Samorządowcy, eksperci i politycy Koalicji Obywatelskiej zabrali głos podczas czwartkowej specjalnej sesji Rady Miasta Gdańska na temat przejęcia Grupy Lotos przez PKN Orlen. Na sesji nie pojawił się zaproszony prezes Orlenu Daniel Obajtek.


W czwartek odbyła się specjalna sesja Rady Miasta Gdańska, na której miejscy rajcy zajęli się przejęciem Grupy Lotos przez PKN Orlen i obawami o miejsca pracy.
Głos zabierali też europosłowie, senatorowie, posłowie i samorządowcy z województwa pomorskiego. Gośćmi sesji byli Paweł Olechnowicz b. prezes Grupy LOTOS, prof. Dariusz Filar, prezydent Pracodawców Pomorza Zbigniew Canowiecki, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Głos zabrali także politycy z regionu pomorskiego, wśród których znaleźli się m.in.: Janusz Lewandowski (PO), Tadeusz Aziewicz (PO), Agnieszka Pomaska (PO), Beata Maciejewska (Lewica), Artur Dziambor (Konfederacja), Małgorzata Chmiel (PO).
Przeczytaj także
Zaproszony do Gdańska prezes PKN Orlen nie pojawił się na sali obrad. Daniel Obajtek wydał oświadczenie, w którym napisał m.in.: "Gdyby państwu faktycznie zależało na poznaniu szczegółów tej transakcji, zwróciliby się państwo bezpośrednio do mnie, bez robienia medialnej wrzawy".
Europoseł Janusz Lewandowski przekonywał, że transakcja jest elementem działań, które mogą mieć znamiona odwetu na niepokornym regionie. "Najpierw była Energa, która miała 11 prezesów i została wmanewrowana w niedokończoną inwestycję w elektrownię Ostrołęka" - wskazywał Lewandowski. Poseł KO Tadeusz Aziewicz zaapelował do rządzących, aby zatrzymać transakcję przejęcia Grupy Lotos przez PKN Orlen. "Żadna władza nie trwa wiecznie" - podkreślał poseł KO. Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk stwierdził, że nie mamy do czynienia z fuzją, a z rozbiorem. "KE postawiła bardzo trudne warunki i mieliśmy nadzieję, że wpłynie to na otrzeźwienie władz w sprawie łączenia Lotosu i Orlenu. Najcenniejsze aktywa mają zostać sprzedane" - przekonywał Struk.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała, że miasto przez kilka lat próbowało wspólne z Grupą LOTOS stworzyć specjalny program dotyczący paliwa wodorowego. "Chcieliśmy także testować to rozwiązanie u nas w Gdańsku. Przecież wszyscy wiemy, że poszukiwanie alternatywnych źródeł energii to jest przyszłość. Co z tymi programami? Co z rozbudowywanym kiedyś działem badań i rozwoju - czy będzie on utrzymany czy nie?" - pytała Dulkiewicz.
Na temat fuzji Lotosu i Orlenu dyskutowali też gdańscy radni.
"Samorządowcy powinni dyskutować o tym, co jest ważne dla mieszkańców Gdańska, bo do tego zostali powołani. Zdajemy sobie sprawę, że wycena aktywów rafinerii Gdańskiej może maleć. Rafineria nie jest rekinem biznesu. Los gdańskiej rafinerii jest pewny. Będzie produkować, będzie miała rynek zbytu, wszystko w ramach multienergetycznego, silnego koncernu, na którym skorzystają nie tylko gdańszczanie, ale Pomorze, a także Polska. Duży konkurencyjny koncern ma lepszą pozycję do negocjacji. Zyskuje rynek węgierski, słowacki, jest na rynku czeskim, litewskim" - zapewniał przewodniczący klubu PiS Kazimierz Koralewski.
"Dlaczego nie lubicie Gdańska, pozwalając na likwidację Lotosu, powodując degradację społeczno-ekonomiczną naszego miasta. A jesteście przecież radnymi miasta Gdańska. Nie zależy wam na rozwoju gospodarczym naszego miasta? Nie zależy wam na dobrobycie gdańszczanek i gdańszczan?" - pytała przewodnicząca klubu Wszystko dla Gdańska Beata Dunajewska.
Zgodnie z podjętymi decyzjami, Saudi Aramco kupi 30 proc. udziałów w rafinerii Lotosu, węgierski MOL kupi 417 stacji paliw Lotosu, a Unimot - bazy paliw. Jak twierdzi Orlen, w ten sposób realizuje warunki Komisji Europejskiej dla przejęcia Lotosu. Za udziały w rafinerii Aramco ma zapłacić ok. 1,15 mld zł. Koncern kupi też spółki Lotosu zajmujące się hurtem oraz paliwami lotniczymi. Jednocześnie Orlen podpisał z Saudyjczykami trzy umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy co do inwestycji w obszarze petrochemii.
Węgierski MOL przejmie z kolei 417 stacji paliw sieci Lotos znajdujących się na terenie Polski za kwotę 610 mln dol. Z kolei Orlen kupi od MOL 144 stacje paliw na Węgrzech oraz 41 stacji paliw na Słowacji za ok. 229 mln euro. Z kolei obszar logistyki paliw i asfaltu w ramach spółki Lotos Terminale kupi Unimot za co najmniej 450 mln zł. Lotos Biopaliwa zostanie sprzedany węgierskiej firmie Rossi Biofuel. (PAP)
Autor: Krzysztof Wójcik
kszy/ godl/






























































