REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Standard deweloperski mieszkania a standard podwyższony

2016-12-30 08:00
publikacja
2016-12-30 08:00

W jakim stanie po odbiorze dostaniesz od dewelopera swoje „cztery ściany”? Niestety często na tym tle dochodzi do nieporozumień. Firmy deweloperskie dla określenia standardu wykończenia mieszkań, posługują się pojęciami, które w praktyce nigdzie nie zostały zdefiniowane.

fot. / / thetaXstock

W polskich warunkach możliwe są trzy warianty wykończenia nieruchomości:

  • tzw. standard deweloperski
  • standard deweloperski podwyższony
  • mieszkanie gotowe „pod klucz”.

Jak tłumaczą eksperci portalu TargiMieszkaniowe.net ogromna większość nowych mieszkań jest oddawana w tzw. standardzie deweloperskim, który w zasadzie nie ma swoich odpowiedników w Europie Zachodniej. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest on wynalazkiem jeśli nie typowo polskim, to na pewno z naszej części kontynentu. Na Zachodzie po prostu oddaje się mieszkania gotowe do wprowadzenia. U nas zazwyczaj gotowe do... dodatkowego wykończenia.

Pojęcie „standard deweloperski” dotyczy więc mieszkań, które trzeba będzie jeszcze wykończyć na własną rękę. Co więcej – nikt tak naprawdę do końca nie wie, co ów standard oznacza. Firmy deweloperskie różnie go rozumieją i różnie definiują. Żadnych odgórnie narzuconych jednolitych przepisów ani regulacji po prostu nie ma.

Zazwyczaj przyjmuje się, że na standard deweloperski składają się ściany z tynkiem gipsowym, wylewka betonowa na podłodze, parapety w mieszkaniu, doprowadzone wszystkie instalacje i drzwi wejściowe. Tak „gotowy” lokal dostaje nabywca i musi automatycznie wyłożyć kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych, by dostosować go do zamieszkania, a więc: położyć podłogi, zrobić ściany, drzwi wewnętrzne, łazienkę, biały montaż itp.

Wakacje na giełdzie

Deklaratywnie wyższy ma być tzw. „standard podwyższony”. Tu również nie ma mowy o jakiejkolwiek jasności takiego pojęcia. Po prostu chodzi o fakt, że mieszkanie ma ściany pokryte gładzią i przemalowane na biało. Dużo rzadziej zdarza się, że deweloperzy instalują biały montaż. Część firm przez standard podwyższony rozumie np. fakt zamontowania drzwi antywłamaniowych i domofonów.

Teoretycznie stosunkowo najmniej wątpliwości powinien wzbudzać tzw. „standard pod klucz”, czyli po prostu lokal gotowy do zamieszkania. Zadaniem kupującego jest tylko wstawienie mebli. Powinien on więc dostać mieszkanie z: gotowymi podłogami, pomalowanymi ścianami, oknami, parapetami wewnętrznymi, wszystkimi instalacjami, białym montażem, wykończoną łazienką, zamontowanymi drzwiami wewnętrznymi itd. Jedyne co pozostaje dodatkowo zrobić to wstawić wybrane przez siebie meble i można się wówczas cieszyć z własnych „czterech  ścian”. Tak powinno być, ale w praktyce i z wykończeniem „pod klucz” bywa różnie, choć tutaj wątpliwości zazwyczaj nie budzi zakres tego wykończenia, co jego jakość.

Szacuje się, że w Polsce zaledwie około 10 proc. oferty to mieszkania oddawane w „standardzie pod klucz”. Choć odsetek takich nieruchomości rośnie, to jednak ciągle pokutuje przekonanie, że oferta pod klucz jest zawyżona cenowo i że wykończenie jej we własnym zakresie wyjdzie taniej. Dzieje się tak, mimo faktu, że firmy deweloperskie zazwyczaj korzystają z bardzo dużych rabatów w hurtowniach materiałów budowlanych, zupełnie niedostępnych dla zwykłego, pojedynczego klienta. Wybierając opcję „pod klucz” można także zaoszczędzić pieniądze poprzez różnicę w kwocie podatku VAT. Podatek za zakup materiałów budowlanych wynosi 23 proc., podczas gdy usługa wykończenia przez dewelopera kosztuje tylko 8 proc. VAT.

Prospekt informacyjny prawdę powie

Konkretnych informacji o standardzie wykończenia mieszkania powinniśmy szukać w umowie deweloperskiej, a zwłaszcza we wprowadzonym na mocy tzw. ustawy deweloperskiej prospekcie informacyjnym, który na temat swojej inwestycji powinien dostarczyć deweloper. Jest to niezwykle cenny dokument dla każdego klienta, z którym powinien się zapoznać bardzo dokładnie. To właśnie tam, wśród szeregu cennych informacji (wzór umowy deweloperskiej, finansowanie inwestycji, doświadczenie dewelopera itp.) są także załączniki z opisem standardu wykończenia części wspólnych oraz lokali mieszkalnych.

Co robić, gdy deweloper nie wywiąże się z obowiązku dostarczenia lokalu w określonym standardzie? Jako kupujący mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek uczestniczyć w odbiorze mieszkania i już na tym etapie powinniśmy zakwestionować jakość wykończenia, po prostu nie podpisując protokołu odbioru. Nawet jednak jeśli protokół podpisaliśmy, a na jaw wyszły wady, deweloper odpowiada za nie w pełni na mocy rękojmi. Chodzi tu m.in. o wady, polegające na braku ustalonych w umowie właściwości lokalu.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Klient
To jest chore! Mieszkania powinny być gotowe do zamieszkania, tak jak kupuje się nowy samochód, wsiada i się jedzie i rola producentów/deweloperów jest taka że ma się podobać!
~Adam1983
To jest dobre ale dla kogoś komu nie zależy na jakości wykończenia i nie ma sprecyzowanych wymagań, nie ma co się łudzić nikt za darmo tego wykończenia nie zrobi deweloper który oferuje mieszkania pod klucz musi zapłacić tym co je wykończyli i doliczy to do ceny plus jeszcze zysk dla siebie, to chyba lepiej nie mieć tego doliczonego To jest dobre ale dla kogoś komu nie zależy na jakości wykończenia i nie ma sprecyzowanych wymagań, nie ma co się łudzić nikt za darmo tego wykończenia nie zrobi deweloper który oferuje mieszkania pod klucz musi zapłacić tym co je wykończyli i doliczy to do ceny plus jeszcze zysk dla siebie, to chyba lepiej nie mieć tego doliczonego i we własnym zakresie znaleźć sobie swoją ekipę do wykończenia lub zrobić samemu a nie zdawać się na fuszerki deweloperów bo oni podwykonawcom dają takie śmieszne stawki że nikt poważny takich robót nie bierze a jaka płaca taka praca.
~Sil
Problem z wykończeniem "pod klucz" nie polega tyle na jakości materiałów czy przepłacaniu, co na braku realnego wyboru. Developer co prawda daje wybór, tyle tylko, że zamiast wybierać z palety kilkuset np. płytek podłogowych takie, które podobają się najbardziej, trzeba zdecydować się na jedne z 5-10 płytek - takich, które Problem z wykończeniem "pod klucz" nie polega tyle na jakości materiałów czy przepłacaniu, co na braku realnego wyboru. Developer co prawda daje wybór, tyle tylko, że zamiast wybierać z palety kilkuset np. płytek podłogowych takie, które podobają się najbardziej, trzeba zdecydować się na jedne z 5-10 płytek - takich, które odrzucają najmniej.

Developer oferujący wyłącznie wykończenie pod klucz to dla mnie wada, a nie zaleta. Potem wszystkie mieszkania w inwestycji na jedno kopyto, jak za PRL.
~pa
Słusznie, dlatego właśnie najlepszy jest wybór, bo ludzie są różni i mają różne potrzeby i preferencje. Jedna cena za "standard deweloperski", druga cena za "pod klucz", wybierasz, płacisz.
~volenti_non_iniura
cena jest wartością, którą kupujący jest gotów zapłacic a sprzedający przyjąć. Buty Nike mogłyby kosztować 60 zł, ale skoro są chętni płacić 1000 zł no to tyle kosztują.....
~Gospodarka_Głupcze
Ja bym wprowadził KONIECZNOŚĆ wpisywania do umów (aktów not.) MARŻY jaką ma deweloper na m2. Może by się ludzie 2x zastanowili jak zobaczą że cena wybudowania ich m2 to 2.000zł a oni płacą 6.000... Taki całkowity "Rzeczywisty Koszt Budowy", coś na wzór Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania przy kredycie...
~ejty
To nie to samo. Jeśli chciałbyś porównać to musiałbyś napisać o marży, jaką bank zarabia na kredycie (vs koszt finansowania) a nie RRSO.
~Gospodarka_Głupcze odpowiada ~ejty
Czy ja napisałem że to "to samo"? Napisałem "coś na wzór". Może bardziej chodzi o całkowity koszt: Jeżeli biorę 40tys (wartość) kredytu a mam oddać po 5 latach 60tyś to przepłacam (koszt) 20.000zł - "lichwa, złodziejstwo itp.". Jeżeli kupuję mieszkanie którego wybudowanie kosztowało 100.000zł (wartość) Czy ja napisałem że to "to samo"? Napisałem "coś na wzór". Może bardziej chodzi o całkowity koszt: Jeżeli biorę 40tys (wartość) kredytu a mam oddać po 5 latach 60tyś to przepłacam (koszt) 20.000zł - "lichwa, złodziejstwo itp.". Jeżeli kupuję mieszkanie którego wybudowanie kosztowało 100.000zł (wartość) a mam zapłacić 240.000zł, to przepłacam (koszt) 140.000zł (lichwa? złodziejstwo? Wolny rynek?"

Kolejna sprawa jeżeli na te 240tyś biorę kredyt i po 20 latach oddam 400.000pln, to koszty zakupu mojego mieszkania rosną do 300.000zł ;] to już całkiem ładna kwota ;]
~Adam1983 odpowiada ~Gospodarka_Głupcze
Idąc tym tropem powinno się w sklepie na każdej cenie pisać jaki jest koszt wyprodukowania towaru jaki chcesz kupić bo może sprzedawca ma za dużą marże i przepłacasz, zapewne okazałoby się że spodnie czy budy które kupujesz w produkcji kosztują 20zł a ty płacisz 200zł to dopiero lichwa. Kupując pewne dobro znając jego cenę decydujesz Idąc tym tropem powinno się w sklepie na każdej cenie pisać jaki jest koszt wyprodukowania towaru jaki chcesz kupić bo może sprzedawca ma za dużą marże i przepłacasz, zapewne okazałoby się że spodnie czy budy które kupujesz w produkcji kosztują 20zł a ty płacisz 200zł to dopiero lichwa. Kupując pewne dobro znając jego cenę decydujesz się na to że tyle płacisz i co za znaczenie ma ile na tym zarabia sprzedający, jak ci się nie podoba że cena jest za wysoka to nie kupuj i zrób sam.
~pa odpowiada ~ejty
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podane były oba parametry.

Powiązane: Deweloperzy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki