Tauron Wydobycie chce wyprodukować do 2030 r. łącznie ok. 6,5 mln ton węgla więcej w stosunku do wcześniejszych planów, biorąc pod uwagę wzrost zapotrzebowania – poinformował Jacek Pytel, prezes Tauron Wydobycie. Na ten rok zaplanowano produkcję węgla na poziomie 5,1 mln ton.


"Tauron Wydobycie w 2020 roku wydobył 4,5 mln ton węgla. Podobna produkcja została zaplanowana w pierwszym programie operacyjnym, który szedł do notyfikacji do Komisji Europejskiej. W zeszłym roku, gdy zauważyliśmy co się dzieje, uznaliśmy, że możemy wyprodukować więcej i zeszły rok zamknęliśmy produkcją na poziomie 5,15 mln ton, czyli wyprodukowaliśmy ok. 600 tys. ton więcej niż rok wcześniej” - powiedział Pytel podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
"Chcąc być w programie redukcji zdolności produkcyjnych od tego poziomu zaczniemy schodzić. W pierwotnym planie, gdy węgiel nie był w takim stopniu potrzebny, gdy był problem nadprodukcji, schodziliśmy w tempie 100 tys. ton rocznie, czyli o tyle w kolejnych latach miała być niższa produkcja. Natomiast widząc co się stało, przeprowadziliśmy rozmowy w ministerstwie i zaproponowaliśmy, za zgodą właścicieli, zwiększenie programu” – dodał prezes.
Jak poinformował, na ten rok zaplanowano produkcję węgla na poziomie 5,1 mln ton.
"W kolejnych latach, licząc na program dla bloków 200+ będziemy schodzić tylko o 25 tys. ton rocznie” – powiedział Pytel.

Wyjaśnił, że w latach 2022-2030 da to dodatkowo ok. 6,5 mln ton węgla.
"Tyle jesteśmy w stanie wyprodukować więcej i dostarczyć rynkowi energetycznemu” – powiedział prezes Tauron Wydobycie. (PAP Biznes)
pel/ osz/



























































