Spółka celowa PGE i ZE PAK do budowy elektrowni jądrowej w Koninie Pątnowie planuje studium wykonalności projektu, ale czeka na decyzję właścicieli - wynika z wypowiedzi prezesa PGE PAK Energia Jądrowa Tomasza Nowackiego podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych.


„Planujemy studium wykonalności projektu - czekamy tutaj na decyzję właścicieli. Jesteśmy gotowi do tego, aby takie działania rozpocząć” – powiedział Nowacki.
Dodał, że studium wykonalności może zająć ok. 2 lata.
„Rozpoczęliśmy rozmowy z KHNP, które zmierzają do podpisania umowy na projektowanie, co będzie bardzo ważnym krokiem milowym” – dodał.
"KHNP daje rękojmię budowy na czas i w budżecie reaktorów jądrowych, w zasadzie spółka od kilkudziesięciu lat stale buduje reaktory jądrowe, nie miała nigdy przerwy takiej, jaką miały w budowie spółki zachodnie: europejskie czy amerykańskie. W ciągu ostatnich 30 lat wybudowano 24 bloki jądrowe” – wskazywał Nowacki.

Zaznaczył jednocześnie, że strona koreańska daje ofertę pakietową.
"Daje projekt, daje technologię, daje wykonawstwo, daje doświadczenie w zarządzaniu projektem i co być może najważniejsze w tej układance i co bardzo trudno znaleźć wśród innych potencjalnych partnerów to to, że strona koreańska deklaruje objęcie udziałów, a więc deklaruje też wejście kapitałowe w inwestycję” – dodał.
Obecni na posiedzeniu komisji przedstawiciele KHNP zapewnili m.in. że technologia APR1400 posiada certyfikaty europejskie. W posiedzeniu w czwartek uczestniczył też ambasador Korei Płd w Polsce Hoonmin Lim.
Jak przypomniał prezes PGE PAK Energia Jądrowa w listopadzie 2023 spółka uzyskała od ministra klimatu tzw. decyzję zasadniczą. Decyzja ta została wydana jeszcze przez poprzedni rząd.
"Posiadając taką decyzję, mamy potwierdzenie, że inwestycja znajduje się w polityce państwa i jest dla niej miejsce w dokumentach rządowych, co nie oznacza oczywiście, że jest to jakieś pozwolenie na budowę, musimy te wszystkie kolejne decyzje uzyskać” – podkreślił Nowacki.
Na początku marca pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Maciej Bando powiedział, że w rządzie trwa dyskusja, czy w Polsce jest miejsce na prywatną energetykę jądrową, czy jednak nie powinno się zadbać o to, żeby państwo sprawowało jakąś formę kontroli nad tym obszarem.
Jako przykład wskazał wtedy spółkę utworzoną przez Orlen i Synthos w celu budowy małych reaktorów jądrowych. Jego zdaniem, podział udziałów w tej spółce po 50 proc. nie zapewnia Skarbowi Państwa efektywnej kontroli nad tym przedsięwzięciem.
Innym przykładem udziału kapitału prywatnego jest plan budowy drugiej elektrowni jądrowej w Koninie/Pątnowie w Wielkopolsce. Projekt jest realizowany przez wspólną spółkę PGE i ZE PAK, która w 2022 roku podpisała umowę z koreańską firmą KHNP.
W ramach rządowego programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ) pierwszą elektrownię w amerykańskiej technologii AP1000 zbuduje konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu. Ma to być elektrownia o mocy elektrycznej do 3750 MWe, a pierwszy reaktor tej elektrowni, według ostatnich zapowiedzi, powinien ruszyć w 2035 r. (PAP Biznes)
jz/ gor/






























































