Wkrótce miną trzy lata od „czarnego czwartku” – dnia, w którym szwajcarski bank centralny zwolnił „kotwicę” łączącą franka z euro. Tymczasowe rozwiązanie dla kredytobiorców zaproponowane wówczas przez Związek Banków Polskich przetrwało do dzisiaj. I jak wynika z deklaracji banków, ma jeszcze przed sobą co najmniej kolejny rok.
Styczeń 2015 roku to ważny moment w polskiej historii kredytów hipotecznych powiązanych z walutami obcymi. Decyzja SNB o zaprzestaniu obrony założonego kursu franka szwajcarskiego doprowadziła wówczas do gwałtownego umocnienia się helweckiej waluty. Związek Banków Polskich zaproponował wtedy zestaw doraźnych działań, które miały ustabilizować raty kredytobiorców i uprościć restrukturyzację zadłużenia.
W pakiecie, który nazwano sześciopakiem, znalazły się następujące propozycje:
- uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR przy wyliczaniu oprocentowania,
- zmniejszenie spreadu walutowego,
- wydłużenie lub okresowe zawieszenie spłaty kredytu na wniosek klienta,
- rezygnacja z żądania dodatkowych zabezpieczeń w przypadku klientów terminowo spłacających raty,
- umożliwienie zmiany waluty umowy po kursie średnim NBP,
- elastyczne podejście do restrukturyzacji kredytów hipotecznych.
Początkowo zakładano, że banki zobowiążą się do realizowania planu do końca 2015 r. Nie wszystkie instytucje od razu złożyły deklaracje, a wiele z nich podeszło do pakietu wybiórczo, m.in. na swoją korzyść interpretując punkt pierwszy sześciopaku (co skorygowały później interwencje UOKiK). Prowizorka okazała się wyjątkowo trwała, chociaż kurs franka wrócił do poziomów sprzed zawirowań.
Zapytaliśmy banki, czy i w jakim zakresie zamierzają kontynuować plan wyznaczony przez ZBP. Żadna z instytucji, która dostarczyła nam odpowiedź, nie wyłamała się jak dotąd z szeregu. Kredytodawcy deklarują, że sześciopak będzie nadal realizowany w 2018 r., ale część z nich na razie zapowiedziała, że graniczną datą będzie 30 czerwca.

|
Deklarowane terminy obowiązywania tzw. sześciopaku w bankach |
|
|---|---|
|
Bank |
Deklarowany termin realizacji sześciopaku |
|
Alior Bank |
Do odwołania, w pełnym zakresie |
|
Bank BPH |
Do 30 czerwca 2018 r., w pełnym zakresie |
|
Bank Millennium |
Do odwołania, w pełnym zakresie |
|
BOŚ |
Do odwołania, w pełnym zakresie |
|
Bank Zachodni WBK |
Do końca roku, w zakresie obniżonego spreadu (2 proc.) – do marca 2018 r. |
|
BGŻ BNP Paribas |
Do odwołania, w pełnym zakresie |
|
Credit Agricole |
Do odwołania, w pełnym zakresie |
|
Deutsche Bank |
Do 30 czerwca 2018 r., w pełnym zakresie |
|
Eurobank |
Do odwołania, w pełnym zakresie |
|
Getin Noble Bank |
Do 30 czerwca 2018 r., w pełnym zakresie |
|
ING Bank Śląski |
Do końca roku, w pełnym zakresie |
|
mBank |
Do końca roku, w pełnym zakresie |
|
PKO Bank Polski |
Do 30 czerwca 2018 r., w pełnym zakresie |
|
Raiffeisen Polbank |
Do 30 czerwca 2018 r., w pełnym zakresie |
|
Źródło: Bankier.pl, informacje zebrane od banków 27-29.12.2017 |
|
Po trzech latach sześciopak ZBP pozostaje niemal jedynym namacalnym efektem płynących z różnych stron deklaracji o konieczności wsparcia kredytobiorców narażonych na ryzyko walutowe. Żaden z projektów ustaw przewidujących najpierw „przewalutowanie”, a potem wyrównanie kosztów wynikających ze stosowania spreadu nie wszedł w życie. Na początku 2018 r. zapewne rozpoczną się kolejne etapy legislacyjnej obróbki ustawy zakładającej zmiany w funkcjonowaniu Funduszu Wsparcia Kredytobiorców i uruchomienie mechanizmów skłaniających banki do proponowania klientom dobrowolnej restrukturyzacji zobowiązań „walutowych”.




























































