Oczy całego świata śledzą to, co dzieje się w Watykanie. Towarzyszące wyborom nowego papieża zamieszanie rzutuje też na codzienne życie mieszkańców Rzymu. Atmosferę panującą w stolicy Włoch specjalnie dla Bankier.pl relacjonuje mieszkająca tam Polka, Barbara Pawlukiewicz-Carusotti.

Źródło: Thinkstock
Stacje telewizyjne z całego świata na dachach budynków przylegających do Watykanu to dzisiejszy krajobraz Rzymu. Chcąc czy nie chcąc, wszyscy czekają na biały dym.
Rzym w rytmie wydarzeń watykańskich
Rzym jest miastem szczególnym m.in. ze względu na obecność Watykanu. – Stolica apostolska ma bardzo duże znaczenie dla funkcjonowania miasta i całego kraju. Państwem włoskim zawsze zarządza się z uwzględnieniem reakcji Watykanu. Ważne decyzje legislacyjne i kontrowersyjne kwestie są analizowane w Watykanie. Często słyszy się komentarze Papieża odnośnie do państwa i ważnych polityków – mówiła w niedawnej rozmowie z Bankier.pl mieszkająca w Rzymie Polka, Barbara Pawlukiewicz-Carusotti.
Tłumy pielgrzymów odwiedzających Watykan nie pozostają bez wpływu na codzienne życie mieszkańców Rzymu. – Jest rzeczą oczywistą, że stwarzają utrudnienia - mimo że mieszkańcy są przyzwyczajeni i przygotowani na ich obecność – czytaliśmy w poświęconym stolicy Włoch odcinku „Tam mieszkam”.
Największe jednak zamieszanie towarzyszy najważniejszym wydarzeniom kościoła katolickiego, mającym miejsce w Stolicy Piotrowej. Tak było m.in. po śmierci papieża Jana Pawła II. – Całe miasto było zmobilizowane, zorganizowano specjalne służby porządkowe – wspomina rok 2005 Pawlukiewicz. Dziś – z racji konklawe – Watykan, ale i cały Rzym ponownie są w stanie najwyższej gotowości. Prócz wyborów papieża, na Rzym patrzy się też ostatnio z zaciekawieniem w związku z wyborami parlamentarnymi, które odbyły się pod koniec lutego.
Watykan – obecna
stolica mediów
Ogromne zainteresowanie świata, ale i presję medialną potwierdza rozmawiająca z nami Polka. – Z niecierpliwością czekamy na wiadomości z Watykanu. Nie brakuje komentarzy i wstępnych przewidywań wyników konklawe. Wszystko to sprawia, że chcąc nie chcąc, myśli się tylko o tym, kto będzie następnym papieżem.
– W ostatnich dniach byłam w Watykanie kilka razy. Poruszenie widać zarówno poprzez zwiększoną ilość sił porządkowych, policji i karabinierów, jak i nasiloną liczbę turystów, którzy odwiedzają w tym czasie Stolicę Piotrową. Dachy budynków wokół Watykanu są zajęte przez studia plenerowe najważniejszych telewizji świata, które śledzą najnowsze wydarzenia bezpośrednio zza murów Watykanu. Przed Placem Świętego Piotra i na końcu Via della Conciliazione (główna aleja na wprost Bazyliki) zostały postawione specjalne platformy dla telewizji nadających relacje non stop, we wszystkie zakątki świata.

"Mieszkańcy Rzymu zdają sprawę z tego, że miasto utrzymuje się z turystyki i muszą robić wszystko, żeby turysta czuł się tutaj dobrze", źródło: Thinkstock
Włoska prasa stoi na stanowisku, że kardynałowie przystępujący do konklawe są podzieleni na grupy pod względem geograficznym, kulturowym i ze względu na wpływy finansowe. – Przewidywania są skoncentrowane na kilku kandydatach wspieranych przez wpływowe lobby mające ogromne wpływy w Santa Sede [Stolicy Apostolskiej – red.] – mówi Barbara Pawlukiewicz-Carusotti. – Miejmy nadzieję, że wybór będzie trafny i pogodzi oczekiwania wiernych, a my szybko ujrzymy biały dym na dachu Kaplicy Sykstyńskiej.
Do podobnego poruszenia mieszkańcy Rzymu są przyzwyczajeni. – Bardzo
dobrze sobie zdają sprawę z tego, że miasto utrzymuje się z turystyki i muszą
robić wszystko, żeby turysta czuł się tutaj dobrze, a przede wszystkim
bezpiecznie. Więcej na ten temat w „Tam
mieszkam: Rzym”.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl



























































