REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szpital zajrzy na konto, w interesie pacjenta

Michał Kisiel2014-07-10 13:08analityk Bankier.pl
publikacja
2014-07-10 13:08
Dodaj Bankier.pl w Google
Szpital zajrzy na konto, w interesie pacjenta
Szpital zajrzy na konto, w interesie pacjenta
/ thetaXstock

Dane o zachowaniach konsumentów, ich wydatkach i zakupowych przyzwyczajeniach analizują zwykle sieci handlowe, sklepy internetowe i biura informacji kredytowej. Tzw. big data, czyli poszukiwanie zależności w wielkich zbiorach danych może wkrótce znaleźć zastosowanie także w opiece zdrowotnej.

Reforma systemu opieki zdrowotnej w USA zmusiła szpitale do dokładniejszego przyjrzenia się wynikom leczenia. Jednym z czynników branych pod uwagę podczas oceny i finansowania szpitali jest m.in. wskaźnik powrotów do placówek leczonych wcześniej pacjentów. Instytucje, które odnotowują wysoki odsetek ponownych przyjęć, mogą być nawet obarczane karami pieniężnymi.

Jak donosi „Bloomberg Businessweek”, szpitale w niektórych stanach zaczynają korzystać z kupowanych na zewnątrz danych, aby zidentyfikować szczególnie ryzykownych pacjentów. Informacje o zwyczajach konsumentów pochodzące od wydawców kart płatniczych, firm prowadzących programy lojalnościowe i z publicznie dostępnych źródeł analizowane są przez algorytmy wyłapujące niektóre typy przypadków.

„Proszę nie przesadzać z hamburgerami”

Jedną ze zidentyfikowanych zależności jest fakt, że osoby mieszkające samotnie i nieposiadające samochodu częściej korzystają z usług pogotowia ratunkowego. Firmy świadczące usługi zdrowotne próbują dotrzeć do takich klientów i zapewnić im łatwiejszy dostęp do lekarzy pierwszego kontaktu. To pozwala m.in. obniżyć koszt utrzymywania oddziałów ratunkowych.

Wakacje na giełdzie

Możliwości wykorzystania danych transakcyjnych jest sporo. Szpital może prowadzić np. scoring ryzyka pacjentów-astmatyków, wspierając się informacjami o tym, czy wykupują w terminie kolejne partie leków, palą papierosy lub mieszkają w okolicy o dużym stężeniu alergenów. Informacje o zakupach w barach fast food mogą z kolei być przydatne w opiece nad osobami z chorobami serca.

Z usług „brokerów danych”, czyli firm zbierających informacje o konsumentach, korzysta już firma Carolinas HealthCare System obsługująca 900 placówek medycznych w Północnej i Południowej Karolinie. Informacje o 2 mln osób analizowane są przez program, który ma pozwolić lekarzom dotrzeć do osób najbardziej narażonych na kłopoty zdrowotne.

Wielki Brat w lekarskim kitlu

Zwolennicy używania big data w medycynie wskazują, że z podobnych metod korzystają od dawna firmy z innych branż. Sieci handlowe robią to tylko po to, aby zwiększyć sprzedaż, bez oglądania się na etyczną stronę działalności (np. zachęcając do kupowania słodyczy czy alkoholu). Big data w medycynie ma działać w zbożnym celu – dbać o zdrowie pacjentów.

Przeciwnicy idei wskazują, że jeśli tak dalej pójdzie, zupełnie zmieni się relacja lekarz-pacjent. Miejsce rozmowy-wywiadu zajmie przesłuchanie. Być może nadejdzie wkrótce moment, kiedy lekarz zapyta „dlaczego zrezygnował Pan z siłowni? I co Pan robił w piątek w nocy w McDonaldzie?”.

Michał Kisiel

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~pacjentka
A niby dlaczego lekarz zamiast leczeniem ma się zajmować administracją?. Myślę, że takimi sprawami powinien zająć się NFZ, który jest jak do tej pory nowotworem złośliwym w naszej administracji i wreszcie mógłby coś robić. Mam wątpliwości czy naszej służbie zdrowia zależy w ogóle na zdrowiu pacjentów?
~lol
A od kiedy to lekarze i koncerny farmaceutyczne są zainteresowane tym aby społeczeństwo było zdrowe?
~Re
Według mnie pomysł nie jest dobry, ponieważ prawie nikt nie robi zakupów tylko i wyłącznie dla siebie. Handlowcy mogą sobie analizować nasze preferencje. Zwykle ta grupka ludzi , dla której robi się zakupy bywa przez dłuższy czas stała. Obawiam się, że taka analiza w przypadku szpitali jest bardziej sprawdzaniem statusu majątkowego.Według mnie pomysł nie jest dobry, ponieważ prawie nikt nie robi zakupów tylko i wyłącznie dla siebie. Handlowcy mogą sobie analizować nasze preferencje. Zwykle ta grupka ludzi , dla której robi się zakupy bywa przez dłuższy czas stała. Obawiam się, że taka analiza w przypadku szpitali jest bardziej sprawdzaniem statusu majątkowego. A co w przypadku, gdy nie choruję na cukrzycę, a płacę za leki na nią ze swego konta ? W razie czego pobieżna analiza chyba może mi zaszkodzić.
~Re
Będą patrzeć za łapówkami. :)
~burek
wrócimy wszyscy do skarpety :)i mogą sobie zaglądać...
~22bioly22
do dupy niech sobie zajzy

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki