1 maja, Święto Pracy, kiedyś obchodzone z wielką pompą na terytorium ZSRR, wraz z upadkiem Związku Radzieckiego traci popularność. Dla większości mieszkańców powstałych w 1991 roku państw jest to obecnie po prostu dodatkowy dzień wolny.
Minęły czasy wielkich, organizowanych z rozmachem, parad. O ile w Rosji komuniści będą manifestować w starym stylu, o tyle na Ukrainie ideologia komunistyczna jest w defensywie. Andrzej Szeptycki z Uniwersytetu Warszawskiego przypomina w rozmowie z IAR, że od maja zeszłego roku trwa oficjalna dekomunizacja. Usuwane są symbole komunistyczne, między innymi, pomniki Lenina - to zjawisko zostało nazwane leninopadem. Można zatem spodziewać się, że mało kto będzie dziś obchodził Święto Pracy.
Podobnie jest w Gruzji, gdzie walka z komunistycznym dziedzictwem trwa dłużej. Dawid Kolbaja z Uniwersytetu Warszawskiego mówi IAR, że nie spodziewa się, aby ktoś dziś obchodził Święto Pracy. Może jacyś szaleńcy wyjdą na ulice - dodaje.
Na Ukrainie, w Gruzji dużo się mówi o zbrodniach popełnionych przez komunistyczne władze. W Rosji Związek Radziecki jest nadal postrzegany z olbrzymią nostalgią, a jego ciemne strony są ukrywane.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /nyg




























































