REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Studia wieczorowe dają najwięcej... bezrobotnych

2010-07-05 10:20
publikacja
2010-07-05 10:20

Pierwszą pracę najtrudniej jest znaleźć po ukończeniu studiów wieczorowych – wynika z ankiety przeprowadzonej przez portal Praca.pl. Według Michała Filipkiewicza z portalu Praca.pl, powód jest prosty. – Na studia wieczorowe idą ci, którzy nie dostali się na studia dzienne. Pracodawcy o tym wiedzą – twierdzi ekspert rynku pracy.


Pierwszą pracę zwykle podejmujemy bez ukończonych studiów lub jeszcze przed ich ukończeniem. Właśnie taką odpowiedź zaznaczyła zdecydowana większość ankietowanych osób, bo aż 73 proc. Na drugim miejscu, najczęściej wybieraną odpowiedzią były studia dzienne (18 proc.) a później zaoczne (8 proc.). Zaledwie 1 proc. respondentów zaznaczyło studia wieczorowe.    

Zaoczni bardziej doceniani

Coraz więcej kierunków rezygnuje z trybu wieczorowego. Najczęściej są to kierunki ścisłe, tak jak w przypadku Uniwersytetu Warszawskiego. Na stołecznej uczelni „wieczorem” nie mogą studiować już m.in. przyszli fizycy czy chemicy. –Tryby niestacjonarne są tworzone na kierunkach cieszących się największym zainteresowaniem.– mówi Anna Korzekwa, rzecznik UW. Większość studentów wieczorowych otwarcie przyznaje, że zdecydowało się na ten tryb z nadzieją przeniesienia się na studia dzienne. Inaczej jest w przypadku studiów zaocznych, na które studenci często decydują się mimo dobrych wyników maturalnych. Pracodawcy również inaczej patrzą na „zaocznych”. –Absolwenci studiujący zaocznie, zazwyczaj mają już doświadczenie życiowe.

Raport specjalny Bankier.pl

WYGRAJ WYŚCIG O ETAT

Szukasz pracy, a nie wiesz od czego zacząć? Nie masz pomysłu, jak zaprezentować się pracodawcy, jak napisać CV? Ten raport jest właśnie dla ciebie!


Zwykle są to osoby niemieszkające już z rodzicami. Pracodawcy doceniają zaradność absolwentów studiów zaocznych.– mówi Aneta Szczygieł z portalu Praca.pl. Niestety studia wieczorowe ze swoją nazwą mają niewiele wspólnego. –Bardzo chcę się usamodzielnić, jednak nie mam takiej możliwości. Wciąż muszą mnie utrzymywać rodzice, bo ja nie mam kiedy pracować. Zajęcia mam przez cały tydzień, w tym również takie, rozpoczynające się o ósmej rano. Praktycznie większość zajęć mamy razem ze studentami dziennymi. „Wieczorowość” moich studiów polega wyłącznie na tym, że moi rodzice płacą za nie grubą kasę. –mówi 21 letnia Kasia, studentka poznańskiego Uniwersytetu Adama Mickiewicza.    

Wakacje na giełdzie

Problem z doświadczeniem

„Wymagane minimum 3 letnie doświadczenie”– tę formułkę, zamieszczaną w większości ogłoszeń o pracę, przeklina prawie każdy absolwent studiów dziennych. –W tym roku kończę filologię polską. Zacząłem już przeglądać oferty pracy. Niestety moja przyszłość zawodowa rysuje się w ciemnych barwach. Wszędzie wymagają doświadczenia zawodowego, którego ja nie miałem kiedy zdobyć. Jeżeli nikt mnie nie przyjmie do pracy, nigdy go nie zdobędę.– martwi się Łukasz Nawrot z Uniwersytetu Śląskiego. W kwestii doświadczenia zawodowego studenci zaoczni są na zdecydowanie lepszej pozycji.–Pracodawcy często poszukują do pracy studentów zaocznych, bo ich zatrudnianie jest dużo tańsze. Najczęściej są to umowy zlecenia w pełnym wymiarze godzinowym.– mówi Michał Filipkiewicz. Dla studentów dziennych oraz wieczorowych oznacza to, że mogą zapomnieć o takiej pracy. – Mogę jedynie podjąć się rozdawania ulotek albo weekendowej pracy w fast-foodzie. Jednak mojego przyszłego pracodawcy raczej tym nie zachwycę.– kwituje Karolina Bryk z Uniwersytetu Warszawskiego.



/ Praca.pl
Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Itaka buduje nowe filary biznesu. Hotele i linia lotnicza mają poprawić rentowność
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
marczynik
Po co wybierać? Można studiować i pracować… kształcić się z zdobywać niezbędne doświadczenie ;) Wiele osób przecież tak teraz robi. Wszystkim tym, którzy chcą sobie trochę dorobić polecam skorzystać z możliwości wypełniania ankiet online np. na epanel.pl. Bardzo fajna i opłacalna opcja – i co najważniejsze, można to robić z domu!
~Radom tomek
Kochani myślę że wieczorowo uczą się ludzie ,którzy muszą sobie radzić z ciężarem życia bo na dzienne nie mają kiedy ojciec i matka zarabiają nędzne grosze bo tak się zarabia u nas w kraju i nie ma ich cały dzień w domu to jak tu nie iść do pracy i studiować zaocznie lub wieczorowo. Nadmieniam to po rozmowie z kolegą studentem z Kochani myślę że wieczorowo uczą się ludzie ,którzy muszą sobie radzić z ciężarem życia bo na dzienne nie mają kiedy ojciec i matka zarabiają nędzne grosze bo tak się zarabia u nas w kraju i nie ma ich cały dzień w domu to jak tu nie iść do pracy i studiować zaocznie lub wieczorowo. Nadmieniam to po rozmowie z kolegą studentem z którym układam glazurę i razem klęczymy na posadzce i klepiemy tą glazurę ,jest między nami tylko taka różnica że ja nie mam matury a on studiuje zarabiamy tyle samo .

Podsumowując to że studenci są bezrobotni to wina systemu szkolnictwa i nie szkolenie ludzi kierunkowo .Powinno się otwierać szkoły pod potrzeby rynku i jeszcze jedno po co mechanikowi samochodowemu uczyć się historii 3 lata w zasadniczej szkole kiedy może się jej nauczyć w ostatniej klasie technikum po szkole zasadniczej.
Jeżeli nie pójdzie do technikum po zawodówce to historie będzie miał w tyłku bo jemu ważniejsze będą zawory, tłoki ,rozrząd, filtr powietrza liczenie ile zarobił przez 12godz pracy.
~kerkos
To prawda, ale generalnie każde studia dają głównie bezrobotnych, bo to są ludzie, którzy mają tylko papier, a żadnych umiejętności. Zresztą - skąd oni mają cokolwiek umieć? Przecież na studiach uczą sami teoretycy. Ja mam pracę po samych szkoleniach, bez żadnych studiów.
~Dziennikarz
Jako dziennikarz powiem: kiepski tendencyjny artykuł. Przykladowo na UW studenci prawa zarówno dzienni jak i wieczorowi mają razem zajęcia, poziom selekcji taki sam dla wszystkich. A tak na dobrą sprawę w czym wieczorowe są gorsze od zaocznych. Zajęcia codziennie powiedzmy 16-17 -21, można pracować w pelnym wymiarze godzin 8-16 Jako dziennikarz powiem: kiepski tendencyjny artykuł. Przykladowo na UW studenci prawa zarówno dzienni jak i wieczorowi mają razem zajęcia, poziom selekcji taki sam dla wszystkich. A tak na dobrą sprawę w czym wieczorowe są gorsze od zaocznych. Zajęcia codziennie powiedzmy 16-17 -21, można pracować w pelnym wymiarze godzin 8-16 i się uczyć. Moim zdaniem dużo więcej wiedzy łyknie taka osoba niż raz na dwa tygonie studiując zaocznie.

Ja sam ukończyłem studia dzienne oraz wieczorowe i niestety stwierdzić muszę, że autor nie spojrzał wielowymiarowo na tę sprawę. Po za tym kipsko mu płacą albo studiował eksternistycznie przez internet (nie koniecznie dziennikarstwo).

Pozdrawiam studentow wszelkiej maści! :-)
~smerf
Aby zdobyć doświadczenie, trzeba iść do pracy za darmo, lub jakąś symboliczną zapłatę. Te pół roku lub rok można wytrzymać.
~Pracujący
Akurat w moim przypadku studia wieczorowe były przewagą. Podczas studiów już pracowałem i po nich miałem doświadczenie, które pracodawcy docenili. Niestety miedzy teorią a praktyką jest ogromna przepaść. I pracodawcy to wiedzą....
~Exploder
Najlepiej jest wprowadzić pełną odpłatność za wszystkie rodzaje studiów na wszystkich kierunkach co w praktyce oznacza likwidację "darmowych" stiudów na uczelniach państwowych. Wtedy za produkcję bezrobotnych będą płacić oni sami.
~Misiek
Przykro mi to stwierdzić, ale artykuł został prawdopodobnie napisany na podstawie rozmowy z maksymalnie trzema osobami i do tego studiującymi / absolwentami kierunków humanistycznych. Podsumowując tyczy się on małej części studentów.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki