Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce osiągnęła kolejne minimum. 5,7 proc. to najniższy wynik od blisko 28 lat.


Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,7 proc., tj. mniej niż przed miesiącem (o 0,1 p.proc.) i niż przed rokiem (o 1,1 p.proc.) - podał Główny Urząd Statystyczny. To najniższy odczyt od października 1990 roku, a więc blisko od 28 lat. Warto jednak pamiętać, że na początku okresu transformacji realia rynku pracy wyglądały inaczej niż dziś.
GUS zrewidował dziś też wyliczenia stopy bezrobocia za czerwiec i lipiec do 5,8 proc. i za styczeń do 6,8 proc. Wcześnie podawano, że w czerwcu i lipcu stopa bezrobocia wynosiła po 5,9 proc., a w styczniu 6,9 proc. Ponadto, jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła we wrześniu 947,4 tys. wobec 958,6 tys. osób przed miesiącem.
Województwem o najniższej stopie bezrobocia rejestrowanego pozostaje wielkopolskie (3,2 proc.). Warto jednak dodać, że w statystykach GUS wyróżniono także region warszawski stołeczny (2,4 proc.), który wydzielono z reszty województwa mazowieckiego (9,6 proc., dane bez Warszawy). Na drugim biegunie uplasowało się warmińsko-mazurskie, gdzie jednak stopa bezrobocia zeszła poniżej 10 proc.
Wśród powiatów najniższe bezrobocie odnotowano w Poznaniu (1,2 proc.), najwyższe w powiecie szydłowieckim (23,3 proc.).
Warto pamiętać, że stopa bezrobocia rejestrowanego nie jest jedyną miarą opisującą odsetek bezrobotnych. Inna wartość wyłania się z Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności, na których bazują np. comiesięczne publikacje Eurostatu. Z ostatniego raportu wynika, że stopa bezrobocia BAEL wyniosła w Polsce w sierpniu 3,4 proc. To drugi najlepszy wynik w UE (ex aequo z Niemcami), lepszym pochwalić mogą się tylko Czechy (2,5 proc.).
Michał Żuławiński




























































