Spadki z GPW mogą uderzyć w państwowy budżet

Mocne spadki warszawskich indeksów to problem nie tylko giełdowych graczy. Słabość GPW może odbić się zarówno na zaplanowanym przez rząd budżecie, jak i portfelach Polaków.

Indeks WIG20, który gromadzi najważniejsze spółki warszawskiej giełdy, ma za sobą trzeci najgorszy tydzień w historii. W ledwie pięć sesji jego wartość spadła o 15,3 proc. Kapitalizacja krajowych spółek notowanych na GPW spadła jeszcze mocniej, bo aż o 15,7 proc. Ich wyceny w tydzień spadły w sumie aż o 74,2 mld zł. W poniedziałek główne indeksy szły już wprawdzie w górę, udało się odrobić jednak tylko niewielką część strat.

Szerokie i tak mocne spadki na GPW odbiły się na portfelach akcjonariuszy. Zarówno dużych instytucjonalnych graczy, jak i drobnych ciułaczy inwestujących na własny rachunek. Grupa tracących na giełdowych spadkach jest jednak dużo szersza, pośrednio dochodzą bowiem klienci funduszy inwestycyjnych czy funduszy emerytalnych.

Opłata przekształceniowa budzi spore kontrowersje i uważana jest za pomysł, mający na celu wesprzeć budżet. Wsparcie to może okazać się jednak mniejsze niż zakładał rząd
Opłata przekształceniowa budzi spore kontrowersje i uważana jest za pomysł, mający na celu wesprzeć budżet. Wsparcie to może okazać się jednak mniejsze niż zakładał rząd (KPRM)

Słabość OFE przed "godziną zero"

Szczególnie warto spojrzeć na tę ostatnią kwestię, a więc strat funduszy emerytalnych. Nie tylko dlatego, że dotyczy ona największej grupy Polaków (choć nie tak bezpośrednio jak w przypadku inwestycji na własny rachunek), ale także i z powodu zbliżających się zmian prawnych. Otwarte Fundusze Emerytalne, które inwestują emerytalne pieniądze Polaków na GPW, przestaną bowiem istnieć w lipcu 2020 roku. Aktywa, w zależności od decyzji klienta, mają zostać przeniesione na Indywidualne Konto Emerytalne bądź na subkonto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. 

Ostatnie spadki sprawią zatem, że Polacy przy transferze pieniędzy z OFE otrzymają mniej pieniędzy. Oczywiście do lipca jest jeszcze trochę czasu i warszawskie indeksy mają czas na odrobienie strat, równie dobrze może się jednak okazać, że pogłębią spadki. To jednak dopiero przyszłość, póki co możemy powiedzieć jedynie (nawet bez szczegółowych danych), że luty mocno uderzy w wartość aktywów zgromadzonych OFE.

A przypomnijmy, że ostatnich mocnych spadków nie poprzedził żaden okres wielkich wzrostów. Po piątkowych spadkach WIG notowany był najniżej aż od 2016 roku. Same jednostki OFE w 2019 roku zanotowały kosmetyczne wzrosty po słabym 2018 roku. Styczeń 2020 przyniósł kolejny spadek średniej ważonej jednostki funduszu (o 1,9 proc.) i w lutym spadki te zostaną najpewniej mocno pogłębione.

Nawet 2 mld zł mniej w budżecie

Giełdowe straty OFE nie są i w smak rządowi. Przewiduje on, że zdecydowana większość Polaków wybierze transfer z OFE do IKE, temu zaś ma towarzyszyć kontrowersyjna opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc. Pierwsza jej rata zasili budżet w 2020 roku, druga zaś w 2021 roku. 

Co zatem ostatnie spadki oznaczają dla budżetu? Z danych Trigona wynika, że na koniec stycznia aktywa netto OFE wynosiły 151 mld zł. Aż 115 mld zł zaangażowanych było w akcje polskie. Oczywiście póki co nie wiemy, ile straciły w lutym same OFE, patrząc na szerokie zaangażowanie funduszy w polską giełdę, wydaje się, że robocze przyjęcie wspominanych 15 proc. nie będzie błędem. Dodając do tego założenie, że 80 proc. klientów OFE wybierze IKE, okazuje się, że giełdowe spadki z ostatniego tygodnia lutego oznaczać mogą spadek budżetowych wpływów z opłaty przekształceniowej o przeszło 2 mld zł.

Oczywiście to wszystko założenia. Co warto jeszcze raz podkreślić: po pierwsze nie znamy liczb z OFE za luty, po drugie zaś nie znamy skali giełdowego odbicia (o ile takie będzie kontynuowane). Faktem jednak jest, że giełdowe spadki nie są obojętne ani portfelom Polaków, ani budżetowi. Ten ostatni ucierpieć może jeszcze z innego powodu. Jeżeli akcje polskich spółek nie odrobią strat, większa niż zwykle część inwestorów może wykazać inwestycyjną stratę. To zaś może negatywnie przełożyć się na giełdowe wpływy z "podatku Belki".

W skali całego budżetu ewentualny uszczerbek wynikający z niższych wpływów z opłaty przekształceniowej czy podatku Belki to niewielki cios. Budżet na 2020 rok to aż 435 mld zł. Dużo groźniejsze wydają się potencjalne skutki samego koronawirusa czy spowalniającej konsumpcji, które mogą negatywnie odbić się na wpływach z podatków. Z drugiej strony warto pamiętać, jak m.in. za sprawą podwyżek podatków czy transferów typu właśnie opłata przekształceniowa rząd walczył, by na papierze zrównoważyć budżet. Ważny jest zatem każdy miliard, bo "niedowiezienie" zerowego deficytu może być odebrane jako polityczna porażka.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
10 30 carlito1

No to teraz zobaczymy pisi rząd co będzie robił w czasie kiedy do drzwi puka kryzys... a za czasu prosperity sobie słabo radził :>:)

Jak to co? PODNIESIE PODATKI! :)

! Odpowiedz
8 26 anty12

Nikt nie robi interesow z komuchami. Kazdy trzyma si ez dala od zlotowki i SSP. Ale to pewnie wina Tuska :)

! Odpowiedz
1 36 1as

Kij ma.m dwa końce.
Niech rząd dokupi akcje swoich spółek SP za darmochę, weźmie większą dywidendę i będzie mógł zarobić na różnicy kursów. Spółki SP są praktycznie w ciągłej promocji.

! Odpowiedz
8 75 trooper

Ta 15% "opłata przekształceniowa" to zwykła grabież dokonana na przyszłych emerytach. Rozdają 15-te emerytury górnikom a mi kradną 15% emertyalnych oszczędności.

! Odpowiedz
9 40 specjalnie_zarejestrowany2

Co zrobić, trzeba będzie zabrać 30 zamiast 15%.

! Odpowiedz
9 33 specjalnie_zarejestrowany2

To wina wirusa i Tuska.

! Odpowiedz
12 17 michal-szewczyk

Cos mi tu nie gra. To znaczy ze w lipcu akcje za 150mld zostana sprzedane? Myslelem ze po prostu zmienia fundusz. Panie Adamie mam nadzieje ze pan sie myli bo jesli nie to czeka nas armageddon na gpw

! Odpowiedz
6 19 fakty

ZUS jako bankrut potrzebuje żywej gotówki a, że większość ludzi wybierze właśnie ZUS to sam sobie odpowiedz na pytanie co się stanie z akcjami.

! Odpowiedz
0 17 mkx

Ustawę przeczytaj. Jeśli ktoś zdecyduje o przeniesieniu środków z OFE do ZUS, to papiery zostaną "podpięte" do FRD. Problemem jest uzyskanie gotówki za 15% wyceny papierów w "godzinie 0" (przy scenariuszu IKE+) - na pewno Towarzystwa będą sprzedawać, żeby podatek przelać do MF. Ale strachu nie ma. Najlepszy - IMHO - scenariusz, to dupnięcie giełdy w tym roku, i odbicie w kolejnych latach. Wówczas utrata 15% będzie bezbolesna.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 26 trooper odpowiada mkx

Te 2 miliardy, któych nie zbiorą w opłatach będą musieli sobie odbić innym podatkiem. A pomyśleć, że to dokładnie tyle co pójdzie niebawem na dodatek dla mediów propagandowych TVP.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 4,30% 45 386,98
2020-04-07 12:16:00
WIG20 3,96% 1 643,72
2020-04-07 12:31:45
WIG30 4,20% 1 892,58
2020-04-07 12:31:00
MWIG40 4,50% 3 134,44
2020-04-07 12:16:45
DAX 3,99% 10 476,90
2020-04-07 12:26:00
NASDAQ 7,33% 7 913,24
2020-04-06 22:03:00
SP500 7,03% 2 663,68
2020-04-06 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.