekształcić się w zintegrowaną firmę logistyczną, a nie konglomerat wielu działalności.
MKu




























































