Przewodniczący gruzińskiego parlamentu Szalwa Papuaszwili w liście do unijnego ambasadora w Tbilisi Pawła Herczyńskiego nazwał działania Unii Europejskiej „politycznie motywowanymi”. Oskarżył unijne instytucje o ingerencję w wewnętrzne sprawy jego kraju i stosowanie dyktatu w miejsce współpracy.


Szef parlamentu udostępnił swój list na platformach społecznościowych w związku z - jak podkreślił - obchodzonym 9 maja Dniem Europy, który jest oficjalnym świętem UE.
Papuaszwili zaznaczył w swoim piśmie, które skierował do ambasadora UE w Tbilisi, że Gruzja nie akceptuje oddzielenia Dnia Europy od Dnia Zwycięstwa. Chodzi o obchodzoną przez rosyjskie władze 9 maja rocznicę zakończenia II wojny światowej, wobec której większość państw UE zachowuje dystans.
Szef gruzińskiego parlamentu podkreślił wkład Gruzinów w pokonanie faszyzmu podczas wojny, zauważając, że życie straciło około 300 tys. Gruzinów.
Papuaszwili zarzucił UE, że stosuje wobec jego państwa dyktat zamiast współpracy. Według niego Wspólnota odeszła od wartości jednego z jej ojców założycieli Roberta Schumana, który promował pokój, jedność i wzajemne zrozumienie.

Szef gruzińskiego parlamentu UE argumentował też, że Gruzja nie powinna być „zbliżana” ku Europie, bo kraj ten jest już jej częścią jako „współtwórca” europejskiej kultury i tożsamości.
Działania unijnych organów wobec Tbilisi Papuaszwili nazwał „politycznie motywowanymi”. W jego ocenie instytucje europejskie próbują ingerować w sprawy wewnętrzne poprzez m.in. krytyczne, wobec działań jego obozu politycznego, rezolucje Parlamentu Europejskiego.
W rezolucjach tych europarlament wyrażał zaniepokojenie rozwojem wydarzeń w Gruzji. W lipcu 2025 r. eurodeputowani uznali, że Gruzja padła ofiarą przejęcia państwa przez rządzącą partię Gruzińskie Marzenie i traci demokratyczny charakter. Europosłowie wezwali do przeprowadzenia nowych wyborów parlamentarnych pod nadzorem międzynarodowych i niezależnych obserwatorów.
Proces akcesyjny do UE pozostaje de facto wstrzymany. W odpowiedzi na ustawę rozszerzającą kontrolę rządu nad mediami i organizacjami pozarządowymi w marcu br. UE zawiesiła też ruch bezwizowy dla posiadaczy gruzińskich paszportów dyplomatycznych, służbowych i urzędowych.
Chociaż Gruzja nie zrezygnowała z kandydowania do UE, pod rządzami partii Gruzińskie Marzenie zbliża się do Kremla. (PAP)
mce/ kj/































































