REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„To problem Niemców, że podbili tyle państw”. Mocne słowa w debacie o berlińskim pomniku

2025-11-29 19:02
publikacja
2025-11-29 19:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Na łamach dziennika „Tagesspiegel” toczy się debata o planowanym w Berlinie Miejscu Pamięci o Polakach, ofiarach wojny i niemieckiej okupacji. Polski historyk Robert Traba w opublikowanym we wtorek tekście wyraża opinię, że Polacy mają prawo do pomnika, który potrzebny jest także Niemcom.

„To problem Niemców, że podbili tyle państw”. Mocne słowa w debacie o berlińskim pomniku
„To problem Niemców, że podbili tyle państw”. Mocne słowa w debacie o berlińskim pomniku
/ MSZ

Traba, współprzewodniczący Rady Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, polemizuje z politykiem SPD Markusem Meckelem, który wcześniej przedstawił argumenty przeciwko pomnikowi poświęconemu wyłącznie Polakom. Zdaniem polityka w Berlinie powinno powstać miejsce poświęcone wszystkim ofiarom niemieckich zbrodni. W przeciwnym razie może dojść do „konkurencji między ofiarami”. Meckel uważa, że odsłonięty w czerwcu w Parku Tiergarten Głaz Pamięci, pomyślany jako rozwiązanie tymczasowe, jest „godnym” i w zupełności wystarczającym akcentem.

Traba zwraca uwagę na brak wiedzy w Niemczech o niemieckich zbrodniach popełnionych na Polakach. Przypomina wyniki przeprowadzonej w 2018 r. analizy niemieckich podręczników do historii, z której wynika, że nigdzie nie było nawet wzmianki o Generalnym Gubernatorstwie – „największym laboratorium masowych zbrodni w historii ludzkości”. Informacje o powstaniach w Warszawie w 1943 i 1944 r. znajdowały się zaledwie w dwóch podręcznikach.

„Przypuszczam, że przeciętny niemiecki obywatel wie więcej o polskim antysemityzmie niż na przykład o wymordowaniu polskich elit, zagładzie setek polskich wsi, wypędzeniu setek tysięcy polskich obywateli (…), germanizacji polskich dzieci czy też trzech milionach polskich robotników przymusowych” – pisze Traba.

„Polacy mają prawo domagać się upamiętnienia polskich ofiar – trafiali do więzień i obozów koncentracyjnych jako Polacy, powstańcy warszawscy, członkowie AK” – podkreślił historyk. Przyznał, że Niemcy mają problem, gdyż – jak powiedział ktoś w dyskusji – istniało zbyt wiele okupowanych krajów. „To jest jednak problem Niemców – nie powinni byli podbijać tylu (państw)” – czytamy w „Tagesspieglu”.

Zadaniem Niemiec jest przekazanie przeciętnemu obywatelowi potrzebnej wiedzy o okupacji – podkreślił historyk, zwracając uwagę na fundamentalne różnice w znaczeniu pojęcia „okupacja” w Polsce i w okupowanych przez aliantów po 1945 r. Niemczech. Niemiecka okupacja w Polsce w latach 1939-1945 była walką o „biologiczne przeżycie, ponieważ Polacy byli zagrożeni eksterminacją”.

Wakacje na giełdzie

Pomniki upamiętniają wydarzenia lub osobistości, a ich celem jest ocalenie od zapomnienia, chociaż nie zawsze spełniają to zadanie. Ważna jest treść przesłania i współczesna forma estetyczna, ale i to nie wystarczy, jeżeli pomnik nie jest systematycznie „ożywiany” społecznymi i politycznymi rytuałami. Bez rytuałów pomnik staje się „martwym elementem krajobrazu” – pisze Traba i zwraca się w konkluzji z apelem do niemieckich polityków i intelektualistów: „Stwórzcie taki rytuał. Nauczmy się pamiętać za pomocą empatii, a nie ideologicznie zabarwionej konkurencji ofiar”.

Robert Traba jest profesorem w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. W latach 2006-2018 kierował Centrum Badań Historycznych PAN w Berlinie. (PAP)

lep/ kar/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
nierzad
Za PRL mielismy poteznego protektora w ZSRR,teraz niemcy skolonizowali nas calkowicie,niewykluczone,ze przegonia nas z Ziem Odzyskanych,moze w sojuszu z banderowcami
stain
Reparacje - o tym powinni mówić polscy historycy. Pomnik to tylko odwracanie uwagi od meritum, a zatem wsparcie niemieckiej polityki historycznej i bezczelnego negowania materialnej odpowiedzialności za zbrodnie bandytów, których są prawnymi spadkobiercami
energizerjohn51
belelelelekot. Państwo niemieckie winne jest Polsce reparacje. Reszta to belelelelkot w polskojezycznej prasie czesto z niemieckim kapitalem
pypqneser
Ja myślę, że przeciętny obywatel Niemiec ma dość słuchania w kółko o tym samym, tak samo jak przeciętny obywatel Polski ma dość historyczno-martyrologicznego kultu zamiast skupić się na przyszłości i rzeczach pozytywnych.

A teraz sięgnijcie pamięcią i zadajcie sobie pytanie ile razy słyszeliście od rodziców/dziadków o jakimś
Ja myślę, że przeciętny obywatel Niemiec ma dość słuchania w kółko o tym samym, tak samo jak przeciętny obywatel Polski ma dość historyczno-martyrologicznego kultu zamiast skupić się na przyszłości i rzeczach pozytywnych.

A teraz sięgnijcie pamięcią i zadajcie sobie pytanie ile razy słyszeliście od rodziców/dziadków o jakimś odkryciu naukowym, a ile o wołyniu ze szczegółami, obozach koncentracyjnych, innych mordach i drugiej wojnie światowej.
energizerjohn51
Dobrze po polsku piszesz. Translator?
stain
Gdy Niemcy zapłacą za zbrodnie to nikt już nie będzie im mówił o reparacjach. Jakie to proste.
pypqneser odpowiada energizerjohn51
Nie, po prostu jestem młodym dorosłym, który ciągle o tym słuchał i otwarcie mówię o tym, że mam tego po dziurki w nosie. Jako Polacy, zwłaszcza starszych pokoleń do których pewnie należysz, za bardzo sięgamy w przeszłość przy każdej okazji. Następne generacje mają już dość waszego cierpiętnictwa.
energizerjohn51 odpowiada pypqneser
Reparacje mają być dzisiaj, a nie w w przeszłości. Więc nie powinny ci chyba przeszkadzać? I co ma wiek do rzeczy tutaj? Dyskryminujesz ludzi ze względu na ich wiek? Przypisując jednostką cechy grup do których (twoim zdaniem) należą.
pypqneser odpowiada energizerjohn51
Sami się dyskryminujecie. Nie rozmawiałem z żadnym 20-30 latkiem o żadnym z tych depresyjnych tematów. Za to 50-60+ palą się do takich rozmów.

Powiązane: Relacje Polska-Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki