REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szwedzi chcieli podrzucić do Polski 25 ton nielegalnych opadów. "Ładunek śmierdział"

2025-08-26 13:08
publikacja
2025-08-26 13:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Ciężarówka transportująca 25 ton śmieci ze Szwecji na teren woj. kujawsko-pomorskiego została zatrzymana pod Szczecinem przez służby celno-skarbowe i inspektorów ochrony środowiska. Transport prawdopodobnie zostanie odesłany do nadawcy, przewoźnikowi grozi 20 tys. zł kary.

Szwedzi chcieli podrzucić do Polski 25 ton nielegalnych opadów. "Ładunek śmierdział"
Szwedzi chcieli podrzucić do Polski 25 ton nielegalnych opadów. "Ładunek śmierdział"
fot. Bartlomiej Kudowicz / / FORUM

Pojazd przewożący sprasowaną makulaturę, w której znajdowały się też odpady zmieszane, został zatrzymany na drodze ekspresowej pod Szczecinem pod koniec minionego tygodnia. O wspólnej akcji Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska służby poinformowały we wtorek.

Samochód jadący ze Świnoujścia transportował, zamiast zadeklarowanej makulatury, pochodzącą ze Szwecji mieszaninę odpadów zawierającą m.in.: opakowania kartonowe, opakowania po produktach spożywczych, tworzywa sztuczne, materiały tekstylne, metal, szkło, styropian, artykuły kosmetyczne, opakowania po lekach, tzw. blistry oraz zabawki – przekazał Maciej Koniuszewski z Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.

Szczeciński rzecznik KAS zaznaczył, że „ładunek wydzielał nieprzyjemny zapach”. Po dokładnym sprawdzeniu potwierdziło się, że w belach makulatury są nielegalnie wwiezione do Polski odpady. Naczepa została zabezpieczona, a WIOŚ prowadzi dalsze czynności administracyjne. Za brak prawidłowego zgłoszenia transgranicznego przewozu odpadów w systemie SENT (System Elektronicznego Nadzoru Transportu wprowadzony w 2022 r.) grozi kara 20 tys. zł.

Trwa procedura administracyjna i prawdopodobnie wydany zostanie nakaz zwrotu ładunku do Szwecji – wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik prasowy WIOŚ w Szczecinie Michał Ruczyński. – Odpady jechały na teren województwa kujawsko-pomorskiego – dodał.

Wakacje na giełdzie

Ruczyński przekazał PAP, że w ramach nadzoru nad transgranicznym przemieszczaniem odpadów w pierwszym półroczu br. inspektorzy WIOŚ skontrolowali 204 pojazdy. Natomiast w całym 2024 r. 474 pojazdy.

Ciężarówka ze Szwecji to pierwszy w tym roku wykryty nielegalny transport. W 2024 r. ujawniony został również tylko jeden taki ładunek – zaznaczył Ruczyński. – Analizując statystyki z ostatnich lat i przypadki wwożenia na teren naszego kraju odpadów, tendencja jest mocno spadkowa. To efekt kontroli, których prowadzimy bardzo dużo na drogach szybkiego ruchu i w terminalu promowym w Świnoujściu – wyjaśnił Ruczyński.

Rzecznik WIOŚ w Szczecinie podkreślił, że państwowe służby, kontrolując transporty odpadów, ujawniają coraz mniej „ładunków niebezpiecznych”, chemikaliów. Natomiast, jak zauważył Ruciński, zdarzają się przypadki „wykorzystywania luk w systemie” właśnie poprzez mieszanie odpadów.

Jak przypomina Krajowa Administracja Skarbowa, zgodnie z przepisami o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów Polska nie zezwala na przywóz zmieszanych odpadów komunalnych. Wyjątek stanowią odpady zebrane selektywnie i przeznaczone do recyklingu.

Importerom nielegalnych śmieci grożą nie tylko kary administracyjne. Muszą oni zapłacić za utylizację albo wywieźć odpady z powrotem do nadawcy, pod dozorem celnym. (PAP)

tma/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
po_co
W Polsce za zrobienie 6 mkw chodnika od swojej posesji do drogi powiatowej, grozi kara liczona w dziesiątkach tysięcy złotych - za zajęcie pasa drogowego, a za transport szkodliwych odpadów grozi ułamek tej kwoty?

Teraz uwaga, utylizacja tych śmieci może kosztować nawet 10-15 tys. zł za tonę, a przewożono ich 25.
W takim
W Polsce za zrobienie 6 mkw chodnika od swojej posesji do drogi powiatowej, grozi kara liczona w dziesiątkach tysięcy złotych - za zajęcie pasa drogowego, a za transport szkodliwych odpadów grozi ułamek tej kwoty?

Teraz uwaga, utylizacja tych śmieci może kosztować nawet 10-15 tys. zł za tonę, a przewożono ich 25.
W takim wypadku udany transport pozwala zaoszczędzić ponad ćwierć miliona złotych, a ewentualna kara to nie jest nawet 10% tej kwoty.

Innymi słowy jeden taki transport pozwala sfinansować co najmniej 10 kolejnych, nieudanych prób przemycenia i w konsekwencji spalenia w Polsce tych śmieci.

Kara w tym przypadku powinna wynosić nie 20 tys. zł, a 200 tys. zł i to za każdą tonę, wtedy przewoźnik zastanowiłby się wielokrotnie czy warto ryzykować całym swoim majątkiem dla góry śmieci. A kwota 5 milionów w tym przypadku oznaczałaby, że 10 razy bardziej opłaca się te śmieci utylizować w kraju wytworzenia.
insid3r
20k kary? To nawet nie wychodzi tysiak na tonę :)
1as
SENT został wprowadzony w roku 2017.
samsza
Kopernikalia niech oddadzą...

Powiązane: Śmieci - segregacja, recykling

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki