REKLAMA

Świat patrzy na Watykan

Malwina Wrotniak2013-03-12 16:20redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2013-03-12 16:20

Oczy całego świata śledzą to, co dzieje się w Watykanie. Towarzyszące wyborom nowego papieża zamieszanie rzutuje też na codzienne życie mieszkańców Rzymu. Atmosferę panującą w stolicy Włoch specjalnie dla Bankier.pl relacjonuje mieszkająca tam Polka, Barbara Pawlukiewicz-Carusotti.

świat patrzy na rzym
Źródło: Thinkstock

Stacje telewizyjne z całego świata na dachach budynków przylegających do Watykanu to dzisiejszy krajobraz Rzymu. Chcąc czy nie chcąc, wszyscy czekają na biały dym.

Rzym w rytmie wydarzeń watykańskich

Rzym jest miastem szczególnym m.in. ze względu na obecność Watykanu. – Stolica apostolska ma bardzo duże znaczenie dla funkcjonowania miasta i całego kraju. Państwem włoskim zawsze zarządza się z uwzględnieniem reakcji Watykanu. Ważne decyzje legislacyjne i kontrowersyjne kwestie są analizowane w Watykanie. Często słyszy się komentarze Papieża odnośnie do państwa i ważnych polityków – mówiła w niedawnej rozmowie z Bankier.pl mieszkająca w Rzymie Polka, Barbara Pawlukiewicz-Carusotti.

Tłumy pielgrzymów odwiedzających Watykan nie pozostają bez wpływu na codzienne życie mieszkańców Rzymu. – Jest rzeczą oczywistą, że stwarzają utrudnienia - mimo że mieszkańcy są przyzwyczajeni i przygotowani na ich obecność – czytaliśmy w poświęconym stolicy Włoch odcinku „Tam mieszkam”.

Największe jednak zamieszanie towarzyszy najważniejszym wydarzeniom kościoła katolickiego, mającym miejsce w Stolicy Piotrowej. Tak było m.in. po śmierci papieża Jana Pawła II. – Całe miasto było zmobilizowane, zorganizowano specjalne służby porządkowe – wspomina rok 2005 Pawlukiewicz. Dziś – z racji konklawe – Watykan, ale i cały Rzym ponownie są w stanie najwyższej gotowości. Prócz wyborów papieża, na Rzym patrzy się też ostatnio z zaciekawieniem w związku z wyborami parlamentarnymi, które odbyły się pod koniec lutego.

Watykan – obecna stolica mediów

Ogromne zainteresowanie świata, ale i presję medialną potwierdza rozmawiająca z nami Polka. – Z niecierpliwością czekamy na wiadomości z Watykanu. Nie brakuje komentarzy i wstępnych przewidywań wyników konklawe. Wszystko to sprawia, że chcąc nie chcąc, myśli się tylko o tym, kto będzie następnym papieżem.

– W ostatnich dniach byłam w Watykanie kilka razy. Poruszenie widać zarówno poprzez zwiększoną ilość sił porządkowych, policji i karabinierów, jak i nasiloną liczbę turystów, którzy odwiedzają w tym czasie Stolicę Piotrową. Dachy budynków wokół Watykanu są zajęte przez studia plenerowe najważniejszych telewizji świata, które śledzą najnowsze wydarzenia bezpośrednio zza murów Watykanu. Przed Placem Świętego Piotra i na końcu Via della Conciliazione (główna aleja na wprost Bazyliki) zostały postawione specjalne platformy dla telewizji nadających relacje non stop, we wszystkie zakątki świata.

świat patrzy na rzym
"Mieszkańcy Rzymu zdają sprawę z tego, że miasto utrzymuje się z turystyki i muszą robić wszystko, żeby turysta czuł się tutaj dobrze", źródło: Thinkstock

Włoska prasa stoi na stanowisku, że kardynałowie przystępujący do konklawe są podzieleni na grupy pod względem geograficznym, kulturowym i ze względu na wpływy finansowe. – Przewidywania są skoncentrowane na kilku kandydatach wspieranych przez wpływowe lobby mające ogromne wpływy w Santa Sede [Stolicy Apostolskiej – red.] – mówi Barbara Pawlukiewicz-Carusotti. – Miejmy nadzieję, że wybór będzie trafny i pogodzi oczekiwania wiernych, a my szybko ujrzymy biały dym na dachu Kaplicy Sykstyńskiej.

Do podobnego poruszenia mieszkańcy Rzymu są przyzwyczajeni. – Bardzo dobrze sobie zdają sprawę z tego, że miasto utrzymuje się z turystyki i muszą robić wszystko, żeby turysta czuł się tutaj dobrze, a przede wszystkim bezpiecznie. Więcej na ten temat w „Tam mieszkam: Rzym”.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl

m.wrotniak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nowy MGS9 Plug-in Hybrid w kredycie 50/50. Oferta pierwsza klasa!
Nowy MGS9 Plug-in Hybrid w kredycie 50/50. Oferta pierwsza klasa!

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~wer
dokladnie - nie znam osob wierzacych ktorzy analizuja kto zostanie wybrany
~lolek
Eeeeee... nie uogólniałbym ... mnie akurat wybory habita interesują dokładnie tak jak informacje zawarte w gazecie z przed tygodnia... jestem wierzacy ... w Boga , nie instytucje pośredniczącą z własnego wyboru.
Olewam habitów generalnie od dołu po szczyty... Jestem gruntownie upewniony w przekonaniu że towarzystwo wzajemnej
Eeeeee... nie uogólniałbym ... mnie akurat wybory habita interesują dokładnie tak jak informacje zawarte w gazecie z przed tygodnia... jestem wierzacy ... w Boga , nie instytucje pośredniczącą z własnego wyboru.
Olewam habitów generalnie od dołu po szczyty... Jestem gruntownie upewniony w przekonaniu że towarzystwo wzajemnej adoracji hipokrytów w sutannach nie służy ludziom lecz sobie nawzajem tylko i wyłącznie... więc Szczęść Boże naiwnym i zaślepionym rydzykową propagandą nienawiści człowieka do człowieka oraz poddanym kościelnej retoryki ogłupienia i eksterminacji umysłowej parafianom.
~Tomasz
Kościół jest jeden, powszechny. Poza Kościołem nie ma zbawienia. Jeśli sam stawiasz się poza Kościołem to tym samym zamykasz sobie drogę ku wieczności...
A co do instytucji i osób, które je tworzą. Zamiast martwić się o innych i wytykać innym ich błędny zacznij może rozliczanie od siebie. Każdy zostanie rozliczony według swoich
Kościół jest jeden, powszechny. Poza Kościołem nie ma zbawienia. Jeśli sam stawiasz się poza Kościołem to tym samym zamykasz sobie drogę ku wieczności...
A co do instytucji i osób, które je tworzą. Zamiast martwić się o innych i wytykać innym ich błędny zacznij może rozliczanie od siebie. Każdy zostanie rozliczony według swoich zasług...
Zachęcam do pogłębiania wiedzy i wiary!
Pozdrawiam
~wwff
To śmieszne i straszne, że wybór papieża najbardziej interesuje niewierzących.

Ludzie, którzy nie mają ani wiary, ani żadnej moralności opartej na innej podstawie niż wiara nie mogą się doczekać papieża, który będzie bardziej "liberalny". Czyli zmieni wreszcie przykazania Boże, Pismo Święte i katechizm, tak jak
To śmieszne i straszne, że wybór papieża najbardziej interesuje niewierzących.

Ludzie, którzy nie mają ani wiary, ani żadnej moralności opartej na innej podstawie niż wiara nie mogą się doczekać papieża, który będzie bardziej "liberalny". Czyli zmieni wreszcie przykazania Boże, Pismo Święte i katechizm, tak jak im się podoba. Na tym zależy ludziom, którzy Pisma w ręku nie mieli, ale się na nim znają lepiej od teologów.

Śmieszna jest ta fałszywa troska o głowę Kościoła, ale niesamowicie silne wpływy pewnych mniejszości są już straszne.

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki