Prezydent USA Joe Biden odbył w sobotę rozmowę z prezydentem Francji, kanclerzem Niemiec i premierem Wielkiej Brytanii na temat sytuacji w Rosji - przekazał Biały Dom. Przywódcy mieli też potwierdzić swoje wsparcie dla Ukrainy.


"Prezydent Biden rozmawiał dziś z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem i premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem. Przywódcy omówili sytuację w Rosji. Potwierdzili także swoje niezachwiane poparcie dla Ukrainy" - podał Biały Dom w krótkim komunikacie.
Poinformowano też, że sobotniego poranka prezydent Biden i wiceprezydent Kamala Harris otrzymali najnowsze informacje na temat sytuacji w Rosji. Podczas narady obecni byli doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan, sekretarz stanu Antony Blinken, szef Pentagonu Lloyd Austin, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Mark Milley, dyrektor CIA Bill Burns i Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines.
To wewnętrzna sprawa Rosji; monitorujemy sytuację - przekazał w sobotę korespondentom w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer, pytany o wydarzenia związane z buntem Jewgienija Prigożyna przeciwko Kremlowi.
NATO monitoruje sytuację w Rosji – powiadomiła w sobotę rzeczniczka Sojuszu Północnoatlantyckiego Oana Lungescu. Biały Dom oznajmił natomiast, że prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden został poinformowany o wydarzeniach związanych z buntem Jewgienija Prigożyna.

"Odbyłem rozmowę telefoniczną z ministrami spraw zagranicznych G7 w celu wymiany poglądów na temat sytuacji w Rosji. Przed poniedziałkowym posiedzeniem Rady do Spraw Zagranicznych UE koordynuję działania wewnątrz Unii Europejskiej i uruchomiłem centrum reagowania kryzysowego. Nasze wsparcie dla Ukrainy nie słabnie" - napisał na Twitterze szef dyplomacji UE Josep Borrell w związku z buntem Grupy Wagnera.
Polskie siły zbrojne są w stałej gotowości od lutego 2022 r., jej poziom nie został zmieniony w reakcji na ostatnie wydarzenia. Monitorujemy sytuację wraz z sojusznikami i traktujemy to jako wewnętrzną sprawę Rosji - napisał w mediach społecznościowych szef BBN Jacek Siewiera.
MSZ z uwagą obserwuje rozwój sytuacji w Rosji oraz prowadzi bieżące konsultacje z kluczowymi sojusznikami, pozostajemy w nieustannym kontakcie z ambasadą RP w Moskwie - przekazał w sobotę resort dyplomacji.
"MSZ z uwagą obserwuje rozwój sytuacji w Rosji oraz prowadzi bieżące konsultacje z kluczowymi sojusznikami. Ministerstwo Spraw Zagranicznych pozostaje w nieustannym kontakcie z Ambasadą RP w Moskwie" - poinformował resort na Twitterze.
Na sobotę wieczór, w BBN, prezydent Andrzej Duda zwołał naradę z udziałem premiera, wicepremiera, szefów resortów oraz służb specjalnych; omówiona zostanie obecna sytuacja bezpieczeństwa RP oraz koordynacja działań z sojusznikami - poinformował szef BBN Jacek Siewiera.
"Na dziś wieczór w BBN prezydent Andrzej Duda zwołał naradę z udziałem premiera, wicepremiera, szefów resortów oraz służb specjalnych. Omówiona zostanie obecna sytuacja bezpieczeństwa RP oraz koordynacja działań z sojusznikami" - przekazał na Twitterze Siewiera.
Natomiast na Twitterze Kancelaria Prezydenta podała, że "bieżąca sytuacja bezpieczeństwa oraz koordynacja działań z sojusznikami będą tematami zwołanej na dziś na 20.00 przez Prezydenta RP narady w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego". "W spotkaniu wezmą udział m.in.: Premier, Wicepremier, szefowie resortów oraz służb specjalnych" - dodano.
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius ocenił w sobotę, że bunt Grupy Wagnera to wewnętrzny konflikt polityczny w Rosji. "Nie możemy jeszcze powiedzieć, czy przerodzi się on w walkę o władzę. Jesteśmy obserwatorami" - powiedział minister na marginesie konferencji partyjnej SPD Dolnej Saksonii w Aurich.
"Przyglądamy się bardzo uważnie, podobnie jak wszyscy inni sojusznicy, a poza tym koncentrujemy się na wspieraniu Ukrainy" - podkreślił Pistorius, cytowany przez agencję dpa.
Jego zdaniem, trudno obecnie przewidzieć możliwe konsekwencje zbrojnego buntu Grupy Wagnera dla wojny Rosji przeciwko Ukrainie. "Trudno to ocenić, zwłaszcza że nie wiemy, jak niestabilna stanie się Rosja i kto ostatecznie będzie miał przewagę i kto z kim się połączy" - powiedział minister obrony RFN.
Podczas sobotniej rozmowy telefonicznej z Władimirem Putinem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapewnił go o "wsparciu przeciwko zbrojnej rebelii najemników" z Grupy Wagnera - poinformował dziennik "Daily Sabah".
Turecki przywódca określił wydarzenia rozgrywające się w Rosji "próbą przeprowadzenia zamachu stanu". Dodał, że Turcja jest gotowa pomóc rozwiązać sytuację pokojowo tak szybko, jak to możliwe.
"Erdogan wyraził poparcie dla zajęcia się przez rosyjski rząd sprawą buntu najemników z Grupy Wagnera" - napisano w cytowanym przez turecki dziennik komunikacie Kremla. Erdogan wezwał swojego rozmówcę do "kierowania się zdrowym rozsądkiem" - przekazała kancelaria tureckiego prezydenta.
Wydarzenia w Rosji mogą być chwilą wytchnienia dla Ukrainy, ale dla nas oznacza to konieczność przygotowania się na najbardziej nieoczekiwane scenariusze – napisał w sobotę na Facebooku prezydent Litwy Gitanas Nauseda w związku z buntem najemniczej Grupy Wagnera.
„Odpowiedzialne instytucje państwowe uważnie śledzą rozwój sytuacji w Rosji, jesteśmy dobrze poinformowani i przygotowani na każdą ewentualność” – wskazał prezydent.
Premier Ingrida Szimonyte poinformowała, że na razie „nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Litwy”. Litewskie MSZ wezwało w sobotę swych obywateli do opuszczenia Rosji i Białorusi oraz o rezygnację z wyjazdów do tych krajów.
Białoruś stoi przy Rosji – oświadczyła w sobotę białoruska Rada Bezpieczeństwa w reakcji na bunt zainicjowany przez szefa najemniczej Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew ocenił, że wydarzenia te są „wewnętrzną sprawą Rosji”.
W sobotę rano Władimir Putin, jak podały służby prasowe prezydenta Rosji, odbył rozmowy telefoniczne z liderami Białorusi, Kazachstanu i Uzbekistanu, informując ich o „sytuacji w kraju”. Niedługo potem białoruska Rada Bezpieczeństwa opublikowała komunikat, w którym zadeklarowała lojalność wobec Rosji i zaapelowała o „zdrowy rozsądek”.
„Białoruś była i pozostaje sojusznikiem Rosji, w pełni podzielając cele i zadania specjalnej operacji wojskowej (wojny na Ukrainie – PAP)” – oświadczyła RB. Zaznaczono, że jako „bratni naród”, Białoruś nie może „stać z boku (wobec) wydarzeń na południu Rosji”.
Wskazano również, że wszelkie konflikty wewnętrzne w Rosji są „prezentem dla kolektywnego Zachodu”, a smuta to „najstraszniejsze co było w rosyjskiej historii”.
Służby prasowe prezydenta Kazachstanu, informując o rozmowie telefonicznej z Putinem, przytoczyły jego słowa, że „obecne wydarzenia to wewnętrzna sprawa Rosji”, a warunkiem utrzymania porządku prawnego w kraju są porządek konstytucyjny i rządy prawa. „To podstawa bezpieczeństwa społeczeństwa i jego udanego rozwoju” – napisano w komunikacie.
Pucz w Rosji
W piątek lider współpracującej z rosyjskimi wojskami w inwazji na Ukrainę najemniczej Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn przekazał, że oddziały regularnej rosyjskiej armii zaatakowały obóz najemników, co skutkowało licznymi ofiarami śmiertelnymi. Oznajmił, że zamierza "przywrócić sprawiedliwość" w siłach zbrojnych i wezwał, by nie okazywać mu sprzeciwu.
W sobotę w godzinach porannych przywódca najemników poinformował, że znajduje się w kwaterze Południowego Okręgu Wojskowego w Rostowie nad Donem i oczekuje tam na przybycie ministra obrony Siergieja Szojgu oraz szefa sztabu generalnego Walerija Gierasimowa. Zagroził, że w przeciwnym razie wagnerowcy "pójdą na Moskwę" i tak też się stało. Jak podała agencja Reutera, wagnerowcy przejęli również kontrolę nad obiektami wojskowymi w Woroneżu.
Około 20:00 polskiego czasu właściciel Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn oświadczył, że oddziały najemników rozpoczynają odwrót i kierują się do obozów polowych, aby uniknąć przelewu krwi - podał niezależny portal Mediazona.































































