REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef PFR: W tej chwili nie ma jeszcze potrzeby interwencji państwa

2020-10-15 06:57
publikacja
2020-10-15 06:57
Dodaj Bankier.pl w Google

W tej chwili nie ma jeszcze potrzeby interwencji państwa; jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, pomoc może być szybko uruchomiona – mówi dla czwartkowej "Rzeczpospolitej" prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Szef PFR: W tej chwili nie ma jeszcze potrzeby interwencji państwa
Szef PFR: W tej chwili nie ma jeszcze potrzeby interwencji państwa
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Szef PFR wskazuje w rozmowie z gazetą, że druga fala pandemii stała się faktem w całej Europie.

"Czechy wprowadziły stan wyjątkowy i lockdown. Wielka Brytania również wraca do silnych restrykcji. Izrael jest w permanentnym zamknięciu, a Włochy przedłużyły stan wyjątkowy do stycznia. Jestem jednak przekonany, że w ostatnich miesiącach polska gospodarka została dobrze przygotowana na ewentualną drugą falę pandemii. Rynek pracy jest stabilny, mamy bezrobocie trzecie najniższe w UE. W ramach tarczy finansowej i tarczy antykryzysowej do firm trafiło ponad 142 mld zł na poprawę płynności i ochronę miejsc pracy. Firmy zgromadziły większy bufor płynnościowy, niż miały przed pandemią" - mówi Borys.

Jak podkreśla, odbicie w trzecim kwartale było bardzo dynamiczne, "weszliśmy na poziom około 95 proc. aktywności gospodarczej sprzed Covid-19".

"Nie mamy teraz takich zdarzeń, jak zrywanie się łańcuchów dostaw czy zamykanie handlu. Jesteśmy narażeni teraz na drugie dno kryzysu, czyli ponowny spadek aktywności gospodarczej, który szacuję na 2–3 proc. w stosunku do trzeciego kwartału, ale nie do skali spadku przychodów firm i spadku PKB, takiego jak mieliśmy w drugim kwartale. Zamknięcie handlu i zrywanie się łańcuchów dostaw ma fundamentalne znaczenie. Tak długo, jak tego nie będzie, będziemy mieli do czynienia z trudnym okresem, ale nie będziemy mówili o poważnej recesji, takiej jak w drugim kwartale" - tłumaczy.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że gdy w marcu obliczano kwoty subwencji, które będą przyznawane w ramach tarczy finansowej PFR, brano pod uwagę, że pandemia może mieć negatywny wpływ na gospodarkę przez dłuższy czas. "I te kwoty powinny zabezpieczać sytuację płynnościową firm przynajmniej do końca roku" - zaznacza.

W jego ocenie, na ten moment nie ma uzasadnienia do wprowadzenia większych programów.

Podkreśla, że musimy dbać o finanse publiczne. "To wszystko trzeba wyważyć. Programy pomocowe powinny być uruchamiane wtedy, kiedy to jest rzeczywiście konieczne. W mojej ocenie, biorąc pod uwagę skalę pomocy, która do tej pory popłynęła do gospodarki i silne odbicie gospodarcze w trzecim kwartale, to nie jest jeszcze ten moment, który wymaga bardzo zdecydowanych działań. Ale oczywiście Kancelaria Premiera, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Rozwoju stale monitorują sytuację. To wiem. Rozmawiają z organizacjami pracodawców. I w razie czego programy pomocowe będzie można uruchamiać. Lekcje zostały tu odrobione. Jest pełne instrumentarium, które można wdrażać niemal z dnia na dzień. Mamy rozwiązania związane z dofinansowaniem miejsc pracy, gwarancje, mamy gotową infrastrukturę w ramach tarczy finansowej" - powiedział szef PFR. (PAP)

aop/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
qart
Po rozdaniu 60 mld z których 40 mld leży w bankach na kontach obdarowanych nie ma już potrzeby dalszych darowizn dla firm? Niemożliwe.
Spłacać będziemy wszyscy.

Powiązane: Tarcza antykryzysowa - komentarze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki