Na Kubie 1,6 mln uczniów szkół podstawowych i średnich rozpoczęło w poniedziałek nowy rok szkolny. System oświaty w socjalistycznym kraju znajduje się w poważnym kryzysie, brakuje 24 tys. nauczycieli oraz mundurków szkolnych.


Pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Kuby i prezydent kraju Miguel Diaz-Canel złożył w serwisie X życzenia "szczęśliwego powrotu do klas dzieciom i młodzieży całej Kuby". Niezależne media opisują tymczasem trudną sytuację, w jakiej znalazło się publiczne szkolnictwo.
Szefowa resortu edukacji Naima Trujillo przyznała w ubiegłym tygodniu, że "będzie to trudny rok", ale wyraziła przekonanie, że "nic nie powstrzyma" kraju przed poszanowaniem zasad darmowego i uniwersalnego dostępu do edukacji – poinformowała agencja EFE.
Najpoważniejszym problemem jest niedobór pedagogów. Według Trujillo jest ich łącznie 156 tysięcy, ale media szacują, że nieobsadzone pozostało jedno na osiem stanowisk nauczycielskich - tym samym brakuje 24 tys. nauczycieli.
Za główną przyczynę braków kadrowych uważana jest masowa emigracja z kraju trapionego poważnym kryzysem gospodarczym. W ostatnich latach Kubę opuściło ponad milion osób, w większości młodych, ale zdaniem niezależnych obserwatorów liczba ta mogła być dwa razy wyższa.

Kubańskie władze przyznają, że w kraju pojawiają się napięcia związane z dystrybucją i sprzedażą mundurków szkolnych, wynikające z "braków organizacyjnych i planistycznych”, w tym przy zamówieniach materiałów z zagranicy. Według oficjalnych danych jest zapotrzebowanie na 4,2 mln, przy czym pilnie potrzebnych jest 1,7 mln mundurków.
Sytuacja społeczna i gospodarcza na Kubie uznawana jest obecnie za najgorszą od czasu przeprowadzonej pod wodzą Fidela Castro rewolucji z lat 50. XX wieku. Brakuje towarów pierwszej potrzeby, w tym żywności, leków i paliw, a także występują przerwy w dostawie prądu.
Władze upatrują przyczyn złej sytuacji kraju w embargu gospodarczym nałożonym na Kubę przez Stany Zjednoczone. Komentatorzy oceniają, że do kryzysu przyczyniła się również pandemia Covid-19, spadek zysków z turystyki, a także model gospodarczy oparty na dominacji państwa, w którym działalność utrudnia biurokracja, złe zarządzanie i korupcja.(PAP)
wia/ san/

























































