Do tej pory udzielono już 394 tys. kredytów studenckich. Z roku na rok zainteresowanie nimi jednak gwałtownie spada i dziś mniej niż 1 proc. studentów decyduje się na takie wsparcie. Jeszcze kilka lat temu do banków wpływało prawie 25 tys. wniosków o udzielenie finansowania, a w ubiegłym roku złożono zaledwie 4,5 tys. formularzy.


Pomimo ułatwień samego procesu i zwiększenia maksymalnego dochodu uprawniającego do przyznania kredytu studenckiego, coraz mniej takich kredytów jest uruchamianych. Spadek zainteresowania można by zrzucić na karby niżu demograficznego – to jednak nie jedyny czynnik, bo liczba wniosków spada szybciej niż liczba studentów.
Najtańszy kredyt, ale niezbyt popularny
W roku akademickim 2015/2016 zaledwie 0,38 proc. studentów skorzystało z nisko oprocentowanego kredytu studenckiego – wynika z analizy Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Powszechnie się już przyjęło, że jest to najtańszy kredyt możliwy do uzyskania, oprocentowany tak nisko, że bez problemu można na nim jeszcze zarobić, inwestując lub nawet lokując środki w bankowych depozytach. Chętnych na takie rozwiązanie jest jednak coraz mniej.
Proces ubiegania się o kredyt studencki, jak i same wymogi dochodowe, zmieniły się w ostatnich latach na korzyść studentów. Maksymalny miesięczny dochód na 1 osobę w rodzinie uprawniający do przyznania kredytu został zwiększony w 2014 roku do 2500 zł (z 2100 zł, które obowiązywało jeszcze w 2010 r.), zamiast zaświadczeń z Urzędu Skarbowego wystarczą już oświadczenia, a do ubiegania się o kredyt zostali uprawnieni także studenci pierwszego roku – wystarczyło potwierdzić udział w postępowaniu rekrutacyjnym na studia wyższe. Dodatkowo, niezmiennie spłata kredytu zostaje rozpoczęta dopiero po 2 latach od zakończenia edukacji w szkole wyższej.
|
Liczba wniosków i zaciągniętych kredytów studenckich w latach 2010-2016 |
||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
|
Rok akademicki |
Wpłynęło wniosków |
Przyznane kredyty |
Zaciągnięte kredyty |
Maksymalny dochód na 1 os. w rodzinie uprawniający do przyznania kredytu |
Liczba studentów ogółem |
Relacja liczby wniosków do liczby studentów |
|
2016/2017 |
4456 |
4444 |
3603 |
2500 |
brak danych |
brak danych |
|
2015/2016 |
5320 |
5128 |
3869 |
2500 |
1405133 |
0,38% |
|
2014/2015 |
7469 |
7275 |
5503 |
2500 |
1469386 |
0,51% |
|
2013/2014 |
11375 |
10878 |
8064 |
2300 |
1549877 |
0,73% |
|
2012/2013 |
13687 |
13294 |
10375 |
2300 |
1676927 |
0,82% |
|
2011/2012 |
17598 |
16501 |
12650 |
2100 |
1764060 |
1,00% |
|
2010/2011 |
24246 |
22880 |
17488 |
2100 |
1841251 |
1,32% |
|
Źródło: Opracowanie Bankier.pl na podstawie danych MNiSW. |
||||||
Zwiększeniu uległy także same kwoty wypłacane co miesiąc w ramach przyznanego kredytu. Od ubiegłego roku można wnioskować o 1000 zł wypłacane co miesiąc przez cały okres trwania studiów. Wcześniej obowiązywała stała stawka – 600 zł (o mniejszą kwotę – 400 zł – można było wnioskować tylko w przypadku ubiegania się o kredyt pierwszy raz). W 2015 roku pojawiła się możliwość uzyskania podwyższonej stawki (800 zł), a w 2016 r. kwotowy limit transz podniesiono do 1000 zł. Obecnie wszystkie kwoty (od 400 do 1000 zł) są dostępne dla potencjalnych kredytobiorców, sama pożyczka jest oprocentowana według połowy stawki stopy redyskonta weksli – obecnie 0,875 proc.

Studenci nie chcą kredytów
– W ostatnich latach zauważalny jest spadek liczby udzielanych kredytów studenckich i jest to prawdopodobnie efekt niżu demograficznego, którego negatywnym beneficjentem są zarówno uczelnie, jak i banki udzielające takich kredytów – tłumaczy w rozmowie z Bankier.pl Piotr Hełmecki, ekspert w Departamencie Finansowania Klientów Indywidualnych w PKO Banku Polskim, który obsługuje największą część wniosków w Polsce.
Przeczytaj także
Niż demograficzny to jednak nie jedyny czynnik wpływający na mniejszą liczbę wniosków. Taką hipotezę potwierdza analiza liczby wniosków kredytowych na tle liczby studentów. W roku akademickim 2010/2011 kredyt zaciągnęło 1,32 proc. żaków – w 2015/2016 odczyt tego wskaźnika spadł już do 0,38 proc.
Jak wynika z raportu „Portfel studenta” opracowanego przez Związek Banków Polskich, 41 proc. polskich studentów mieszka podczas zdobywania nauki z rodzicami – to sprawia, że blisko połowa studentów może zaoszczędzić blisko 1/3 z miesięcznego budżetu, zakładając, że płaciłaby najmniejszy możliwy czynsz za pokój w akademiku. Według autorów badania, polski student wydaje na utrzymanie średnio 1600 zł miesięcznie wraz z wynajęciem pokoju w domu studenckim. Jednocześnie ci, którzy mogą mieć problem z dopięciem budżetu ze względu na gorszą sytuację materialną, zamiast kredytu studenckiego mogą skorzystać ze stypendiów socjalnych – ich kwoty zależą od uczelni, ale przy najniższych dochodach można uzyskać z tego tytułu wpływy rzędu 1000 zł – to tyle, co z największej transzy kredytu studenckiego.
Rachunek jest więc prosty – nawet najtańszy kredyt nie będzie zachęcał bardziej, niż nieopodatkowany wpływ z tytułu stypendium. Szczególnie dla tych studentów, którzy mieszkają z rodzicami i nie potrzebują aż 1600 zł na utrzymanie się w trakcie nauki.

































































