Słabość na krajowych indeksach na tle mieszanego sentymentu europejskich giełd. Wzrosty KGHM-u przy wysokich obrotach amortyzowały spadki indeksu największych spółek.


Dobry początek tygodnia, w którym WIG20 zdołał ugrać 2,8 proc. w trzy sesje, spotkał się z kontrą podaży podczas czwartkowego handlu. Dodatnie otwarcie na wszystkich głównych indeksach warszawskiej giełdy, na WIG20 miało charakter neutralny — co już mogło wskazywać na wyczerpanie potencjału popytu.
WIG20 ostatecznie jest na poziomie 2 213,21 pkt., o 1,02 proc. niżej, WIG stracił 0,81 proc. i jest na poziomie 67 939,86 pkt., mWIG40 był niżej o 0,57 proc., a sWIG80 zamknął się w granicach odniesienia (-0,06 proc.). W konsekwencji WIG140 spadł o 0,84 proc. Obroty wyniosły 1,03 mld zł i w znakomitej większości dotyczyły dużych spółek (868 mln zł).
Mimo że warunki w pierwszej części handlu sprzyjały do poprowadzenia indeksu największych spółek w górę, bo dobry sentyment po pozytywnych sesjach w USA i Azji nadal się utrzymywał, a europejskie rynki bazowe kontynuowały wzrosty, to WIG20 podążył swoją drogą na południe. Reszta warszawskich indeksów też osłabła jakby wyprzedzając pogorszenie sentymentu na światowych rynkach, którego oczy zwrócone były przede wszystkim na dane o inflacji z USA, które znów okazały się rekordowe.
Odczyt na poziomie 7,5 proc., który jak zwykle zaskoczył ekonomistów, wprowadził więcej zmienności na rynku kasowym, a WIG20 sprowadził do dziennych minimów wraz za umacniającym się dolarem. Samo otwarcie w USA był już zgodne z oczekiwaniami, na co wskazywały notowania kontraktów oraz rosnące rentowności amerykańskich obligacji. 10-latki przebiły 2 proc. Końcówka handlu po pierwszej fali zmienności przyniosła nieco uspokojenia. DAX zdołał wzbić się nawet nad kreskę (ok. 0,4 proc.).

Wśród 14 indeksów sektorowych 4 zdołały wzrosnąć, ale tylko górnictwo (4,01 proc.) zrobiło to w wyraźny sposób. Nieruchomości, branża spożywcza, chemiczna i media urosły o mniej niż 1 proc. W spadkach przewodziła branża odzieżowa (-2,17 proc.), sektor paliwowy (-1,55 proc.), energetyka (-1,30 proc.) oraz banki (-1,26 proc.).
Niekwestionowaną gwiazdą sesji wśród blue chipów były KGHM, którego kurs wzrósł o 4,63 proc. przy najwyższych obrotach na rynku wynoszących ponad 216 mln zł. Kurs jest najwyżej od 17 stycznia. Ceny miedzi na giełdzie w Londynie są powyżej 10 tys. dolarów za tonę, a zmniejszające się zapasy i chiński popyt dają dobrą prognozę na następne miesiące dla notowań tego surowca.
Do zielonej grupy rosnących kursów spółek dołączył jeszcze tylko PGNiG (1,33 proc.), a nie przeszkadzała JSW (0,00 proc.)
Największe spadki były udziałem głównie spółek odzieżowych LPP (-2,31 proc.) i CCC (-2,15 proc.). Najwięcej stracił jednak kurs PKN Orlen (-2,78 proc.). W Gdańsku, na specjalnej sesji omawiano fuzję z Lotosem. Na rynku ropy maleją jej zapasy w USA, co świadczy o dużym popycie, który cały czas utrzymuje ceny na wysokich, ale stabilnych poziomach.
Spośród 17 zniżkujących spółek reszta w większości traciła między 1 a 2 proc. Granicę przedziału wyznaczył kurs Allegro (-1,02 proc), który po krótkim odreagowaniu powrócił do spadków. Fundusz Marshall Wace zwiększył do 0,60 proc krótką pozycję na akcjach spółki – wynika z rejestru KNF.
Mniej niż 1 proc. zniżkowały Lotos, Cyfrowy Polsat i Mercator.
Na szerokim rynku historyczne maksima Autopartnera (1,53 proc.), który w styczniu zwiększył sprzedaż o ponad 36 proc. rdr. Coraz niżej osuwa się za to kurs Playway (-3,73 proc.), który jest na poziomach z kwietnia 2020 r.
MKu





























































