Około 70% produkcji wiecia trafia na eksport i jest rozliczana w euro. Ostatnie umocnienie tej waluty pozytywnie wpłynie zatem na przychody papierniczej spółki wyrażane w złotych. Z drugiej strony, również w strukturze zadłużenia dominuje euro. - To jednak nie zmienia faktu, że per saldo umocnienie euro pozytywne wpływa na wyniki wiecia. Kurs akcji tej spółki pokrywa się obecnie z ich wycenš fundamentalnš. Niewielki free-float pozwala instytucjom finansowym na kontrolowanie sytuacji, dlatego pomimo dekoniunktury na rynku nie spodziewałbym się żadnego załamania - stwierdził Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.
Przed umocnieniem euro większoć analityków szacowała, że wiecie zamknie ten rok zyskiem netto na poziomie 120 mln zł. W ubiegłym roku wynik netto sięgnšł blisko 141 mln zł i był z kolei o 80 mln zł niższy niż rok wczeniej. Było to wypadkowš spadku cen papieru (-100 mln zł) i silnego złotego (-60 mln zł) z jednej strony oraz ograniczenia kosztów działalnoci (o 100 mln zł) z drugiej. Dodatkowo firmę, po wypłacie rekordowej dywidendy za 2000 r. w wysokoci 8,83 zł na akcję, obcišżały wysokie koszty finansowe. Inwestorem strategicznym wiecia jest grupa FraMondi, która posiada ponad 70% kapitału zakładowego. W akcjonariacie istotnš rolę odrywajš także krajowe instytucje finansowe, w tym fundusze emerytalne. Według raportów, na koniec ubiegłego roku akcje spółki miało w swoich portfelach dziewięć OFE (łšcznie dysponowały wówczas ponad 10% walorów), a na poczštku tego roku 5-proc. próg w głosach na walnym zgromadzeniu przekroczył fundusz Nationale--Nederlanden.
Stšd komentarze, że przy tak niewielkiej liczbie akcji, pozostajšcych w wolnym obrocie, i przewidywalnych, dobrych wynikach finansowych, kursu akcji wiecia można bardzo skutecznie pilnować. Instytucje liczš również, że w niedalekiej przyszłoci będš mogły skorzystać z zaproponowanej przez inwestora strategicznego cieżki wyjcia z inwestycji. wiecie jest bowiem jedynš giełdowš spółkš w międzynarodowej grupie. W dłuższym terminie giełdowy status polskiej spółki nie ma zatem większego sensu.
Michał Nowacki






























































