Tesla Motors złożyło ofertę przejęcia spółki SolarCity Corp., oferując 2,8 mld USD płatnych własnymi akcjami. Rzecz w tym, że głównym udziałowcem obu biznesów jest ta sama osoba – znany przedsiębiorca Elon Musk.
Po ogłoszeniu propozycji w handlu posesyjnym, akcje Tesli zanurkowały o 12%. Za to notowania SolarCity wystrzeliły w górę o prawie 15%, do 24,31 USD. Tesla Motors w zamian za papiery SolarCity zaoferowała własne akcje, wyceniając jedną akcję solarnej spółki na 26,5-28,5 USD.
Tesla Motors jest największym na świecie producentem aut elektrycznych i pierwszą na świecie firmą, która rozpoczęła masową sprzedaż i produkcję „elektryków”. SolarCity produkuje domowe systemy paneli słonecznych.
„Zamiast robić trzy wyprawy po ładowarkę samochodową, panele słoneczne i akumulator możesz zintegrować wszystko podczas jednej wizyty. To oczywista rzecz do zrobienia” – tak Elon Musk komentował powody stojące za wtorkową ofertą przejęcia SolarCity.
Przedsiębiorca jest głównym akcjonariuszem i zarządzającym w obu spółkach. W Tesli posiada 21% udziałów i piastuje stanowisko prezesa. W SolarCity ma 22% udziałów, firmą zarządzają jego kuzyni, a sam Musk przewodniczy radzie nadzorczej.
Przeczytaj także
Obie spółki działają w pokrewnych branżach, ale dotychczasowe ścieżki ich notowań przebiegają w diametralnie przeciwnych kierunkach. Pomimo słabych wyników finansowych akcje Tesli są obecnie warte ponad pięciokrotnie więcej niż trzy lata temu. Tymczasem walory SolarCity od szczytu z lutego 2014 roku potaniały o 75% i znajdują się w trendzie spadkowym.
Krzysztof Kolany





























































