W sobotę w mieście Gaza i jego okolicach między żołnierzami Sił Obronnych Izraela (Cahal) a uzbrojonymi bandytami trwały zacięte walki - podał portal Times of Israel. Wojsko zbliżyło się do szpitala al-Shifa, pod którym - według Izraela - znajduje się kwatera główna Hamasu w Gazie.


W największym szpitalu w Gazie skończyło się paliwo, w wyniku czego - według miejscowych władz - zmarło co najmniej pięciu pacjentów, w tym wcześniak – podały w sobotę media. Armia Izraela zapewniła natomiast, że w niedzielę pomoże ewakuować z placówki dzieci.
W pobliżu szpitala al-Szifa w Gazie toczyły się w sobotę walki pomiędzy izraelskimi żołnierzami a bojownikami Hamasu. Izraelskie wojsko twierdzi, że Hamas utworzył stanowiska dowodzenia w tunelach pod szpitalem i wykorzystuje cywilów jako żywe tarcze.
Pracownicy szpitala zaprzeczają tym oskarżeniom – podała agencja Associated Press. Dyrektor placówki Mohammed Abu Selmia powiedział, że w szpitalu skończyły się ostatnie zapasy paliwa do agregatów prądotwórczych.
„Urządzenia medyczne przestały działać. Pacjenci, szczególnie ci na intensywnej terapii, zaczęli umierać” – powiedział w rozmowie telefonicznej, oskarżając izraelskie wojska o „strzelanie do każdego, na zewnątrz i wewnątrz szpitala”. W tle jego głosu słychać było eksplozje – relacjonuje AP.

Przedstawiciel izraelskiej armii płk Mosze Tetro potwierdził, że w pobliżu szpitala toczyły się walki, ale zaprzeczył, jakoby placówka była oblężona lub bezpośrednio atakowana. Zapewnił, że jest w kontakcie z dyrektorem i zaoferował bezpieczny korytarz dla osób chcących opuścić szpital.
Organizacja Lekarze Bez Granic przekazała, że „pomimo regularnych ataków i niedoborów” pracownikom „udało się utrzymać działanie szpitala”. Chirurg dr Mohammed Obeid podkreślił, że wielu pacjentów po operacjach „nie może chodzić, nie może się ewakuować” – podała stacja BBC.
Według kontrolowanego przez Hamas ministerstwa zdrowia Strefy Gazy po odcięciu prądu zmarło pięciu pacjentów szpitala, w tym wcześniak. BBC podała, cytując organizację praw człowieka, że zmarło dwoje wcześniaków, a życie 37 innych jest zagrożone.
Rzecznik izraelskiej armii Daniel Hagari oświadczył, że w niedzielę wojsko pomoże ewakuować dzieci ze szpitala al-Szifa. „Pracownicy szpitala Szifa poprosili, abyśmy jutro pomogli dzieciom z oddziału pediatrii dostać się do bezpieczniejszego szpitala. Zapewnimy potrzebną pomoc” – powiedział.
Palestyński Czerwony Półksiężyc ogłosił tymczasem, że izraelskie czołgi znajdowały się w odległości 20 metrów od szpitala al-Kuds, również w mieście Gaza, wywołując „stan skrajnej paniki i strachu” wśród około 14 tys. osób, które się tam schroniły.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że to Hamas ponosi odpowiedzialność za krzywdy wyrządzone ludności cywilnej. Izrael apeluje do cywilów, by ewakuowali się ze stref działań wojennych, a tymczasem „Hamas robi wszystko, co w jego mocy, by uniemożliwić im wyjazd”.
Szef operacji humanitarnych ONZ Martin Griffiths ocenił na platformie X, że „nie może być usprawiedliwienia dla aktów wojny w placówkach opieki zdrowotnej, pozostawiania ich bez prądu, żywności czy wody oraz strzelania do pacjentów i cywilów próbujących uciec”.
WHO: straciliśmy kontakt ze szpitalem al-Szifa w Gazie
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła, że utraciła kontakt ze szpitalem al-Szifa w Gazie i wyraziła "poważne obawy" o bezpieczeństwo ludzi, uwięzionych tam w wyniku walk. WHO wezwała do natychmiastowego zawieszenia broni w palestyńskiej enklawie .
W pobliżu szpitala al-Szifa toczyły się w sobotę walki pomiędzy izraelskimi żołnierzami a bojownikami Hamasu. Izraelskie wojsko twierdzi, że Hamas utworzył stanowiska dowodzenia w tunelach pod szpitalem i wykorzystuje cywilów jako żywe tarcze.
Pracownicy szpitala zaprzeczają tym oskarżeniom – podała agencja Associated Press.
Szpital al-Shifa, domniemana siedziba Hamasu oblężony
Izrael twierdzi, że al-Shifa zapewnia osłonę centrum dowodzenia Hamasu, co dyrektor szpitala odrzucił jako „całkowite kłamstwo”. Hamas również odrzuca te twierdzenia.
Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka Volker Turk, który składa wizytę w regionie, powiedział, że każda grupa zbrojna, która wykorzystuje infrastrukturę cywilną do ochrony siebie, narusza prawo wojenne. Dodał jednak: „Ale takie zachowanie palestyńskich grup zbrojnych nie zwalnia Izraela z jego obowiązku zapewnienia oszczędzenia ludności cywilnej. Niezastosowanie się do tego jest również sprzeczne z prawem wojennym – i ma niszczycielski wpływ na ludność cywilną”.
„Jesteśmy kilka minut od rychłej śmierci” – powiedział telewizji Al-Dżazira Muhammad Abu Salmiya, dyrektor szpitala al-Shifa, z wnętrza oblężonego obiektu, w którym w sobotę trzeba było zawiesić działalność po wyczerpaniu się prądu i paliwa.
Świadkowie mówią, że izraelscy żołnierze są „widoczni” w pobliżu szpitala; wojsko ogłasza „taktyczne przerwy” w działaniach, aby mieszkańcy mogli się ewakuować - informuje Times of Israel.
Siły izraelskie nie ostrzeliwują szpitala Al-Shifa w Gazie, ale wokół niego dochodzi do starć z bojownikami Hamasu - powiedział w sobotę agencji Reutera urzędnik izraelskiego ministerstwa obrony, dodając, że ludzie nadal mogą bezpiecznie opuścić szpital.
Wschodnia część szpitala jest otwarta dla każdego, kto chce bezpiecznie się ewakuować - poinformował w arabskiej wiadomości wideo pułkownik Moshe Tetro z izraelskiego ministerstwa obrony za pośrednictwem agencji, która współpracuje z Palestyńczykami w sprawach cywilnych.(PAP)
wr/ mal/ anb/



























































