Przede wszystkim należy skupić się na rzetelnej interpretacji danych. Prawdą jest, że połowa obywateli Hiszpanii z wyżej wymienionej kategorii wiekowej pozostaje bez legalnego zatrudnienia. Nie każdy jednak ma świadomość, że tylko 40% z tej grupy w ogóle szuka pracy. Pozostała część to osoby na utrzymaniu rodziców, żyjące ze stypendiów lub pracujące w szarej strefie. Realnie tylko 20% młodych ludzi nie może znaleźć pracy. Analogicznie sytuacja przedstawia się u Greków.

foto: Hemera/Thinkstock
W Polsce wśród młodych dorosłych, mamy do czynienia z nadreprezentacją studentów. Aktualnie status studenta posiada ponad 2 mln obywateli, a pod względem ilości uczelni wyższych przodujemy w całej Europie.
W mojej opinii sytuacja studentów i absolwentów nie jest taka zła. Aktualnie wpływ na nią, oprócz dużej konkurencji, ma słabnąca koniunktura gospodarcza.
Stopa bezrobocia za luty 2013 r. wyniosła 14,4% i wzrosła o 0,2 punkta procentowego w stosunku do poprzedniego miesiąca. Argument sezonowości zwyżki wskaźnika bezrobocia w tym wypadku ma niższą trafność, gdyż w roku ubiegłym w analogicznym okresie wynosił on 1 punkt procentowy mniej (analogicznie: 13,2% w styczniu i 13,4% w lutym). Dodatkowo trzy czwarte pracodawców deklaruje brak zmian personalnych, co wiąże się z brakiem wakatów w najbliższym czasie.

![]() | » W tym roku co trzeci absolwent nie znajdzie pracy |
Dlatego też sytuacja w porównaniu z rokiem ubiegłym jest gorsza, a zgodnie z prognozami rządowymi kierunek zmian ma się utrzymywać.
Mimo coraz gorszego gruntu, studenci nie powinni wpadać w panikę. Okazuje się, że średnioroczna liczba młodych bezrobotnych w poprzednim roku spadła z 422 tys. do 411 tys. Dla porównania w 2002 roku było to aż 900 tys. osób. Zatem warto obserwować dane statystyczne w perspektywie długoterminowej.
Wśród nowozarejestrowanych bezrobotnych wg danych GUS jest ok. 9% absolwentów szkół ogółem (od momentu ukończenia szkoły do zarejestrowania się w Powiatowym Urzędzie Pracy nie minęło 12 miesięcy), a tylko jedna trzecia z nich to absolwenci z dyplomem szkoły wyższej. Kolejną informacją ,,na otarcie łez" jest fakt, że wśród osób mogących pochwalić się wykształceniem wyższym poziom bezrobocia od dwóch lat jest względnie stały i oscyluje pomiędzy 5-6%.
Jest to trzykrotnie mniej niż w przypadku osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym!
Na podstawie wszystkich danych możemy śmiało stwierdzić, że sytuacja - wbrew napływającym negatywnym informacjom oraz obiegowym opiniom - nie wygląda tak źle.
Studenci w okresie kształcenia często są aktywni zawodowo, aby dorobić przysłowiowe parę groszy do kieszonkowego lub po prostu usamodzielnić się finansowo.
Na rynku pracy lepszą sytuację mają osoby studiujące w trybie zaocznym, gdyż mogą sobie pozwolić na pracę w pełnym wymiarze godzinowym od poniedziałku do piątku. Warto jednak pamiętać, że opłacają oni miesięczne czesne, a niektórzy pracodawcy potrafią niżej wyceniać poziom kompetencji absolwenta studiów zaocznych.
![]() | » Jak nie zostać "mgr bezrobotnym"? |
Studenci stacjonarni ze względu na mniej elastyczny grafik dłużej poszukują pracy. Jednakże z mojego doświadczenia wynika, że w dużych ośrodkach akademickich znajdują oni dorywczą pracę poprzez ogłoszenia na portalach studenckich, tudzież agencje pośrednictwa pracy. W tym momencie warto podkreślić, że poszukiwanie pracy nierzadko jest procesem długotrwałym i wymagającym konsekwencji. Przykładowo: rozsyłanie aplikacji w formie załączników do maila może przynieść wymierny efekt po stu próbach i to wcale nie jest ekstremalna sytuacja.
Wśród osób jeszcze studiujących jest coraz więcej osób, które zdobywają doświadczenie w wolnym czasie - na praktykach, płatnych stażach, w organizacjach pozarządowych czy wolontariacie.
Po studiach będzie to stanowiło istotną informację dla przyszłego pracodawcy czy osoby rekrutującej. Najlepiej, aby były to aktywności spójne z kierunkiem kształcenia się danej osoby.
Dodatkowo chciałam przypomnieć o uczelnianych biurach karier oraz akademickich inkubatorach przedsiębiorczości. Są to instytucje ułatwiające studentom pierwsze kroki na ścieżce własnej kariery zawodowej.
Jako, że większość studentów w dużych ośrodkach akademickich, to osoby przyjezdne, należy wspomnieć, że aktualnie względnie duży wzrost poziomu bezrobocia obserwuje się w dużych aglomeracjach miejskich. Dodatkowo jest tam największa konkurencja w formie ilości aplikujących kandydatów na jeden wakat.
Trafnym przykładem jest województwo lubuskie, gdzie w styczniu tego roku zanotowano 10-cio procentowy odpływ bezrobotnych z Powiatowych Urzędów Pracy, a w ciągu ostatniego roku bezrobocie wzrosło tam najmniej w porównaniu ze wszystkimi województwami w Polsce.
Być może, w niedalekiej perspektywie czasowej będzie się kalkulowało opuścić wielkie ,,miasta studenckie i szukać zatrudnienia w mniej obleganych i tańszych miejscowościach.
Z mojego doświadczenie zawodowego wynika, że z pomocą instytucji pomocniczych (biura karier, agencje pośrednictwa pracy), wysoką motywacją ukierunkowaną na zdobycie pracy oraz konsekwencją w działaniu, każdy student lub absolwent, prędzej czy później, znajdzie pracę.
Karolina Dwornik
Branch Manager w firmie OTTO Polska






























































