REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Syryjski uchodźca zamieszka w Łodzi. Papież zapłaci za wynajem jego mieszkania

2016-08-25 08:30
publikacja
2016-08-25 08:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Pomoc dla uchodźców powinna być indywidualna, dostosowana do potrzeb konkretnej osoby; taki jest przekaz papieża Franciszka - uważa ks. Przemysław Szewczyk, prowadzący stowarzyszenie Dom Wschodni - Domus Orientalis. Opiekuje się ono m.in. Syryjczykiem, któremu wynajem mieszkania w Łodzi sfinansuje papież.

fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Franciszek sfinansuje wynajęcie mieszkania w Łodzi dla Nuraira Iskandara, syryjskiego uchodźcy, odbywającego pielgrzymkę na Jasną Górę taką deklarację złożył jałmużnik papieski arcybiskup Konrad Krajewski, który od kilku dni wędruje z grupą łódzkich pątników.

Arcybiskup Krajewski, pełniący funkcję jałmużnika, czyli arcybiskupa z najbliższego otoczenia papieża, którego zadaniem jest m.in. udzielanie w imieniu Ojca Świętego jałmużny potrzebującym, idzie w trwającej obecnie 91. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej na Jasną Górę.

W trakcie wędrówki arcybiskup wygłosił kazanie poświęcone miłosierdziu; mówił w nim m.in. jak wygląda pomoc ubogim i bezdomnym w Watykanie i w Polsce.

"Przy wigilii jest zawsze wolny talerz. Ilu uchodźców można zaprosić do naszego stołu? Ilu ludzi bezdomnych? Ale my tak nie robimy" - podkreślił ks. Krajewski, cytując też słowa Matki Teresy z Kalkuty: "Nie przyjmuj niczego, czym nie mógłbyś się podzielić z drugim człowiekiem".

Wakacje na giełdzie

Tuż po wystąpieniu duchownego jeden z pielgrzymów - nawiązując do tematu miłosierdzia - poinformował publicznie o problemach mieszkaniowych młodego Syryjczyka Nuarira Iskandara, wędrującego z pątnikami. Pojawiła się oferta wynajęcia mu pokoju.

"Papież zapłaci za wynajem" - zadeklarował natychmiast arcybiskup.

Jak wyjaśnił PAP opiekujący się uchodźcą pielgrzym, ks. Krajewski obiecał w imieniu papieża Franciszka sfinansowanie mieszkania dla mężczyzny w okresie jego oczekiwania na rozpatrzenie wniosku o nadanie statusu uchodźcy, co może potrwać co najmniej pół roku. Syryjczyk nie ma w tym czasie możliwości podjęcia pracy. Po zakończeniu pielgrzymki - 27 sierpnia - powróci do Łodzi.

Nurair Iskandar, 26-latek pochodzący z Aleppo, jest w Polsce od ponad tygodnia. Opiekę nad nim roztoczyło łódzkie Stowarzyszenie Dom Wschodni - Domus Orientalis, prowadzone przez ks. Przemysława Szewczyka.

"Nasze stowarzyszenie powstało prawie sześć lat temu, aby promować wschodnie chrześcijaństwo na Zachodzie i przypominać o jedności Kościoła. Gdy wybuchła wojna w Syrii, włączyliśmy się w pomoc; wsparliśmy Boulosa Greita - archimandrytę kościoła grekokatolickiego, który opiekuje się w Kairze syryjskimi rodzinami emigrantów. Jedną z takich osób jest Nurair; w lipcu spotkałem się z nim w Kairze i zaprosiłem do Łodzi. Przez kilka dni mieszkał u mnie, a potem powędrował na Jasną Górę z łódzką pielgrzymką" - wyjaśnił ks. Szewczyk.

Jednocześnie grupa sympatyków Stowarzyszenia rozpoczęła w mediach społecznościowych akcję poszukiwania mieszkania dla Syryjczyka. Jak podał ks. Szewczyk, chodzi o to, aby nie trafił on do ośrodka dla uchodźców, gdzie "nie ma niczego oprócz nudy".

"Organizujemy mu lekcje języka polskiego, tworzymy kontakty z Polakami, wprowadzamy w życie społeczne i służymy różnego rodzaju pomocą" - zaznaczył.

Dom Wschodni aktywnie angażuje się w pomoc chrześcijanom na Bliskim Wschodzie. Ostatnio - wspólnie z biskupem libańskim Johananem Jihadem Battahem - organizuje akcję budowy akademika w Bejrucie dla młodych ludzi, który uciekli z Syrii i północnego Iraku i chcieliby kontynuować swoją edukację.

Zdaniem ks. Szewczyka, w publicznym przekazie w Polsce brakuje rzeczywistej prezentacji bardzo złożonej sytuacji religijnej, etnicznej i politycznej na Bliskim Wschodzie; często jest on nacechowany ideologicznie.

"Przyjmowanie uchodźców to sprawa skomplikowana, o wielu aspektach społecznych, politycznych, ekonomicznych i religijnych. Pomoc powinna być indywidualna, dostosowana do potrzeb konkretnej osoby; jedni - jak Syryjka uczestnicząca w zakończonych niedawno Światowych Dniach Młodzieży - proszą nas o modlitwę, aby w Syrii zapanował spokój i by mogli w niej żyć bezpiecznie. Inni - jak Nuarir - o schronienie i pracę. I to powinniśmy im zapewnić, taki przekaz płynie od papieża Franciszka" - zaznaczył.(PAP)

agm/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~abradakabra
To, że ktoś idzie na Jasną Górę wcale nie znaczy, że jest chrześcijaninem :)

Zresztą Pan patrzy na serce człowieka a nie na zewnętrzne obrzędy religijne.

Ten jałmużnik dysponuje/zarządza pieniędzmi papieża ?!

To wsparcie wynikło od jałmużnika a nie od papieża.

A propo dobrych ludzi - to nie spotkałem
To, że ktoś idzie na Jasną Górę wcale nie znaczy, że jest chrześcijaninem :)

Zresztą Pan patrzy na serce człowieka a nie na zewnętrzne obrzędy religijne.

Ten jałmużnik dysponuje/zarządza pieniędzmi papieża ?!

To wsparcie wynikło od jałmużnika a nie od papieża.

A propo dobrych ludzi - to nie spotkałem jeszcze ani jednego w czasie mojego pobytu na tej planecie Ziemi - bo dobry Jest tylko Bóg.

Żaden człowiek nie przestrzega 10 przykazań ( to jest niewykonalne )
kto mówi bratu: "głupcze" - ten jest takim samym a nawet gorszym zabójcą jak Hitler.


Tak naucza Jezus Chrystus.
~kas
Papiez? Że swoich własnych pieniążków? No chyba nie.
~Marko
Przykre jest to że na siłę Papież wciska nam uchodźców których my nie chcemy dlaczego nie walczą o swój kraj ??????
~światsieśmieje
Poczytajcie artykuły jak wielu nachodźcow przechodzi na chrześcijanizm by pracować mimo to dla dobra Islamu. Nie znacie dnia i godziny kiedy nas z Europy wyrzucą i wtedy nie będzie zmiłuj się. Liczba meczetów i miejsc wyznania islamskiego w pewnych krajach UE już dawno przerosła liczbę "pustych" kościołów. Oczywiście na Poczytajcie artykuły jak wielu nachodźcow przechodzi na chrześcijanizm by pracować mimo to dla dobra Islamu. Nie znacie dnia i godziny kiedy nas z Europy wyrzucą i wtedy nie będzie zmiłuj się. Liczba meczetów i miejsc wyznania islamskiego w pewnych krajach UE już dawno przerosła liczbę "pustych" kościołów. Oczywiście na dziś "niewiernych" jeszcze święta wojna nie przeraża ale jutro (w przyszłości) plany islamskiego radykalizmu w UE już od dawna są wyznaczone.

Dajmy im palec , a utną nam tą dobroczynną rękę bo to dla nich chwała nawrócić bądź zniszczyć "niewiernego" - dlatego tak są u nich na bliskim wschodzie prześladowani chrześcijanie , a dzieci wychowywane w duchu pogardy i nienawiśi do białej (zachodniej) rasy.
I kiedyś za naszą głupotę altruistyczną zapłacimy glową włsnych przyszłych pokoleń. NWO już o to zadba ,a później nowy prorok Islamu nakaże ciemnocie islamskiej posłuszeństwo bezwzględne , (która wcześniej wykończy biały Zachód pod dyktando masonów NWO i podporządkuje się ich prorokowi jako bezwolni niewolnicy) .

Scenariusz możliwy do realizacji - oby to była tylko teoria spiskowa.
~Ron2000
Chrześcijanom trzeba pomagać. Dobry chrześcijan, który przestrzega chociażby 10 przykazań jest przydatny dla każdego społeczeństwa.
~zez
bardziej chodzi tu o to, że papież zrobił tanie zagranie pod publiczkę, a sam oczekuje, że faktyczną pomoc dadzą inni
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~ra
jak masz takie problemy to zmień religię na właściwą a my zaopiekujemy się tobą!!!!!
dostaniesz social,mieszkanie,samochód a może dom tak jak inni co dostali albo dostanąi!!!!
~fer
Papcio a to w Rzymie nie może coś wynająć ...
~zez
No to się papież szarpnął... Ci co najgłośniej nawołują do pomocy "uchodźcom" zawsze chcą, żeby za tę pomoc zapłacił ktoś inny...

Powiązane: Unia zmaga się z napływem imigrantów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki