Wielkie pożary trawią sycylijskie lasy. Władze podejrzewają, że ogień podkłada mafia, która ma w tym swój interes. Absurdalne wydaje się jednak doniesienie, że do podpalania gangsterzy używają żywych kotów.
Na włoską Sycylię przywędrował z Afryki wiatr Sirocco. Tym samym wyspa została zalana falą gorącego powietrza, a upały przekraczają 40 stopni. Nic więc dziwnego, że wystarczy iskra, aby las stanął w płomieniach. Ogromne pożary strawiły setki hektarów drzew, jednak nagromadzenie się tego typu zdarzeń wydało się władzom podejrzane. Na pogorzeliskach odnajdywali – wśród innych martwych zwierząt – dużą ilość spalonych kotów.
Nursery kids hospitalized as wildfires rage in #Sicily #Palermohttps://t.co/BvDGZVGNpb pic.twitter.com/TFeGWJACk2
— The Local Italy (@TheLocalItaly) 16 czerwca 2016
Dzięki nagraniom z monitoringu urzędnicy doszli do zaskakujących wniosków. „Podpalaczami” są koty. Do ogonów zwierząt ktoś przywiązuje szmaty oblane benzyną. Po podpaleniu zwierzęta biegną przed siebie, roznosząc ogień w głąb lasu. Takie rewelacje podaje dyrektor parku przyrody - Nebrodi Giuseppe Antoci w rozmowie z gazetą „Corriere Della Sera”.
„Setki pożarów nie wybuchają nagle w tym samym momencie. Sprawcy czekali na wiatr Sirocco, aby podkładać ogień” – twierdzi Antoci. Jego zdaniem za okrutną metodą podpaleń stoi sycylijska mafia – Cosa Nostra.
#Italian firefighters battle massive wild fires in #Sicily which authorities think were deliberately lit. https://t.co/qSf7KPq6eR
— Nick Squires (@NickSquires1) 17 czerwca 2016
Dyrektor parku Nebrodi nie raz miał już styczność z gangsterami. W maju ledwo uszedł z życiem po tym, jak mafia zorganizowała na niego zamach. Wyrok został wydany przez decyzję Antociego o zakazie wypasania bydła należącego do mafii na terenie parku. Gangsterzy mieli czerpać z tego procederu spory dochód, a przy okazji pobierać nielegalnie dotacje unijne jako rolnicy.
Przeczytaj także
Mafia czerpie zyski ze skutków pożarów
Powodów dla których Cosa Nostra miałaby stać za pożarami – zdaniem włoskiej prasy – jest więcej. Mafiosi mają mieć spore udziały w firmach, które zajmują się rekultywacją zniszczonych lasów. Cosa Nostra ma zarabiać na sprzedaży drzewek oraz sadzaniu nowych.
Mafia ma mieć również swoich ludzi wśród leśników. Cięcia budżetowe zagroziły ich stanowiskom, a pożary mają rzekomo pokazać, że redukcja personelu nie jest wskazana. Na chwilę obecną tego typu doniesienia wciąż są raczej spekulacjami. Sprawą pożarów zajmuje się włoska policja i prokuratura.




























































