W jakim stanie po odbiorze dostaniesz od dewelopera swoje „cztery ściany”? Niestety często na tym tle dochodzi do nieporozumień. Firmy deweloperskie dla określenia standardu wykończenia mieszkań, posługują się pojęciami, które w praktyce nigdzie nie zostały zdefiniowane.
W polskich warunkach możliwe są trzy warianty wykończenia nieruchomości:
- tzw. standard deweloperski
- standard deweloperski podwyższony
- mieszkanie gotowe „pod klucz”.
Jak tłumaczą eksperci portalu TargiMieszkaniowe.net ogromna większość nowych mieszkań jest oddawana w tzw. standardzie deweloperskim, który w zasadzie nie ma swoich odpowiedników w Europie Zachodniej. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest on wynalazkiem jeśli nie typowo polskim, to na pewno z naszej części kontynentu. Na Zachodzie po prostu oddaje się mieszkania gotowe do wprowadzenia. U nas zazwyczaj gotowe do... dodatkowego wykończenia.
Pojęcie „standard deweloperski” dotyczy więc mieszkań, które trzeba będzie jeszcze wykończyć na własną rękę. Co więcej – nikt tak naprawdę do końca nie wie, co ów standard oznacza. Firmy deweloperskie różnie go rozumieją i różnie definiują. Żadnych odgórnie narzuconych jednolitych przepisów ani regulacji po prostu nie ma.
Zazwyczaj przyjmuje się, że na standard deweloperski składają się ściany z tynkiem gipsowym, wylewka betonowa na podłodze, parapety w mieszkaniu, doprowadzone wszystkie instalacje i drzwi wejściowe. Tak „gotowy” lokal dostaje nabywca i musi automatycznie wyłożyć kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych, by dostosować go do zamieszkania, a więc: położyć podłogi, zrobić ściany, drzwi wewnętrzne, łazienkę, biały montaż itp.

Deklaratywnie wyższy ma być tzw. „standard podwyższony”. Tu również nie ma mowy o jakiejkolwiek jasności takiego pojęcia. Po prostu chodzi o fakt, że mieszkanie ma ściany pokryte gładzią i przemalowane na biało. Dużo rzadziej zdarza się, że deweloperzy instalują biały montaż. Część firm przez standard podwyższony rozumie np. fakt zamontowania drzwi antywłamaniowych i domofonów.
Teoretycznie stosunkowo najmniej wątpliwości powinien wzbudzać tzw. „standard pod klucz”, czyli po prostu lokal gotowy do zamieszkania. Zadaniem kupującego jest tylko wstawienie mebli. Powinien on więc dostać mieszkanie z: gotowymi podłogami, pomalowanymi ścianami, oknami, parapetami wewnętrznymi, wszystkimi instalacjami, białym montażem, wykończoną łazienką, zamontowanymi drzwiami wewnętrznymi itd. Jedyne co pozostaje dodatkowo zrobić to wstawić wybrane przez siebie meble i można się wówczas cieszyć z własnych „czterech ścian”. Tak powinno być, ale w praktyce i z wykończeniem „pod klucz” bywa różnie, choć tutaj wątpliwości zazwyczaj nie budzi zakres tego wykończenia, co jego jakość.
Szacuje się, że w Polsce zaledwie około 10 proc. oferty to mieszkania oddawane w „standardzie pod klucz”. Choć odsetek takich nieruchomości rośnie, to jednak ciągle pokutuje przekonanie, że oferta pod klucz jest zawyżona cenowo i że wykończenie jej we własnym zakresie wyjdzie taniej. Dzieje się tak, mimo faktu, że firmy deweloperskie zazwyczaj korzystają z bardzo dużych rabatów w hurtowniach materiałów budowlanych, zupełnie niedostępnych dla zwykłego, pojedynczego klienta. Wybierając opcję „pod klucz” można także zaoszczędzić pieniądze poprzez różnicę w kwocie podatku VAT. Podatek za zakup materiałów budowlanych wynosi 23 proc., podczas gdy usługa wykończenia przez dewelopera kosztuje tylko 8 proc. VAT.
Prospekt informacyjny prawdę powie
Konkretnych informacji o standardzie wykończenia mieszkania powinniśmy szukać w umowie deweloperskiej, a zwłaszcza we wprowadzonym na mocy tzw. ustawy deweloperskiej prospekcie informacyjnym, który na temat swojej inwestycji powinien dostarczyć deweloper. Jest to niezwykle cenny dokument dla każdego klienta, z którym powinien się zapoznać bardzo dokładnie. To właśnie tam, wśród szeregu cennych informacji (wzór umowy deweloperskiej, finansowanie inwestycji, doświadczenie dewelopera itp.) są także załączniki z opisem standardu wykończenia części wspólnych oraz lokali mieszkalnych.
Co robić, gdy deweloper nie wywiąże się z obowiązku dostarczenia lokalu w określonym standardzie? Jako kupujący mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek uczestniczyć w odbiorze mieszkania i już na tym etapie powinniśmy zakwestionować jakość wykończenia, po prostu nie podpisując protokołu odbioru. Nawet jednak jeśli protokół podpisaliśmy, a na jaw wyszły wady, deweloper odpowiada za nie w pełni na mocy rękojmi. Chodzi tu m.in. o wady, polegające na braku ustalonych w umowie właściwości lokalu.





























































