W czwartek na GPW sesja przyniosła wyraźne spadki głównych indeksów w reakcji na skorelowaną z rynkami bazowymi odpowiedź na prognozy amerykańskiej Rezerwy Federalnej w sprawie polityki monetarnej. Korekt trwa i jak mówi ekspert „nie widać sygnałów zakończenia tej tendencji”.


Środowa wzrostowa sesja okazała się tylko chwilowym odbiciem, dla którego impuls w postaci niższego od prognoz odczytu inflacji w USA, szybko stracił na znaczeniu w obliczu nie tyle decyzji FOMC w sprawie stóp procentach w USA, ile oficjalnej prognozie dotyczącej ilości cięć wynikającej z tzw. fedokropek. Inwestorzy dyskontują prognozowaną, tylko jedną obniżkę stóp w tym roku. To mniej w porównaniu z trzema cięciami przewidywanymi na marcowym posiedzeniu.
Na rynkach zyskiwał dolar, m.in. do euro w granicach 0,5 proc. i jeszcze więcej do złotego, notując wzrost na parze USD/PLN powyżej 1 proc. Taniała miedź, chociaż ropa po południu zaliczyła odbicie, to nie przełożyła się na wzrost kursu Orlenu (-0,34 proc.) – największej polskiej spółki o istotnym znaczeniu dla WIG i WIG20. Wszystkie te czynniki razem ze słabością banków i presją z rynków bazowych, gdzie DAX tracił 1,8 proc., a CAC40 osuwał się o blisko 1,9 proc., złożyły się na szeroką przecenę na GPW.
WIG20 spadł o 1,69 proc., WIG był niżej o 1,61 proc. W niższych segmentach rynku mWIG40 oddał 1,69 proc., a sWIG80 spadło 0,71 proc. Obroty przekroczyły 1,1 mld zł, z czego 900 mln zł dotyczyło WIG20. Spadki dotknęły 58 proc. kursów spółek z GPW, przy zaledwie 28 proc. ze wzrostami.
"Na naszej giełdzie nie ma indeksów, które wyraźnie broniłyby się przed spadkami. Jest to element, na który warto zwrócić uwagę - mamy wzrost podaży na całej szerokości rynku" – powiedział PAP Biznes Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP.

"Podaż przyszła na większość giełd europejskich, w tym na nasz rynek. Po kilku miesiącach wzrostów inwestorzy zdecydowali się realizować zyski i od kilku tygodni pozostajemy w korekcie spadkowej. W średnim terminie nie widzę sygnałów zakończenia tej tendencji. Wydaje się, że najbliższe sesje, czy wręcz tygodnie mogą należeć do spadków" – skomentował analityk.
Zatem pod naporem powrotu do korekcyjnych nastrojów WIG20 spadł w czasie sesji poniżej 2400 pkt, czym pogłębił dołek korekty trwającej od 20 maja. Ostatni raz poniżej okrągłego poziomu indeks blue chipów był 17 kwietnia. Gorsze zachowanie WIG20 nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę historyczne dane świadczące o sezonowej słabości indeksu w okresie wakacji.
W WIG20 najgorzej poradził sobie kurs LPP (-5,35 proc.) zaliczający przecenę po publikacji wyników za I kwartał roku obrotowego. Zysk operacyjny spółki okazał się nieznacznie wyższy od konsensusu, a przychody lekko poniżej oczekiwań. Podobnej skali przeceny doświadczył kurs CCC (-5,22 proc.) z mWIG40 innej spółki z branży odzieżowo-obuwniczej, która także pokazała wyniki. LPP i CCC były najsłabszymi spółkami wśród podmiotów grupowanych w WIG20 i mWIG40, a subindeks WIG-Odzież stracił 5,1 proc., najwięcej ze wszystkich sektorowych benchmarków, z których żaden nie zaliczył w czwartek wzrostu.
Mocno szerokiemu rynkowi ciążyły banki, których indeks spadł o 1,99 proc. W WIG20 najwięcej z tego sektora oddał kurs Aliora (-3,7 proc.) i Pekao (-3,07 proc.). W blue chipach ponad 3 proc. oddały jeszcze kursy Pepco, Cyfrowego i mBanku. Ponad 4 proc. spadł jeszcze kurs Kruka (-4,86 proc.).
Na plusie w tym segmencie rynku były tylko ceny akcji Dino (0,2 proc.), a wyraźne odbicie zaliczył kurs JSW (4,31 proc.), który w czasie sesji zyskiwał nawet ponad 5 proc.
Słabo radził sobie sektor energetyczny. WIG Energia zniżkuje z przerwami od początku czerwca, a w czwartek stracił 1,61 proc. i znajduje się wśród najsłabszych wskaźników sektorowych. Z WIG20 kurs PGE oddał 1,68. Z mWIG40 Enea straciła 0,1 proc., ale Tauron poszedł w dół o 1,74 proc. Akcje Polenergii spadły o 5,15 proc.
Na tzw. szerokim rynku Bioceltix (9,92 proc.) ustalił cenę akcji nowej emisji na 58 zł, nieznacznie tylko poniżej kursu rynkowego ze środy. W czwartek wzrost podniosły kurs do 66,50 zł za akcję. Ponadto akcje Pure Biologics (34,59 proc.) zdrożały najmocniej po złożeniu do FDA (amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) wniosku o zgodę na przeprowadzenie badania klinicznego.
Michał Kubicki


























































